Austriacy chcą sprzedać udziały w GECH Rosjanom. Gazprom gotów zapełnić europejskie magazyny gazu. Kryzys naftowy to lekcja na czasy kryzysu na Ukrainie

Huby gazowe w Europie
Huby gazowe w Europie

Autorski przegląd informacji o energetyce

Austriacy chcą sprzedać udziały w GECH Rosjanom

(REUTERS/BBC/AP/AFP/TERESA WÓJCIK/EU OBSERVER/PRIME/WOJCIECH JAKÓBIK)

Wczoraj w Wiedniu została podpisana umowa rosyjskiego Gazpromu i austriackiego OMV o budowie odcinka gazociągu South Stream w Austrii. Podczas gdy maksymalna przepustowość rury ma wynieść 63 mld m3 rocznie, odcinek austriacki miałby uzyskać poziom 32 mld m3. Podpisali ją generalny dyrektor austriackiego koncernu naftowego OMV Gerhard Reuss i szef Gazpromu Aleksiej Miller bezpośrednio przed przybyciem z roboczą wizytą do stolicy Austrii prezydenta Putina.  Umowa przewiduje, że rosyjski gaz będzie transportowany gazociągiem South Stream do Austrii od późnego 2016 roku lub na początku 2017 roku. Umowa została podpisana pomimo sprzeciwów Komisji Europejskiej, choć niedawno pod jej presją Bułgaria wstrzymała budowę swojego odcinka gazociągu. Dyrektor generalny OMV z okazji podpisania umowy z rosyjskim koncernem podkreślił, że jego zdaniem South Stream w zupełności jest zgodny z prawem europejskim. Co więcej – „ jest to inwestycja  zapewniającą pełne bezpieczeństwo energetyczne Europie”. Zaapelował także o zwolnienie rury spod reżimu trzeciego pakietu energetycznego, w celu umożliwienia Gazpromowi wykorzystania stu procent dostępnej przepustowości. Dyrektor firmy przekonuje, że trwają „konstruktywne” rozmowy z Komisją Europejską na ten temat. Austriacy zaznaczyli ponadto, że dostarczenie surowca ze złóż na Morzu Czarnym w dyspozycji OMV nie jest częścią porozumienia w sprawie South Stream. Zaproponowali także osobne porozumienie w sprawie wykupu udziałów w austriackiej giełdzie gazowej przez Gazprom. Środkowoeuropejski węzeł gazowy (CEGH) w Baumgarten jest ważnym punktem wymiany dla regionalnych sektorów gazowych. Taką propozycję Wiedeń złożył jeszcze w 2008 roku ale sprzeciwiła mu się Komisja Europejska.

Gazprom gotów zapełnić europejskie magazyny gazu

(REUTERS/RIA NOVOSTI/AFP/TERESA WÓJCIK/ITAR TASS/WOJCIECH JAKÓBIK)

Szef Gazpromu Miller oświadczył  dziennikarzom w czasie wizyty w Wiedniu, że jeśli Ukraińcy będą przechwytywać gaz przeznaczony dla innych krajów – jego koncern jest przygotowany, aby ten przesył surowca transportować alternatywnymi gazociągami. Gazprom jest też gotów, aby zapełnić rezerwowe magazyny gazu w Europie. Przyznał, że na wszelki wypadek rosyjski koncern gazowy będzie przesyłać na zachód większe wolumeny surowca przez Nord Stream. Podobnie w większym stopniu może być wykorzystywany gazociąg Jamał-Europa, przez Białoruś i Polskę do Niemiec – dodał Miller. Gazprom rozważa także możliwość dostarczenia na swój koszt większych ilości gazu do magazynów w Europie. O napełnienie swoich magazynów rosyjskim gazem zaapelowały Węgry. Obawiają się one przerw dostaw surowca przez Ukrainę w okresie zimowym. Apel Budapesztu może wytworzyć dodatkową presję na Kijów wbrew staraniom Komisji Europejskiej o ustabilizowanie sytuacji i powrót Rosjan do rozmów na temat długu gazowego Ukraińców.

Kryzys naftowy to lekcja na czasy kryzysu na Ukrainie

(EURACTIV)

Jednym z pozytywnych skutków kryzysu ukraińskiego jest pogłębiona debata na temat energetyki w Unii Europejskiej. W zeszłym tygodniu toczyły się rozmowy z udziałem komisarza ds. energii UE Gunthera Oettingera oraz zwolenników zwiększania efektywności energetycznej we Wspólnocie z Parlamentu Europejskiego. W dyskusji brał także udział ambasador USA przy Unii Europejskiej. Z danych Komisji Europejskiej wynika, że każdy jeden procent zaoszczędzonej energii w Europie przekłada się na możliwość ograniczenia importu gazu ziemnego o 2,3 procent. Zwolennicy ambitnej polityki klimatycznej forsują z tego powodu cel zwiększenia efektywności energetycznej na poziomie 40 procent. Amerykański ambasador przywołał w tym kontekście przykład z własnego podwórka. Podczas kryzysu naftowego w latach siedemdziesiątych Amerykanie byli zmuszeni do wprowadzenia drastycznych cięć zużycia energii. Bez ich implementacji na potrzeby wytworzenia wzrostu gospodarczego na ówczesnym poziomie, USA musiałyby zużyć o 50 procent więcej energii elektrycznej. Środki po jakie sięgnęły Stany to m.in. oszczędność przy oświetleniu i ogrzewaniu domów, ustanowienie ograniczenia prędkości na poziomie 88km/h. Dziś, w obliczu kryzysu na Ukrainie, Unia Europejska mogłaby skorzystać z tych doświadczeń. Założenia unijnej polityki klimatycznej na lata 2020-30 zostaną omówione podczas szczytu Rady Europejskiej 26-27.06. Mają one zostać ostatecznie przyjęte w okolicach października tego roku.

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s