Europa staje się bardziej atrakcyjnym rynkiem LNG od azjatyckiego. USA mogą objąć sankcjami Gazprom

Wnętrze zbiornika w budowanym terminalu LNG w Świnoujściu. Zdjęcie: Polskie LNG
Wnętrze zbiornika w budowanym terminalu LNG w Świnoujściu. Zdjęcie: Polskie LNG

Autorski przegląd informacji o energetyce

PGNiG chce przenieść siedzibę OSM na Pomorze

(DGP/CIRE)

Jak przypomniał dzisiejszy „Dziennik Gazeta Prawna”, Operator Systemu Magazynowania jest obecnie formalnie zarejestrowany we wsi Dębogórze na Kaszubach, gdzie zlokalizowany jest jeden z podziemnych magazynów gazu. Jednak już biura spółki znajdują się w Warszawie, tam też pracuje zarząd i większość zatrudnionych przez firmę specjalistów. PGNiG chce przenieść tych ludzi i siedzibę operatora do Wejherowa.

– Funkcjonowanie zarządu OSM oraz pracowników firmy poza jej rejestrową siedzibą, w odrębnych lokalizacjach, to sytuacja niestandardowa i nieuzasadniona ekonomicznie – wyjaśnia rzeczniczka PGNiG Dorota Gajewska w rozmowie z gazetą.

Jak wynika z nieoficjalnych informacji, do których dotarł dziennik, koszty przenosin szacowane są na 7 do 9 mln zł.

Pracownicy OSM przekonują, że spotkania w których uczestniczą w ramach pracy w spółce, dotyczą z reguły instytucji których siedziby są zlokalizowane w Warszawie. Obawiają się oni również, że przeprowadzka może oznaczać zagrożenie dla ciągłości pracy operatora, gdyż blisko 70% zatrudnionych nie chce przeprowadzać się na Pomorze, a przygotowanie nowych specjalistów wymaga czasu – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

– Z pewnością będziemy monitorowali tę sprawę i oczekiwali od przedsiębiorstwa odpowiedzi, czy planowane zmiany nie przyniosą negatywnych skutków dla samego systemu gazowego i jego użytkowników – powiedziała DGP Agnieszka Głośniewska, rzeczniczka URE.

Litwa myśli już o imporcie LNG z USA i jego dalszej sprzedaży do Polski

(Wyborcza.biz/CIRE)

Jak poinformowała Wyborcza.biz, pod koniec tygodnia do gazoportu w Kłajpedzie przypłynie kolejny, drugi już gazowiec – Golar Seal, wiozący LNG kupione od norweskiego Statoila. Litwini rozmawiają już jednak o zakupach skroplonego gazu w USA.

Serwis przypomina, że Statoil ma dostarczać na Litwę rocznie 540 mln m sześc. gazu w postaci LNG. Docelowo jednak gazoport w Kłajpedzie będzie mógł odbierać rocznie 4 mld m sześc. gazu, czyli więcej niż wynosi litewskie zapotrzebowanie.

W tej sytuacji Litwa rozpoczęła rozmowy na temat potencjalnego sprowadzania LNG z USA, gdy tylko Amerykanie zaczną go eksportować. 24 lutego litewski minister energetyki Rokas Masiulis rozmawiał w tej sprawie w Waszyngtonie z amerykańskim sekretarzem energii Ernestem Monizem.

Wyborcza.biz przypomina, że pierwszy amerykański terminal do eksportu LNG ma uruchomić pod koniec roku firma Cheniere Energy. Już w maju 2011 r. firma ta podpisała list intencyjny w sprawie dostaw LNG na Litwę.

– Eksporterom LNG możemy zaproponować dostawy przez terminal w Kłajpedzie nie tylko na Litwę, ale także do Łotwy i Estonii, a od 2019 r. – także dla odbiorców w Polsce i na Ukrainie – powiedział cytowany przez Wyborczą.biz Rokas Masiulis.

Litwa mogłaby eksportować gaz za pomocą łącznika z Polską, który ma powstać do końca dekady.

Europa staje się bardziej atrakcyjnym rynkiem LNG od azjatyckiego

(Reuters/Wojciech Jakóbik)

Spadające ceny ropy naftowej obniżają ceny gazu skroplonego na rynku azjatyckim (spadek do 60 procent), zwiększając atrakcyjność eksportu LNG do Europy. Tymczasem chińskie terminale importowe wykorzystały w 2014 roku jedynie 55 procent swej przepustowości. To spadek o 67,2 procent w stosunku do 2013 roku. Oznacza to, że spodziewany wzrost importu gazu skroplonego przez Państwo Środka nie jest tak duży, jak przewidywali eksperci.

Tymczasem przedstawiony 25 lutego projekt Unii Energetycznej zakłada intensyfikację rozwoju zdolności importowych LNG w Unii Europejskiej. Z raportu Reutersa wynika, że już teraz do gazoportów belgijskich, brytyjskich i holenderskim wpływa dwa razy więcej tankowców na gaz skroplony, niż w zeszłym roku. Cenowym punktem odniesienia staje się jednocześnie giełda gazu w Londynie.

Westinghouse przyjmuje projekt Unii Energetycznej z zadowoleniem

(Novinite/Wojciech Jakóbik)

Amerykańska firma nuklearna Westinghouse przyjęła z zadowoleniem projekt wdrożenia Unii Energetycznej przedstawiony wczoraj przez Komisję Europejską. Firma planuje ekspansję na Starym Kontynencie, gdzie zapewnia już technologię dla części obiektów atomowych. Amerykanie zaangażowali się m.in. w przemiany technologiczne w ukraińskich elektrowniach jądrowych.

Zdaniem dyrektora Westinghouse na Europę Yvesa Bracheta, rozwój Unii Energetycznej pozwoli na zmniejszenie wykorzystania węgla w wytwórstwie energii elektrycznej i pozwoli na dywersyfikację źródeł energii.

USA mogą objąć sankcjami Gazprom za nieskonsultowane dostawy gazu dla terrorystów z Donbasu

(EurActiv/Reuters/Teresa Wójcik/Kommiersant/Wojciech Jakóbik)

Konflikt gazowy między Ukrainą a Rosją wszedł w kolejną fazę – w spór o dostawy dla obszarów pod kontrolą rosyjskich bojowników.

Ukraińska państwowa firma paliwowa Naftogaz oskarżyła w ubiegły poniedziałek (23 lutego) Gazprom o przesyłanie zakupionego przez Ukrainę gazu separatystom. Gazprom odpowiedział oskarżeniem o niepłacenie przez Ukrainę uzgodnionych kwot za ten surowiec. Naftogaz poinformował, że zgodnie z warunkami umowy wynegocjowanej 30 października 2014 r. za pośrednictwem UE, 19 lutego br. przekazał Gazpromowi przedpłatę za 454 mln m. sześc. gazu. Jednak do 23 lutego rosyjski monopolista przesłał Ukrainie jedynie 287 mln m. sześc. – o 167 mln m. sześc. za mało.

Problemem są dostawy gazu do tzw. „republik ludowych” Doniecka i Ługańska. Ukraina odcięła im dostawy gazu dostarczanego przez Rosję, zapłaconego przez Kijów. Gazprom stwierdził, że dostawy dla bojowników są wliczane do umów zawartych z Naftogazem, pomimo, że premier rosyjski Dmitrij Miedwiediew zaliczył je do „pomocy humanitarnej” Moskwy dla terrorystów. Dlatego m.in. Naftogaz odrzuca możliwość płacenia za te dostawy.

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej do spraw Unii Energetycznej odpowiedział na apel Ukraińców o zaangażowanie się w rozwiązanie sporu. Zapowiedział, że ustalana jest data nowych rozmów KE-Ukraina-Rosja. Zaproponował także, że kwestię dostaw do regionów opanowanych przez terrorystów należy oddzielić od rozmowy o uniezależnieniu opłat za nie od rachunków za dostawy dla Naftogazu.

Tymczasem prezes Naftogazu Adriej Kobolew odpisał na list dyrektora Gazpromu Aleksieja Miedwiediewa, w którym Rosjanin domaga się opłacenia dostaw gazu przez Ukraińców. W odpowiedzi Kobolew wskazał, że Gazprom nie wywiązuje się z tymczasowego porozumienia Komisja Europejska-Ukraina-Rosja w czyli pakietu zimowego gwarantującego dostawy według ukraińskich zamówień w zamian za przedpłaty.

Przypomniał, że Gazprom realizuje obecnie jedynie 40 procent zamówień Naftogazu a zgodnie z kontraktem wolumeny dostarczane mogą się różnić tylko o 6 procent w stosunku do zamówienia. Dodał także, że punkty odbioru mogą być zmieniane tylko za obustronną zgodą firm. Tymczasem Gazprom unilateralnie dostarcza gaz do Donbasu zamiast Naftogazowi.

Dziennik Kommiersant informuje, że ze względu na kooperację z samozwańczymi republikami w Donbasie Gazprom może zostać obłożony sankcjami amerykańskimi, którymi są już objęci terroryści. Gazeta wskazuje, że do  tej pory rosyjska firma wystrzegała się bezpośrednich transakcji z podmiotami objętymi sankcjami USA, jak krymski Czernomorneftegaz przejęty podczas aneksji półwyspu przez Rosjan. Cytowani przez Kommiersant eksperci dopuszczają możliwość, że USA uznają dostawy dla DRL i ŁRL za ingerencję w sprawy wewnętrzne Ukrainy i obejmą sankcjami Gazprom.

Chiny udzielą pożyczki ukraińskiemu Naftogazowi

(Wojciech Jakóbik)

Naftogaz otrzyma od Narodowego Banku Chin  3,6 mld dolarów pożyczki, która pokryje między innymi zakup chińskiego sprzętu. Jest ona obłożona gwarancjami rządowymi i zostanie sfinalizowana w 2016 rokuw  w ramach finansowania nowych projektów.

Agencja Moodys znów obniża rating Gazpromu, Łukoila i Rosnieftu. Ucieczka Gazpromu z europejskich biur handlowych

(Moody’s/Reuters/Wojciech Jakóbik)

W środę 25 lutego agencja Moody’s obniżyła rating rosyjskich firm energetycznych z Baa3 do Ba1. Na liście znalazły się Gazprom, Gazprom Nieft, Rosnieft, Novatek i Łukoil. Agencja wyznaczyła negatywną perspektywę zmian oceny.

Moody’s podaje, że obniżenie ratingu wynika z pogarszających się warunków pracy w Rosji i grożące krajowi coraz większe ryzyko głębokiej i długiej recesji.

Rosyjska spółka naftowa Gazprom Nieft poinformowała, że wycofuje swoje operacje handlowe z austriackiego Wiednia. To ruch analogiczny do wyprowadzki Gazpromu z biur handlowych w Londynie. Komentatorzy uznają te posunięcia za reakcję na sankcje zachodnie, które uniemożliwiają Gazprom Nieftowi, Gazprombankowi i innym instytucjom finansowym z Rosji dostęp do zachodniego kapitału.

Z tego względu Rosjanie mają ograniczoną zdolność do ekspansji na rynkach zachodnich. Przeniesienie biur z powrotem na terytorium Federacji Rosyjskiej ma zwiększyć efektywność ich operacji. W ten sposób firmy wycofują się przed wpływem sankcji i prawa unijnego, które uznają za niekorzystne dla ich działalności.

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s