Budapeszt: Jest zgoda Euratomu na atomowe porozumienie z Rosją. Ukraiński oligarcha traci wpływy w sektorze naftowym więc ściąga parasol ochronny

Wiktor OrbanAutorski przegląd informacji o energetyce

Komisja Europejska przedstawi jesienią warianty wspólnych zakupów gazu

(Wojciech Jakóbik)

Agencja Platts podaje, że tej jesieni Komisja Europejska zamierza przedstawić różne możliwości wdrożenia wspólnych zakupów gazu w Unii Europejskiej. To skutek konkluzji Rady Europejskiej, która wezwała do stworzenia takiego wariantowego zestawienia w dokumencie poświęconym Unii Energetycznej. Studium ma być poświęcone rozważaniom w jaki sposób wspólne zakupy mogłyby zostać wdrożone w zgodzie z regulacjami Światowej Organizacji Handlu i unijnymi przepisami antymonopolowymi.

Budapeszt: Jest zgoda Euratomu na atomowe porozumienie z Rosją

(EurActiv/Bloomberg/Reuters/Teresa Wójcik/Wojciech Jakóbik)

Kancelaria Premiera Węgier poinformowała, że Budapeszt porozumiał się z Euratomem odnośnie umowy na dostawy paliwa atomowego od rosyjskiego Rosatomu. Węgrzy mieli zaakceptować uwagi europejskiej agencji nadzorującej sektor atomowy odnośnie porozumienia i wdrożyli odpowiednie korekty. Przez pierwsze dziesięć lat po rozbudowie elektrowni atomowej w Paks, paliwo dla niej będą dostarczać tylko Rosjanie. Wcześniej umowa zakładała 20-letni okres obowiązywania. Zmiany były bazowane na zaakceptowanym już porozumieniu w sprawie fińskiego obiektu Fennovoima.

Węgierski premier Wiktor Orban  jest przeciwny unii energetycznej.  Ten sprzeciw wyraził już następnego dnia po wizycie w Budapeszcie Putina.

Obecnie Orban ocenia, że decyzja o powołaniu unii energetycznej nadaje bezprawnie całej Unii Europejskiej status jednej z dwóch stron w umowach energetycznych, co dla Węgier oznacza zrzeczenie się energetycznej suwerenności państwowej. Jak wiadomo, jednym z celów powstania unii energetycznej jest próba stworzenia silnego wewnętrznego rynku energii i wspólnego występowania 28 państw wobec Gazpromu, co umocni ich negocjacyjną pozycję w kwestii ceny? W swoim czasie to właśnie Orban podkreślał, że Węgry sprowadzające z Rosji 70 proc. potrzebnego gazu, są niebezpiecznie uzależnione od Gazpromu.

Jednak obecnie Węgry podpisały z Rosją nową wieloletnią umowę gazową, na warunkach o wiele korzystniejszych niż dotychczasowa, która wygasa z końcem b.r. W tej nowej umowie nie ma zastosowania zasada „Bierz lub płać”, Węgry będą płacić rocznie tylko za taką ilość gazu, która została zużyta, a nie za tą, która została przewidziana w umowie.

W ramach tej nowej umowy Węgry otrzymają 20 mld m3 gazu, za który zapłacono, ale który nie został wykorzystany ( zgodnie z zasadą „Bierz lub płać”). Ten wolumen wystarczy Węgrom na 4 lata, co oznacza zaoszczędzenie 3 mld euro. Cena gazu ustalona w zawartej umowie jest dla Budapesztu bardzo korzystna, wynosi 260 dol. za 1 tys. m3.

W zamian Orban godzi się, aby Gazprom na Węgrzech zwiększył wolumen magazynowanego swojego gazu z obecnych 700 mln m3  do 3 mld m3 rocznie. Negocjacje w tej sprawie trwają. Do tego Rosatim będzie budować w Paks nowe bloki elektrowni jądrowej z kredytem na dogodnych dla Budapesztu warunkach.

Zarząd Orlenu rekomenduje wypłatę dywidendy

(PKN Orlen)

Zarząd PKN ORLEN podjął uchwałę o zarekomendowaniu Walnemu Zgromadzeniu Akcjonariuszy wypłatę dywidendy na poziomie 1,65 zł na akcję. Wypłata dywidendy nastąpiłaby w dniu 8 lipca z kapitału zapasowego Spółki utworzonego z zysków lat ubiegłych.

Decyzja jest zgodna z założeniami strategii PKN ORLEN na lata 2014-2017, która przewiduje, że poziom dywidendy na akcję będzie systematycznie rósł oraz będzie się odnosił do średniego kursu akcji Spółki za poprzedni rok, gwarantując stabilny zwrot inwestorom. Dodatkowo, Zarząd proponuje pokrycie straty netto za rok obrotowy 2014 w wysokości (-) 4,7 mld zł powstałejprzede wszystkim na skutek odpisów wartości aktywów finansowych Spółki w kwocie (-) 5,0 mld zł, z kapitału zapasowego Spółki. Te niegotówkowe zapisy księgowe nie miały wpływu na sytuację finansową Koncernu, która jest stabilna, dlatego postanowiono kontynuować realizację strategicznych założeń dotyczących polityki dywidendowej Grupy ORLEN.

Poziom proponowanej dywidendy za rok 2014 uwzględnia także utrzymanie wskaźników finansowych na bezpiecznym poziomie nie zagrażającym realizacji projektów inwestycyjnych Koncernu zapisanych w strategii.

Kołomojski traci wpływy w sektorze naftowym więc ściąga parasol ochronny

(Wojciech Jakóbik)

Ukraiński oligarcha Ihor Kołomojski złożył dymisję z funkcji gubernatora obwodu dniepropietrowskiego, a prezydent Ukrainy Petro Poroszenko ją zaakceptował – poinformowała administracja szefa państwa w Kijowie – informuje PAP.

Ma go zastąpić bliski obozowi prezydenckiemu na Ukrainie Walentyn Reźniczenko.

Kołomojski wtargnął do siedzib Ukrtransnafty i Ukrnafty po tym jak władze w Kijowie zdecydowały o usunięciu z zarządu jego człowieka Oleksandra Lazorko, który gwarantował mu nieformalny wpływ na kluczowe firmy, a zatem cały sektor naftowy. Miał on wpływ na skład zarządu i wypłatę dywidend. Tymczasem większościowym udziałowcem firm jest Naftogaz (50 procent akcji plus jedna), a Kołomojski ma pozostałe udziały.

Niejasny pozostaje los ropy naftowej wypompowanej na życzenie oligarchy z ukraińskich rurociągów, rzekomo w ochronie przed zajęciem jej przez bojowników rosyjskich z Donbasu.

Były już gubernator zapewnia, że przechowuje ropę w bezpiecznych magazynach ale Kijów obawia się, że mogło dojść do jej nielegalnej sprzedaży za pośrednictwem rafinerii w dyspozycji oligarchy. Ze względu na silne wpływy w rządzie, Kołomojski nie został w tej sprawie pociągnięty do odpowiedzialności. Domaga się za to opłat za przechowywanie ropy w swoich magazynach.

Audyt zarządzony przez Kijów ma wyjaśnić także tę kwestię. Kołomojskiemu udało się jednak zablokować inicjatywę natychmiastowej kontroli rządowej. Zamiast niej ma zostać ogłoszony przetarg na firmę audytową. W ten sposób oligarcha zyskał czas.

Sytuacja Kijowa jest o tyle trudna, że oddziały paramilitarne w dyspozycji Ihora Kołomojskiego chroniły Odessę i Dniepropietrowsk przed rosyjską dywersją. Po dymisji ta ochrona ma zostać ściągnięta. Sygnały o opuszczeniu ulic Odessy przez ludzi Kołomojskiego pojawiły się jeszcze we wtorek, kiedy pomimo sygnałów o kompromisie słanych przez jego kanały informacyjne (pierwszy i drugi) prezydent Petro Poroszenko zagroził aresztem bojówkom oligarchy, które nie zrezygnują z blokowania biur Ukrtransnafty i Ukrnafty.

Prezydent Ukrainy podpisał przyjęty przez parlament akt prawny, który zdejmuje nieformalny wpływ Ihora Kołomojskiego na sektor naftowy. Dzięki temu będzie możliwe wdrożenie reform zgodnych z unijnym prawem antymonopolowym. To jeden z warunków podtrzymania pomocy finansowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Tymczasem minister energetyki Wołodymyr Demczyszyn zapowiedział, że nowy prezes zarządu Ukrtransnafty zostanie wybrany w publicznym konkursie. Obecnie te obowiązki pełni Jurij Mirosznyk.

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s