Węgry zagrażają gazociągowi dla polskiego gazoportu. Kadyrow gra ropą naftową z Moskwą

Czy Grupa Wyszehradzka może mówić o energetyce jednym głosem? A może zastąpi ją inny twór?
Czy Grupa Wyszehradzka może mówić o energetyce jednym głosem? A może zastąpi ją inny twór?

Autorski przegląd informacji o energetyce

 

Węgry zagrażają gazociągowi dla polskiego gazoportu

(Wojciech Jakóbik)

Słowacki Eustream poinformował, że ze względu na to, że Magyar Gaz Tranzit (MGT) z Węgier nie wywiązuje się z kontraktu, budowa połączenia gazowego Słowacja-Węgry jest zagrożona.

Węgrzy nadal nie ukończyli budowy swojego odcinka gazociągu pod rzeką Ipel przez co Eustream nie może kontynuować pracy po swojej stronie a budowa gazociągu stoi. Słowacy liczą na to, że dostawy gazociągiem ruszą niezwłocznie po usunięciu tego problemu i zakończeniu budowy.

Połączenie Słowacja-Węgry jest kluczowym elementem Korytarza Północ-Południe czyli sieci gazociągów od gazoportu w Świnoujściu do planowanego, podobnego obiektu na wyspie Krk w Chorwacji. Korytarz ma zapewnić wolny przepływ gazu między krajami Grupy Wyszehradzkiej oraz Chorwacją. Dzięki niemu będzie możliwe słanie polskiego LNG na rynki zbytu u naszych sąsiadów a także, w przyszłości, import gazu kaspijskiego docierającego do Europy Południowej.

Europa śle Rosji komorników. Rosja nie chce oddać pieniędzy za Jukos

(Wiedomosti/Kommiersant/Wojciech Jakóbik)

Po Belgii i Francji także Austria konfiskuje aktywa rosyjskie. Wiedomosti ustaliły, że w ramach zajmowania posiadłości w celu odzyskania środków akcjonariuszy bezprawnie znacjonalizowanego Jukosu, europejskie konta firm i dyplomatów z Rosji zostały zajęte namocy decyzji Trybunału Sprawiedliwości w Hadzie. Minister rozwoju ekonomicznego Aleksiej Ułukłajew nie uznaje wyroku, nie dopuszcza możliwości, że jego kraj opłaci należność wobec udziałowców, ale jednocześnie ostrzega, że to początek akcji w całej Europie.

We Francji zajęto m.in. siedzibę telewizji Russia Today. W Belgii biura tej stacji i agencji TASS. W banku VTB we Francji zamrożono konta rosyjskich oficjeli i biznesmenów. Do podobnych działań miało dojść we Francji. Rosja ma przyjrzeć się decyzji komorników i ustalić, czy jest ona zgodna z prawem.

Jeden z byłych udziałowców Jukosu domagający się rekompensaty za nacjonalizację firmy po uwięzieniu Michaiła Chodorkowskiego, Dmitrij Gołobow ocenia, że akcje w Europie nie dotkną w sposób istotny Gazpromu ani Rosnieftu, które są beneficjentami przejęcia naftowej spółki.  Wyraził on przekonanie, że w Rosji nie będzie żadnych konsekwencji wyroku z Hagi.

Rosja zamraża Arktykę

(Wojciech Jakóbik)

Minister energetyki Rosji Aleksander Nowak poinformował w państwowej telewizji Rassija 24, że program odwiertów w Arktyce na 2015 rok zostanie przełożony na 2016 lub później.

To skutek sankcji zachodnich, które odcinają rosyjskie firmy wydobywcze od technologii, pieniędzy i partnerów, którzy są niezbędni do kontynuacji prac np. na Morzu Karskim czy zagłębiu łupkowym Bażenow.

Sbierbank przyznaje: Rosja jest skazana na zachodni kapitał odcięty przez sankcje

(TASS/Wojciech Jakóbik)

Dyrektor Sbierbanku German Grief przyznał na Forum Ekonomicznym w Petersburgu, że Rosja nie znajdzie alternatywy dla zachodniego rynku finansowego w nadchodzących latach. Ten jednak jest odcięty dla jej banków, firm naftowych i zbrojeniowych w związku z sankcjami wprowadzonymi w odpowiedzi na agresję rosyjską na Ukrainie.

– Obecnie stoimy przed sytuacją dostosowania się do nowych warunków, bo rozumiemy, że rynki kapitałowe są dla nas zamknięte. Szukanie alternatywy na Wschodzie nie powiodło się. Nie ma obecnie alternatywy dla zachodnich rynków kapitałowych, przynajmniej w najbliższych latach – powiedział Grief.

– W taich warunkach możemy tylko budować dalej naszą gospodarkę, bazując na finansowaniu z innych (budżetowych – red.) źródeł, co teraz robimy. To bardzo ważna transformacja która zajmie trochę czasu ale już dostosowujemy się do nowej sytuacji – dodał.

Kadyrow gra ropą naftową z Moskwą

(Interfax/Wojciech Jakóbik)

Lider rosyjskiej republiki Czeczenii Ramzan Kadyrow udzielił wywiadu, w którym przekonuje, że obszar, którym zarządza posiada zasobne złoża ropy naftowej.

– Może zdradzam teraz tajemnicę, ale mamy dużo ropy naftowej. Nasza starszyzna przekonuje, że mamy jej nie mniej, niż Arabia Saudyjska – ocenia Kadyrow. Dodaje, że wydobycie dotąd nie ruszyło ze względu na chroniczne niedoinwestowanie regionu. Uznał, że niesprawiedliwe jest, że wszelkie zyski podatkowe z odwiertów w Czeczenii trafiają do Moskwy.

W 2013 roku Kadyrow oskarżył Rosnieft o niewystarczające opłaty do skarbu Czeczenii z tytułu działalności jego spółki-córki Grozneftegaz w 49 procentach należący do czeczeńskiego rządu. Moskwa odmówiła jego prośbie przekazania koncesji wydobywczej rządowi w Groznem.

Część komentatorów w Rosji obawia się, że rosnące wpływy Kadyrowa na politykę krajową mogą w przyszłości doprowadzić do zerwania więzi islamskiej Czeczenii z Federacją Rosyjską.

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s