Gazprom stracił 2,4 bln rubli na megaprojektach. Skutki krachu w Chinach dla energetyki

FSRU Kłajpeda, Klaipedos Nafta
FSRU Kłajpeda, Klaipedos Nafta

Autorski przegląd informacji o energetyce

Amerykańskie LNG dla Chorwacji już za dwa-trzy lata?

(Reuters/Wojciech Jakóbik/Teresa Wójcik)

Źródła Reutersa przekonują, że amerykańskie Cheniere Energy jest zainteresowane sprowadzeniem pływającego gazoportu do Chorwacji w celu uruchomienia dostaw gazu skroplonego do tego kraju.

Anonimowi rozmówcy Reutersa przekonują, że Amerykanie mają ambitne plany dla Europy Środkowej, Wschodniej i Południowej. Problemem pozostaje brak infrastruktury, ale ich zdaniem jej rozbudowa to kwestia dwóch, trzech lat. Dostarczenie do Chorwacji pływającego obiektu do skraplania gazu ziemnego (FSRU) byłoby możliwe szybciej, niż budowa naziemnego terminala Adria LNG na wyspie Krk, która ma się zakończyć dopiero pod koniec dekady. Dzierżawa statku, takiego jaki stacjonuje już w litewskiej Kłajpedzie, byłaby możliwa wcześniej. Po tym jak powstanie terminal naziemny, FSRU mogłoby zostać przemieszczone do innego klienta.

Dostawy przez Chorwacje, analogicznie do tych słanych przez polskie Świnoujście, staną się źródłem surowca spoza Rosji i będą płynąć na rynki krajów zaangażowanych w budowę Korytarza Północ-Południe, czyli sieci gazociągów łączych kraje Grupy Wyszehradzkiej i Chorwację.

Jak informował BiznesAlert.pl, na Croatia Forum 2015 r. debatowano o finansowaniu terminala LNG na wyspie Krk.

Podkreślano, że inwestycja może być współfinansowana ze środków Unii Europejskiej, jako inwestycja tzw. wspólnego zainteresowania. Jednakże na Croatia Forum 2015 pojawiły się również opinie, wg, których zdecydowanie korzystniejsze byłoby wykorzystanie środków finansowych z innych źródeł i ominięcie oferty Unii Europejskiej. Lobbysta z Zagrzebia, Natko Vlahović, stwierdził, że Stany Zjednoczone byłyby zainteresowane udziałem w sfinansowaniu chorwackiego terminala LNG.  Umożliwi to amerykańskim producentom gazu korzystne wejście na europejski rynek LNG.  Gazowce z USA mogłyby dostarczać gaz skroplony na Krk z terminali amerykańskich już pod koniec 2015 r.

Eksportem zainteresowane są przede wszystkim koncerny wydobywające gaz łupkowy z ogromnych zagłębi w Teksasie i Dakocie Północnej, gdzie mimo spadku cen kontynuowana jest „rewolucja łupkowa”.  W związku z tym amerykański biznes zamierza aktywnie wpływać na tworzenie i rozbudowę światowego rynku LNG, w pierwszym rządzie rynku w Europie. Dlatego Amerykanie są gotowi – zdaniem Vlahovicia – oferować wiedzę i technologię a także bardzo duże środki finansowe konieczne przy budowie gazoportów LNG w Europie.

W ofertach są m.in. instalacje i jednostki morskie do regazyfikacji i magazynowania gazu. Regazyfikacja na jednostkach pływających jest szczególnie ważna, ponieważ umożliwi bardzo szybkie korzystanie z terminala LNG na Krku, znacznie szybsze, niż przewiduje to harmonogram budowy tego obiektu z regazyfikacja wyłącznie na lądzie. W związku z tą perspektywą chorwaccy eksperci ocenili, że należałoby zrezygnować ze współfinansowania z funduszy UE, gdyż unijne easy money wymaga dostosowania do harmonogramu przygotowanego przez Unię, co wyklucza koncepcje przedstawiane przez Amerykanów.

Przedstawiciele branży gazowej z Chorwacji zgadzają się, że oferta z USA pozwoliłaby, aby terminal na Krk zajął pozycję czołowego gracza na rynku gazu w Europie Południowowschodniej i ważnego uczestnika rynku w Europie Środkowej.  Byłaby także znaczni silniejsza pozycja Terminala LNG Krk w przyszłym Korytarzu Północ- Południe, dzięki regazyfikacji na jednostkach pływających. Dzięki amerykańskiej koncepcji, terminal mógłby rozpocząć działalność w kilka miesięcy po otwarciu polskiego Gazoportu Świnoujście. Rząd w Zagrzebiu ma dobrą okazję, aby wyprzedzić. gazoporty budowane w Grecji, Albanii i we Włoszech.

Od sierpnia Ukraińcy mają szybciej gromadzić zapasy gazu przed zimą

(Interfax/Wojciech Jakóbik)

Ukraiński operator gazociągów Ukrtransgaz podał, że w okresie od 1 do 27 lipca Ukraina sprowadziła 471 mln m3 z Europy – tylko przez rewers na połączeniu gazowym ze Słowacją. Dostawy z 28 lipca wyniosły 24,5 mln m3. Ukraina od początku miesiąca nie sprowadza gazu z Rosji.

Jeżeli poziom importu utrzyma się, w lipcu Ukraińcy sprowadzą o około 570 mln m3 mniej gazu z Zachodu niż w czerwcu tego roku. Wtedy sprowadzili 789 mln m3, z czego 716 ze Słowacji i 73 mln m3 z Węgier. Kijów nie sprowadza obecnie gazu przez dostępne połączenie z Polską.

Według wcześniejszych wypowiedzi Ukraina planowała zwiększyć import z Europy do 40 mln m3 od początku sierpnia. Wtedy także ma wzrosnąć ilość gazu wpompowywanego do magazynów nad Dnieprem do ilości 53-55 mln m3. Jest to konieczne dla zabezpieczenia tranzytu gazu do klientów europejskich zimą, kiedy potrzebne jest wyższe ciśnienie gazu w rurach.

Gazprom stracił 2,4 bln rubli na megaprojektach

(Wiedomosti/Wojciech Jakóbik)

Gazprom inwestuje w wydobycie gazu ziemnego, pomimo niekorzystnych trendów rynkowych. W wydobycie na polu Bowanenkowo zainwestował już 1,7 bln rubli. W 2015 roku chce włożyć w tę inwestycje kolejne 144 mld rubli. Tamtejsze wydobycie wzrosło w grudniu 2014 roku do 90 mld m3 rocznie.

Rosjanie przypominają, że tamtejsze prace zostały podjęte na wniosek Europejczyków, którzy liczyli na zwiększenie dostaw z Rosji. Podczas spotkania w Berlinie dyrektor Gazpromu Aleksiej Miller podkreślił, że Europa musi zdecydować, „czy chce więcej tanich surowców, czy nie”, bo zainteresowanie rosyjskim surowcem maleje, a Komisja Europejska podjęła plan zmniejszenia zależności od jego importu.

Gazprom zapłacił już 56 mld rubli na odkupienie udziałów europejskich firm w projekcie South Stream, który został anulowany ze względu na opór Komisji. Na rury, których część dotarła do wybrzeży Bułgarii, firma przeznaczyła 130 mld rubli. Wydał także 300 mld z całkowitego kosztu 715 mld rubli na budowę Korytarza Południowego czyli sieci gazociągów potrzebnych do dostarczenia surowca na wybrzeże Morza Czarnego, skąd byłby słany dalej planowanym gazociągiem Turkish Stream, który jednak nie jest budowany ze względu na opór Turcji.

Rosyjska spółka zainwestowała także 59 mld rubli w budowę dwóch platform wydobywczych na złożu Sztokman. Ten projekt został jednak porzucony w dobie rewolucji łupkowej w USA, która zmniejszyła jego rentowność.

Wiedomosti podsumowują te straty na kwotę co najmniej 2,4 bln rubli, czyli tyle, ile obecnie jest wart na rosyjskiej giełdzie konkurencyjny Rosnieft. – Gazprom stał się ofiara miłości do megaprojektów – stwierdza Walerij Nesterow ze Sbierbanku. – Ale wszyscy wykonawcy jego projektów: Arkadij Rotenberg, Giennadij Timczenko i Manasira Zijad zarobili – przypomina Michaił Korczemkin z East European Gas Analysis.

Mimo to ministerstwo energetyki Rosji przekonuje, że Gazprom samodzielnie sfinansuje swoje projekty, na czele z transgranicznymi połączeniami gazowymi jak wymienione wyżej gazociągi oraz dwa chińskie projekty: Siła Syberii 1 i 2. Minister Aleksander Nowak przyznaje jednak, że Moskwa rozważa pozyskanie finansowania dla projektów LNG z Azji.

Jak informowaliśmy 28 lipca, Ministerstwo gospodarki Rosji poinformowało 28 lipca, że wydobycie Gazpromu w tym roku może spaść do 414 mld m3 i będzie to liczba najniższa w historii firmy.

Jeszcze w maju Gazprom przekonywał, że po zeszłorocznym spadku do 444 mld m3 ponownie zwiększy wydobycie do 450 mld m3 rocznie. Ministerstwo gospodarki przypomina jednak, że te szacunki zostały opublikowane przed informacją o spadku PKB w Rosji o 4,2 procent, który zmniejszył zapotrzebowanie na gaz w kraju. Pozostałe czynniki to sankcje zachodnie przeciwko Rosjanom z tytułu ich agresji na Ukrainie oraz spadek cen ropy naftowej.

Gazprom przestał w tym roku publikować comiesięczne raporty o wydobyciu gazu. Eksport do Unii Europejskiej i Turcji spadł o 6,2 procent do 66,8 mld m3 w pierwszej połowie roku ze względu na zmniejszoną konsumpcje oraz większe zużycie zapasów z magazynów.

Zdaniem resortu eksport gazu z Rosji wyniesie w tym roku 164,6 mld m3 czyli o 5,5 procent mniej w stosunku do zeszłego roku. Średnia cena gazu w okresie styczeń-maj 2015 spadła do 249,7 dolarów za 1000 m3 w stosunku do analogicznego okresu w zeszłym roku, kiedy wyniosła 335,7 dolarów.

Dlatego też inwestycje w wydobycie spadły o ponad 60 procent w okresie styczeń-kwiecień. Od 1 lipca gazu z Rosji nie sprowadza także Ukraina. Gazprom stracił także pozycję pierwszego eksportera surowca do Norwegii. Nie udało mu się także porozumieć z Turcją w sprawie budowy nowego gazociągu – Turkish Stream.

Mimo to Gazprom przekonuje na Twitterze, że znajdzie środki na finansowanie megaprojektów: Turkish Stream oraz Nord Stream 2, a także dwóch chińskich gazociągów: Siła Syberii 1 i 2.

Kerry wzywa kongres do poparcia układu z Iranem

(Reuters/Interfax/Wojciech Jakóbik)

Sekretarz Stanu USA John Kerry (demokrata) wezwał republikańską większość parlamentarną do poparcia porozumienia o zniesieniu sankcji wobec Iranu w zamian za podporządkowanie programu atomowego określonym ograniczeniom.

Przekonywał, że odejścia od porozumienia przez Kongres byłoby złym sygnałem dla społeczności międzynarodowej. – Jeżeli nie wycofamy się z sankcji, będziemy to tylko my. Zrobią to nasi partnerzy. Wtedy stracimy najlepszą szansę na rozwiązanie problemów z Iranem drogą pokojową – powiedział. Jego zdaniem wycofanie się USA z porozumienia oznaczałoby, że Irańczycy dostaną wsparcie finansowe i technologiczne Zachodu, ale Waszyngton nie będzie miał wpływu na weryfikację postępów irańskiego programu atomowego. – To nie uczyni Ameryki bezpieczniejszej – ostrzegał Kerry.

14 lipca doszło do porozumienia grupy P5+1, czyli USA, Chin, Rosji, Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec z Iranem. Jeżeli jego warunki zostaną spełnione, sankcje przeciwko Iranowi będą stopniowo znoszone a ten kraj będzie mógł kontynuować pokojowy program atomowy. W uczciwe intencje Iranu wątpią Republikanie ale i część Demokratów, których reprezentuje Kerry. Podnoszą oni kwestię wsparcia Teheranu dla Hamasu, Hezbollahu i Hutich, czyli grup terrorystycznych zwalczających USA i Izrael, posiadający istotne wpływy w Kongresie.

BP potwierdza syberyjską transakcję z Rosnieftem pomimo sankcji

(TASS/Wojciech Jakóbik)

BP informuje w raporcie, że zapłaciło 150 mln dolarów za zakup 20 procent akcji w firmie Taas-Juriach Oil and Gas należącej do Rosnieftu. W ten sposób powstało joint venture na rzecz wydobycia ze złoża Sredniebotuobińskoje na Syberii z którego obecnie wydobywane jest około 20 tysięcy baryłek ropy naftowej dziennie. Współpraca BP i Rosnieftu ma posłużyć do rozwoju wydobycia w tamtejszym regionie.

Tamtejsze zasoby ropy naftowej są szacowane na 90,9 mln ton ropy kategorii C1 i 38,9 mln ton ropy z kategorii C2. Złożom tym został przyznany status znaczenia federalnego.

Komentatorzy Kommiersanta podkreślają, że wydobycie ze złoża Taas-Juriach nie jest objęte sankcjami, bo te dotyczą tylko złóż niekonwencjonalnych i morskich.

BP

Iran potrzebuje trzech dni na wznowienie dostaw gazu do Turcji. Ankara zapowiada walkę

(Neftegaz/Wojciech Jakóbik)

Po ataku terrorystcznym, o którym donosił BiznesAlert.pl, doszło do przerwania dostaw gazu ziemnego przez gazociąg z Iranu do Turcji. Ankara oskarża o zamach Kurdów i używa tego argumentu do usprawiedliwienia ataków na lud, którego siły zbrojne stawiają opór Państwu Islamskiemu.

Irańska firma NIGC podała, że przerwa dostaw potrwa jeszcze 3 dni, które będą potrzebne do naprawy uszkodzonego połączenia. Wybuch posłużył do uszkodzenia ciężarówki wojskowej przewożącej tureckich żołnierzy. 20 z nich jest rannych.

Do ataku nie przyznała się Kurdyjska Partia Pracy. Mimo to Turcy obwiniają ją za to zdarzenie. Ogłosili walkę z terroryzmem. Traktują Kurdów na równi z fanatykami religijnymi Państwa Islamskiego i zapowiadają walkę z obiema frakcjami.

Rosnieft nie ma pieniędzy dla BP

(Wojciech Jakóbik)

Przez spadek cen ropy naftowej na światowych rynkach Rosnieft musiał obniżyć o połowę płatność dla BP z tytułu udziałów w rosyjskiej spółce TNK-BP. Rosjanie przekazali Brytyjczykom 510 mln dolarów zysków z działalności. W drugim kwartale 2014 było to ponad 1 mld dolarów. Zyski ze współpracy z Rosnieftem stanowiły wtedy 20 procent zysków BP, które wyniosły w sumie 5,15 mld dolarów, a zatem stanowiły istotną część zarobków tej firmy.

W wyniku największej transakcji w historii rosyjskiego sektora energetycznego BP sprzedało 50 procent udziałów w firmie TNK-BP. Pozostałe 50 kupił wcześniej Rosnieft. W zamian BP otrzymało 19,75 procent udziałów w Rosniefcie.

Sankcje praktycznie uniemożliwiają Rosnieftowi pozyskiwanie funduszy na działalność – przyznał dyrektor spółki Igor Sieczin. – To oczywiście ma wpływ na naszą wartość rynkową – dodał.

Według Reutersa wynosi ona obecnie 2,6 bln rubli (48.10 mld dolarów). To mniej niż 55 mld dolarów, które Rosnieft musi opłacić za przeprowadzone już w 2013 roku kupno od brytyjskiego BP mniejszej spółki – TNK-BP.

Skutki krachu w Chinach dla energetyki

(Financial Times/Wojciech Jakóbik)

Chińska gospodarka spowalnia. Według Financial Times rozpoczął się okres bessy niewidziany w Państwie Środka od 30 lat. Będzie on miał kluczowe znaczenie dla sektora energetycznego.

To wzrost chińskiej gospodarki złagodził efekty kryzysu z 2008 roku. Zapotrzebowanie tego kraju na energię elektryczną było jednym z głównych czynników jego wzrostu w skali globalnej.

Z przeglądu statystycznego BP wynika, że Chiny były głównym motorem rozwoju w sektorze ropy, węgla i energii elektrycznej.

Chińskie zapotrzebowanie na ropę naftową wzrosło o 4,5 mln baryłek dziennie od 2004 roku. Większość surowca pochodziła z importu, dlatego obecnie co ósma baryłka sprzedawana na świecie trafia do Chińczyków.

Zużycie węgla w Chinach wzrosło w ostatniej dekadzie o około 80 procent. Kraj ten zużywa prawie połowę węgla palonego w piecach na całej ziemi.

Dwadzieścia trzy procent konsumpcji energii elektrycznej na świecie odbywa się w Państwie Środka. W ostatnim dziesięcioleciu jej zużycie wzrosło tam o ponad 90 procent.

Czas intensywnego wzrostu gospodarczego Chin kończy się. Według analityków Financial Times niezależnie od tego, czy Pekin zdoła znaleźć odpowiedź na ten problem, będzie jej przez jakiś czas szukał. Oznacza to okres przejściowy, w którym należy spodziewać się umiarkowanego wzrostu gospodarczego, a zatem i wzrostu zapotrzebowania na energię i surowce.

Mimo to większość prognoz stanowi, że zapotrzebowanie na ropę będzie rosło. Wzrost będzie jednak umiarkowany, co sprawi, że wzrośnie nadpodaż surowca na rynku, przez co wzmocni się presja na spadek jego ceny. Firmy planujące sprzedaż energii, surowców i budowę infrastruktury energetycznej w Chinach – a były tym zainteresowane wszystkie największe koncerny – muszą liczyć się z zamrożeniem lub anulowaniem ich projektów. Także projekty ubiegające się o chiński kapitał będą miały większe trudności z jego pozyskaniem. Priorytetem będą inwestycje w kraju, które być może pobudzą wzrost.

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s