Pierwsza nitka Turkish Stream pod znakiem zapytania. Gazprom wytyka Ukraińcom własne błędy w relacjach z Turkmenistanem

Przywódcy krajów BRICS
Przywódcy krajów BRICS

Autorski przegląd informacji o energetyce

Zniesienie ulgi podatkowej uderza w brytyjskie OZE

(Financial Times/Wojciech Jakóbik)

Rząd w Londynie poinformował 8 lipca, że usunie ulgę podatkową dla energetyki odnawialnej. Zareagowała giełda. Firmy inwestujące w odnawialne źródła energii straciły wartość, na czele z firmą Drax, której akcje potaniały o 28 procent. Część spółek przekonuje jednak, że poradzi sobie ze zmianą, a nawet zyska na oczyszczeniu rynku z konkurencji.

Nalot sądu na biura Łukoila w rafinerii Ploesti i zajęcie ropy

(RBK/Wojciech Jakóbik)

Rzecznik regionalnego rumuńskiego sądu poinformował, że w związku z zarzutami prania brudnych pieniędzy i unikania płacenia podatków wysuniętych w ramach śledztwa prowadzonego od roku, instytucja zdecydowała się na zajęcie dokumentów księgowych.

W tym samym czasie policjanci zatrzymali ropę naftową składowaną w Konstancji. Zajęte aktywa mają szacowaną wartość do 2 mld dolarów.

W wyniku nieprawidłowości w działaniu Łukoila na terenie Rumunii, skarb państwa mógł stracić bln lei czyli około 230 mln euro.

Pierwsza nitka Turkish Stream pod znakiem zapytania

(Kommiersant/Piotr Stępiński/Interfax/Wojciech Jakóbik)

Kolejne problemy projektu Turkish Stream podważają plany Gazpromu odnośnie Turcji. Spółka nie potwierdza problemów przy kluczowej inwestycji dla Turkish Stream ale jeżeli informacje mediów potwierdzą się, w rezultacie braku rozbudowy rosyjskiego Korytarza Południowego dostępna dla gazociągu do Turcji przepustowość przynajmniej w najbliższej przyszłości zmniejszy się z 63 do 32 mld m3 gazu rocznie.

Alternatywą ma stać się ogłoszona niedawno rozbudowa gazociągu Nord Stream po dni Bałtyku. Jednak tutaj także powstają wątpliwości, czy inwestycja będzie możliwa i opłacalna ekonomicznie.

Szereg niepewnych planów ogłaszanych przez Gazprom doprowadza do ogólnego zamieszania, co powoduje, że europejscy partnerzy spółki nie znają kierunków działań rosyjskiego giganta – czytamy w Kommiersancie.

Jak jednak informuje Interfax, spółka South Stream Transport należąca do Gazpromu anulowała kontrakt na budowę pierwszej nitki Turkish Stream we współpracy z włoskim Saipemem. Powodem ma być „niemożliwość osiągnięcia porozumienia w wielu kwestiach”. Spółka ma rozpocząć natychmiast negocjacje z nowymi kontraktorami.

Tymczasem 2 sierpnia informowaliśmy, że dwa statki Saipemu wyruszyły z portów aby położyć rury dla pierwszej nitki Turkish Stream.

Nowe inwestycje rosyjskiej spółki są kluczowe dla jej przyszłości. Spada sprzedaż gazu od Gazpromu, który musi szukać nowych rynków zbytu w Europie Zachodniej i na Bałkanach.

Jak poinformowała na swojej stronie internetowej rosyjska Federalna Służba Celna (FSC) w okresie styczeń-maj bieżącego roku Gazprom eksportował gaz do Wspólnoty Niepodległych Państw (bez uwzględnienia Białorusi i Kazachstanu) oraz będących poza nią o łącznej wartości 18,768 mld dolarów.

Według danych FSC dochody Gazpromu w porównaniu z analogicznym okresem w zeszłym roku spadły o 35,8 procent.

Całkowita wielkość dostarczonego wolumenu wyniosła 75,2 mld m3 wobec 86,2 mld w tym samym okresie w roku ubiegłym.  Eksport do państw WNP wyniósł 18,4 mld m3 a do państw spoza WNP 56,8 mld m3.

Naftogaz stawia warunki kompromisu z Kołomojskim

(Interfax Ukraina/Wojciech Jakóbik/Piotr Stępiński)

Chociaż ukraiński rząd zapowiedział walkę z oligarchami mającymi wpływ na energetykę, przedstawia kompromisowe rozwiązanie dla sektora naftowego, w nadziei na porozumienie z najpotężniejszym z nich – Igorem Kołomojskim.

Zdaniem dyrektora wykonawczego Naftogazu Andrieja Pasisznika prowadzone na polecenie premiera Arsenija Jaceniuka rozmowy ukraińskiej spółki z grupą Prywat (należącą do oligarchy Igora Kołomojskiego – przyp. red.) o stworzeniu zintegrowanej pionowo spółki naftowej mogą zakończyć się sukcesem tylko po opłaceniu przez Ukrnaftę zobowiązań wobec budżetu państwa oraz wycofanie roszczeń wobec państwa.

Chodzi o skupienie w jednej spółce wydobycia, tranzytu i dystrybucji ropy naftowej. Sektor naftowy nie ma ograniczeń znanych z sektorów gazowego i elektroenergetycznego, które muszą podlegać rozdziałowi właścicielskiemu (unbundling) narzuconemu przez trzeci pakiet energetyczny Unii Europejskiej. Obowiązuje on Ukrainę jako kraj członkowski Wspólnoty Energetycznej.

– Moim zdaniem skutecznym instrumentem utworzenia zintegrowanej pionowo spółki naftowej w oparciu o Naftogaz może stać się wykup przez państwo oraz grupę Prywat 7 procent akcji rafinerii Kremeńczuk oraz ustanowienie przez państwowego zarządu w Ukrnafcie oraz Ukrtatnafcie – powiedział Pasisznik w komentarzu dla agencji Interfax Ukraina.

Jego zdaniem po wykupieniu 7 procent akcji możliwe stanie się wzięcie Ukrnafty w arendę rafinerii Kremenczugsk od grupy Prywat.

– Jest to racjonalne aby doprowadzić do sytuacji, w której zostanie ustanowiona pełna kontrola ze strony państwa tzn. pełnej zamianie prezesa zarządu oraz jego członków na przedstawicieli Naftogazu. Pozwoli to na uniknięcie konieczności sprzedaży ukraińskiej ropy na aukcjach gdyż będzie ona wykorzystywana dla własnych potrzeb technologicznych – stwierdził Pasisznik.

Jak informował 7 lipca BiznesAlert.pl premier Arsenij Jaceniuk wyszedł z propozycją powołania jednej firmy, która zajmowałaby się ropą naftową na Ukrainie. Przypomniał, że państwo ma do dyspozycji Ukrnaftę (51 procent udziałów państwa) i Urkrtatnaftę (43 procent udziałów). Zapowiedział, że zwoła w tym celu spotkanie z prywatnymi udziałowcami tych firm, z których najważniejszym jest najpotężniejszy oligarcha na Ukrainie, czyli Ihor Kołomojski. W świetle oskarżeń wobec premiera, jakoby był opłacany przez tego oligarchę, pomysł jawi się jako podejrzany.

Ukrtatnafta w której pakiet większościowy posiada Grupa Prywat oligarchy domaga się od państwowego Naftogazu 107,5 mln hrywien należności za wynajęcie zbiorników na ropę od kwietnia do czerwca 2015 roku. Rząd próbował dokonać inspekcji w rafinerii Kremeńczuk zarządzanej przez Ukrtatnaftę, ale inspektorzy nie zostali wpuszczeni na jej teren. Rząd wykonał unik, decydując o tym, że od tej pory ropa naftowa która nie trafi do służb mundurowych będzie przekazywana do obiektów Ukrtransnafty, w której skarb państwa ma większość. Tymczasem skarb podejrzewa, że pod wpływem Kołomojskiego Ukrnafta prowadziła nielegalny handel ropą naftową. Nie odprowadzała także dywidendy do budżetu.

Rosnieft kontynuuje zwrot do Azji. Podpisał umowę z hinduskim Essarem

(Prime/Wiedomosti/Piotr Stępiński/Wojciech Jakóbik)

W środę Rosnieft zrobił kolejny krok na drodze ekspansji w Azji. W czasie szczytu państw BRICS w Ufie rosyjska spółka podpisała szereg umów z hinduskim Essar, które nie tylko zapewniają Rosnieftowi stabilny rynek zbytu ropy naftowej ale pozwalają także na rozwój sprzedaży produktów naftowych w tym kraju.

Według prezesa Rosnieftu Igora Sieczina podpisane dokumenty mają charakter strategiczny. – Realizacja warunków podpisanych umów będą miały znaczący wpływ na skalę ekonomicznej współpracy pomiędzy Rosją a Indiami. Firma ma dostarczyć Hindusom 100 mln ton ropy naftowej w 10 lat. Nieznane pozostają warunki cenowe oraz termin rozpoczęcia dostaw. Średnia cena dostaw od Rosnieftu w czwartym kwartale 2014 roku wyniosła 23700 rubli za tonę. Sieczin przyznał, że w celu zwiększenia efektywności sprzedaży do Indii, może się ona odbywać za pomocą swapu giełdowego z ropą z Iranu.

Rafinerie, stacje benzynowe, rynek zbytu

Zgodnie z podpisanymi dokumentami Rosnieft uzyska 49 procent akcji rafinerii Vadinar za które zapłaci gotówką lub w ropie naftowej. W przeciągu 10 lat będzie dostarczał rocznie 10 mln ton ropy do tej rafinerii. Do 2020 roku moce przerobowe obiektu mogą wzrosnąć dwukrotnie z obecnych 20 mln ton rocznie do 45 mln.

Jak poinformował prezes Rosnieftu prawnie wiążące dokumenty mogą zostać podpisane w przeciągu dwóch miesięcy. – Dostawy rozpoczną się od razu jak tylko Rosnieft stanie się jednym z akcjonariuszy – powiedział Sieczin.

Transakcja obejmuje również budowę sieci sprzedaży na 1600 stacji benzynowych w Indiach. Strony planują aby w dwa lata ich liczba wzrosła 5 tysięcy.

Rosnieft szuka nowych pól współpracy

Parnterstwo Rosnieftu oraz Essar może nie ograniczać się do porozumień osiągniętych w Ufie. Sieczin nie wykluczył możliwości wspólnych prac przy projektach na szelfie.

– Nie wykluczamy i z chęcią omówimy ze spółką Essar możliwość prac przy projektach wydobywczych, w tym w projektach na szelfie. Analogiczne prace prowadzimy razem ze spółką ONGC. Prowadzimy rozmowy dotyczące możliwości udziału w innych projektach oraz w tym prac na szelfie – powiedział Sieczin.

– Jeśli chodzi o zagospodarowanie szelfu w przyszłości to jeśli będziemy posiadali tak kompetentnego partnera jak Rosnieft to jestem przekonany, że będziemy nadal badać możliwości współpracy nie tylko w Indiach – powiedział szef grupy Essar Shashi Ruia cytowany przez Prime.

Jak informował 7 lipca BiznesAlert.pl doradca rosyjskiego prezydenta Jurij Uszakow powiedział, że perspektywy budowy energetyki jądrowej w Indiach przy udziale Rosji szacuje się na 25 bloków elektrowni atomowych w różnych częściach kraju.

Jak informował 28 maja BiznesAlert.pl w wypowiedzi dla agencji NIA Tomsk ambasador Indii w Rosji Pundi Srinivasan Raghavan powiedział, że hinduskie spółki publiczne oraz prywatne rozważają możliwość zainwestowania w różnych miejscach wydobycia ropy naftowej oraz gazu ziemnego znajdujących się w regionie Tomska na Syberii.

Kontekst

W 2014 roku Rosnieft eksportował 101,3 mln ton ropy naftowej, z czego 33,1 mln ton trafiło do Azji. 22,6 mln ton odebrały Chiny. W liście do udziałowców Rosnieftu Igor Sieczin napisał, że wzrost sprzedaży w tym kierunku to „absolutny priorytet” jego firmy.

Rosnieft wydobył w zeszłym roku 205 mln ton ropy naftowej (mniej o 1 procent w stosunku do 2013 roku). Planuje zwiększyć wydobycie o 2 procent rocznie w latach 2015-17.

Wzrost eksportu do Azji jest ważny z punktu widzenia rywalizacji z innymi eksporterami, szczególnie z Bliskiego Wschodu. Rosja stała się największym dostawcą ropy naftowej na ten kontynent, deklasując Arabię Saudyjską.

Rosjanie chcą także sprzedażą ropy naftowej wciągnąć kraje azjatyckie we współpracę przy wydobyciu z nowych złóż rosyjskich, które będzie niezbędne dla utrzymania lub zwiększania poziomu wydobycia surowca. Nie mogą już liczyć na wsparcie firm zachodnich ze względu na sankcje wobec sektora naftowego wprowadzone przez kraje Unii Europejskiej i USA.

Gazprom wytyka Ukraińcom własne błędy w relacjach z Turkmenistanem

(Kommiersant/Wojciech Jakóbik)

Jak donosi portal rządowy Turkmenistanu Oilgas.gov.tm, rosyjski gigant gazowy Gazprom stał się niewypłacalny w kontrakcie na dostawy surowca z Turkmenistanu. Rosyjska spółka odpowiada na te zarzuty tymi samymi argumentami, co Ukraińcy od których Gazprom domaga się spłaty długów – zauważa Kommiersant.

Ze względu na kryzys ekonomiczny i sankcje nałożone m.in. na rosyjski sektor bankowy, a także brak porozumienia o obniżce cen dostaw, z początkiem tego roku Rosja przestała płacić za wolumen błękitnego paliwa z Turkmenistanu. Długi Gazpromu wobec Turkmengazu rosną. Tylko w tym roku Aszchabat odnotował stratę w wysokości około 400 mln dolarów. Dlatego oskarża Gazprom o bankructwo i grozi sądem.

To nie pierwszy atak Turkmenistanu na rosyjską firmę. W lutym na stronie ministerstwa węglowodorów Turkmenistanu pojawił się artykuł, w którym Gazprom z Rosji został uznany za „niegodnego zaufania partnera”. Można w nim przeczytać, że rosyjska spółka wielokrotnie naruszała porozumienia międzyrządowe i między firmami i dlatego jest „niestabilnym partnerem”.

Wicedyrektor Gazpromu Aleksander Miedwiediew poinformował w lutym, że firma zmniejszy zakupy gazu w Turkmenistanie. Mają zmaleć z 10 do 4 mld m3 rocznie. W opowiedzi Turkmeni chcą słać więcej surowca do Azji i Europy, na co liczy szczególnie Unia Europejska.

Turkmenistan sprzedaje gaz także do Chin. Jest największym dostawcą surowca do tego kraju. Planuje także uruchomienie eksportu do krajów europejskich, o czym więcej w analizie Ośrodka Studiów Wschodnich.

Gazprom odbierał gaz z Turkmenistanu od czasów sowieckich. Najwyższy poziom dostaw w historii wyniósł 80 mld m3 rocznie. Surowiec był transportowany przez Rosję i Ukrainę do krajów europejskich. Jednak od początku XXI wieku strony zaczęły spierać się o cenę dostaw. Sprawa nabrała rumieńców, kiedy sprzedaż Gazpromu w Europie spadła przy jednoczesnym wzroście wydobycia z własnych złóż. Kontrakt z Turkmenistanem stał się wtedy problematyczny.

Źródło Kommiersanta w Gazpromie przekonuje, że rosyjska spółka także ma swoje argumenty a spór może skończyć się w sądzie arbitrażowym w Sztokholmie, zgodnie z warunkami umowy. Jednostronna decyzja Gazpromu o zakupie gazu w ilości wybranej przez rosyjską firmę przypomina działania Kijowa krytykowane przez Rosjan.

Naftogaz odbierał rosyjski gaz w oparciu o przedpłaty w ilości wybranej przez firmę. Tymczasem długi ukraińskiej spółki wobec Gazpromu rosną. Od 1 lipca, ze względu na zbyt wysoką zdaniem Ukraińców cenę, zrezygnowali oni z dostaw z Rosji w ogóle.

Rosja liczy na porozumienie z Iranem dzisiaj

(TASS/Wojciech Jakóbik)

Zdaniem źródła agencji TASS, porozumienie w sprawie irańskiego programu atomowego jest gotowe w 98 procentach a ogłoszenie zakończenia negocjacji może nastąpić w czwartek 9 lipca wieczorem.

Według źródła agencji strony mają do zatwierdzenia decyzje w szeregu punktów spornych ale nie są one już przedmiotem negocjacji. Inne źródło przekonuje, że fragmenty projektowanego porozumienia zostały nawet wydrukowane.

Z kolei wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow powiedział, że porozumienie jest gotowe w 95 procentach ale ostatnie elementy negocjacji pozostają najtrudniejsze. Iran miał wyjść z nowymi propozycjami kompromisu.

Łukoil i Total czekają na zniesienie sankcji by wrócić do rosyjskiego zagłębia łupkowego

(Wiedomosti/Wojciech Jakóbik)

Dyrektor Totalu w Rosji Jacques de Buassezon poinformował gazetę Wiedomosti, że razem z rosyjskim Łukoilem czekają na zniesienie sankcji zachodnich przeciwko rosyjskiemu sektorowi naftowemu, by jak najszybciej rozpocząć prace w zagłębiu łupkowym Bażenow.

– Mamy porozumienie z Łukoilem, które przy określonych warunkach pozwoli nam na rozpoczęcie prac, jeśli sankcje nie będą nam stały na drodze – powiedział Francuz. Na mocy umowy o powołaniu joint venture firmy mają jeszcze trzy lata na powrót do złóż Bażenow.

We wrześniu 2014 roku Total poinformował o zatrzymaniu współpracy w tym zakresie ze względu na sankcje wprowadzone po aneksji ukraińskiego Krymu przez Rosję. Francuzi poinformowali w kwietniu tego roku, że sankcje pozwalają im jedynie na pracę przy projektach Jamał LNG, wspólnym wydobyciu ze złóż Chariaga i Termokarstowoje.

Rosjanie rozważają dlatego dopuszczenie do projektu Bażenow nowych partnerów. Będzie się to musiało jednak odbyć za rekompensatą ewentualnej utraty udziałów przez Total.

Złoże Bażenow jest kluczowym źródłem ropy łupkowej dla Rosji, a co za tym idzie utrzymania poziomu wydobycia gwarantującego stałe przychody do budżetu. Sięgnięcie po jego potencjał jest jednak niemożliwe bez zachodniej technologii, którą posiada m.in. Total.

Ropa naftowa odzyskuje straty. Spada ilość wiertni w USA

(Bloomberg/Baker Hughes/Wojciech Jakóbik)

O 9.30 polskiego czasu cena baryłki ropy naftowej typu Brent wynosiła 57,66 a WTI 52,41 dolarów. To wzrost o odpowiednio 1,07 i 1,47 procent. Tymczasem Baker Hughes ogłosił spadek ilości wiertni naftowych w USA w czerwcu 2015 roku. W maju ich ilość wynosiła 1158 obiektów. W czerwcu spadła o 12 do 1146-ciu.

W zeszłym tygodniu wzrosła jednak ilość aktywnych wiertni na złożach ropy łupkowej. Wydobycie ropy łupkowej w USA było szacowane jako opłacalne opłacalne przy cenach ropy oscylujących wokół 50-60 dolarów. Obecnie cena amerykańskiej WTI jest wyższa i z tego względu firmy wracają do inwestycji w nowe wydobycie. Ilość wiertni wzrosła o 12 do 640 sztuk. Jednakże przedstawiciele ANZ Banku cytowani przez Reutersa przekonują, że granica opłacalności spadła obecnie do 20-35 dolarów za baryłkę dzięki zwiększaniu efektywności przez amerykański sektor wydobywczy.

Ostatnie tąpnięcie na rynku ropy spowodowały wyniki greckiego referendum o pomocy finansowej zza granicy, o czym więcej w komentarzu BiznesAlert.pl

Więcej w przeglądzie BiznesAlert.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s