Gazprom zyskuje w rublach ale w dolarach traci. Amerykanie uderzają w niego sankcjami

GazpromAutorski przegląd informacji o energetyce

Upał przeciąża sieć elektroenergetyczną. Będą ograniczenia dostaw energii

(Wojciech Jakóbik)

Operator polskiej sieci elektroenergetycznej poinformował 9 sierpnia, że ze względu na wystąpienie zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej w Polsce, wprowadza ograniczenia w dostarczaniu i poborze energii na terenie całego kraju od godziny 10 rano 10 sierpnia.

Firma Polskie Sieci Elektroenergetyczne mają przekazywać komunikaty w programie 1 Polskiego Radia w godzinach 7.55 i 19.55, w których będą informować o stopniach zasilania dla poszczególnych stref doby i obszarze obowiązywania ograniczeń. Firmy, które się nie podporządkują, będą się musiały liczyć z karami finansowymi.

Pierwszy komunikat z 10 sierpnia informuje, że PSE ogłasza dla obszaru całego kraju od godziny 10.00 dnia 10.08.2015 do godziny 17.00 dnia 10.08.2015 stopień zasilania 20 oraz od godziny 17.00 dnia 10.08.2015 do godziny 22.00 dnia 10.08.2015 stopień zasilania 19 i przewiduje od godziny 22.00 dnia 10.08.2015 do godziny 10.00 dnia 11.08.2015 stopień zasilania 11.

Polska sieć elektroenergetyczna wymaga modernizacji. Ministerstwo Gospodarki przyznało, że bez odpowiednich inwestycji w sieci i nowe moce wytwórcze, już w 2016 roku należy liczyć się z pierwszymi blackoutami tzn. zaciemnieniami wywołanymi przerwami dostaw energii elektrycznej.

Azjaci i Europejczycy zebrali mld dolarów na gaz z Azerbejdżanu

(Ukrainska Energetyka/Wojciech Jakóbik)

Pożyczkodawcy z Azji i Europy ujawnili wart mld dolarów plan dofinansowania rozwoju wydobycia ze złoża Szach Deniz w Azerbejdżanie. Tamtejszy gaz ma trafić na rynek europejski dzięki gazociągom Korytarza Południowego wspieranego przez Komisję Europejską.

W inwestycję zaangażowały się Azjatycki Bank Rozwoju i Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju ze względu na to, że ma on wysoki priorytet z punktu widzenia bezpieczeństwa dostaw gazu do Europy. Gazociągi: Południowokaspijski (SCP), Transanatolijski (TANAP) i Transadriatycki (TAP) mają dostarczyć na początek 10 mld m3 gazu ziemnego na rynek europejski. Dzięki zwiększeniu przepustowości TAP do 20 mld m3 możliwe byłoby podwojenie tej ilości.

Udziałowcem złoża Szach Deniz jest brytyjskie BP, które zapowiada, że projekt ten będzie największy w Azerbejdżanie i wzmocni więzi tego kraju z Gruzją i Unią Europejską. Według Azjatyckiego Banku Rozwoju wydobycie będzie kosztowało ponad 47 mld dolarów.

Przed zimą Ukraina bije rekord ilości gazu wtłaczanego do magazynów

(Ukrtransgaz/Wojciech Jakóbik)

Ukraiński operator sieci przesyłu gazu Ukrtransgaz informuje, że poziom wtłaczania gazu ziemnego do magazynów na terenie Ukrainy wyniósł rekordowe 54,5 mln m3 dziennie. Ukraina przygotowuje w ten sposób zapasy niezbędne dla utrzymania dostaw z Rosji przez jej terytorium do klientów europejskich.

Przedstawiciele ministerstwa energetyki przyznają, że chociaż Ukraińcy zrezygnowali z zakupów gazu od rosyjskiego Gazpromu dnia 1 lipca tego roku, to przed zimą będą musieli pobrać jego „określone ilości”, aby zapełnić surowcem magazyny gazu. Obecnie Kijów komunikuje, że w październiku potrzebne jest 19,5 mld m3 surowca w tych obiektach, aby ciśnienie w gazociągach na terenie kraju było wystarczające do utrzymania tranzytu przez terytorium kraju.

Jak podaje Wzglad.ru, pożyczki z Unii Europejskiej powinny wystarczyć na zakup 4 mld m3 gazu w cenie 247 dolarów za 1000 m3. Wraz ze zniżką w wysokości 40 dolarów odrzuconą przez Kijów w lipcu, dostawy od Gazpromu kosztowałyby mniej więcej tyle.

Gazprom zyskuje w rublach ale w dolarach traci

(Financial Times/Bloomberg/Wojciech Jakóbik)

Gazprom zanotował w pierwszym kwartale tego roku zysk netto w wysokości 382 mld rubli. To wzrost przychodów w rublach, ale spadek w dolarach. Jest tak, ponieważ rosyjska waluta straciła mocno na wartości.

Licząc w rublach zyski Gazpromu wzrosły o 71 procent – pisze Jack Farchy z Financial Times. Jednak było to możliwe głównie przez spadek wartości tej waluty. Dolar kosztował w pierwszej połowie 2014 roku 35 rubli. Obecnie jest wart ponad 60 rubli. Gazprom nie podał wyników w przeliczeniu na amerykańską walutę. Jeżeli liczyć zysk w dolarach, to Gazprom zanotował spadek. W pierwszym kwartale 2014 roku Gazprom zarobił 8 mld dolarów. W pierwszej ćwiartce tego roku było to 5,9 mld dolarów.

Mimo to Rosjanie chwalą się rekordowym wzrostem zysku i zachowują optymizm odnośnie eksportu gazu ziemnego w nadchodzących miesiącach po rekordowym wzroście z lipca. Gazprom wysłał wtedy do Europy i Turcji 14,3 mld m3. To wzrost rok do roku o 23 procent i rekordowy półtoraroczny rekord firmy. Był on możliwy ze względu na niską cenę gazu z Rosji w kontraktach długoterminowych uzależnionych od taniejącej ropy naftowej i wzrost akumulacji zapasów na zimę w Europie nią spowodowanych.

Czytaj więcej: Gazprom zostaje w Europie. Szansa dla Polski (RAPORT)

Gazprom ma czas do 11 września by odpowiedzieć na zarzuty Brukseli

(Kommiersant/Wojciech Jakóbik)

Gazeta Kommiersant informuje, że rosyjski Gazprom musi ustosunkować się do zarzutów Komisji Europejskiej wystosowanych w toku śledztwa antymonopolowego do 11 września. Wynika to z raportu firmy.

6 sierpnia wicedyrektor Gazpromu Aleksander Miedwiediew wyraził się z nadzieją odnośnie rozmów z Komisją Europejską o śledztwie antymonopolowym i z chińską firmą CNPC o budowie gazociągu Siła Syberii 2.

Podczas konferencji prasowej z 6 sierpnia, Miedwiediew podał, że następna tura rozmów Gazpromu z komisarz ds. konkurencji Unii Europejskiej Margrethe Vestager odbędzie się w drugiej połowie września. 23 lipca odbyło się pierwsze spotkanie w tym składzie. Gazprom musi odpowiedzieć na przedstawione w toku śledztwa antymonopolowego zarzuty Komisji Europejskiej nadużywania pozycji monopolisty w Europie Środkowo-Wschodniej, które zostały przedstawione 22 kwietnia tego roku.

– Nie chcę zgadywać ale po spotkaniu z Vestager i jej zespołem, to jeśli będziemy szli dalej naprzód, będzie możliwe znalezienie rozwiązania bez konieczności udawania się do sądu czego byśmy sobie życzyli podobnie, jak mi się zdaje, Komisja – powiedział Miedwiediew.

 

Chińskie nadzieje

Rosjanin poinformował także, że Gazprom i chińskie CNPC prowadzą już negocjacje cenowe dla kontraktu na dostawy gazu przez gazociąg Siła Syberii 2 (dawniej Ałtaj). Podał, że kolejna runda rozmów ma ruszyć w sierpniu. Jednakże CNPC ostrzegła, że jej zainteresowanie rosyjskim gazem spada wraz z pojawieniem się spowolnienia gospodarczego ograniczającego zapotrzebowanie na surowce.

Ekonomista CNPC Xu Bo przekonuje, że chiński rząd nie będzie zainteresowany podpisaniem drugiej umowy gazowej z Rosją przez następne pięć lat, ponieważ uznaje, że będzie w stanie zapewnić sobie surowiec w oparciu o istniejące porozumienia. Pierwsza, podpisana już umowa dotyczy warunków ramowych dostaw gazu przy pomocy gazociągu Siła Syberii ze złóż we Wschodniej Syberii w ilości do 38 mld m3 rocznie przez 20 lat. Druga dotyczy dostaw przez Siłę Syberii 2 (pierwotnie Gazociąg Ałtaj) w ilości do 30 mld m3 ze złóż zachodnich, eksploatowanych obecnie głównie na potrzeby rynku europejskiego. To ta druga umowa dawałaby realną możliwość dywersyfikacji rynków zbytu i zwrot Gazpromu do Azji.

Czytaj więcej: Gazprom zostaje w Europie. Szansa dla Polski 

 

Co KE zarzuca Gazpromowi?

Komisja Europejska skierowała do Gazpromu pisemne zgłoszenie zastrzeżeń, w którym zarzuca, że niektóre praktyki handlowe stosowane przez to przedsiębiorstwo na rynkach gazu w Europie Środkowo-Wschodniej stanowią nadużycie pozycji dominującej i naruszają unijne zasady ochrony konkurencji. Zob.arkusz informacyjny.

Na podstawie prowadzonego postępowania Komisja wstępnie ocenia, że Gazprom narusza unijne zasady ochrony konkurencji, stosując ogólną strategię dążącą do podziału rynków gazu w Europie Środkowo-Wschodniej, np. poprzez ograniczanie odbiorcom możliwości transgranicznej odsprzedaży gazu. Taka strategia mogła również umożliwiać Gazpromowi narzucanie nieuczciwych cen w niektórych państwach członkowskich. Gazprom mógł również dopuścić się nadużycia pozycji dominującej, uzależniając dostawy gazu od uzyskania od hurtowników niezwiązanych z przedmiotem umowy zobowiązań dotyczących infrastruktury transportowej.

Gazprom miał 12 tygodni na ustosunkowanie się do pisemnego zgłoszenia zastrzeżeń. Rosyjska firma otrzymała 22 kwietnia 12 tygodni na odpowiedź. Doszło do przedłużenia terminu do połowy września. Tę informację potwierdza fakt, że rozmowy KE-Gazprom nadal trwają.

KE może również wystąpić z wnioskiem o złożenie ustnych wyjaśnień na spotkaniu wyjaśniającym. Komisja będzie działać w pełnym poszanowaniu prawa Gazpromu do obrony i, zanim wyda decyzję w sprawie, uważnie przeanalizuje otrzymane uwagi. Samo pisemne zgłoszenie zastrzeżeń nie przesądza o wyniku postępowania.

Unijna komisarz odpowiedzialna za politykę konkurencji Margrethe Vestager powiedziała w kwietniu: „Gaz jest jednym z podstawowych towarów wykorzystywanych w codziennym życiu: ogrzewa nasze domy, służy nam do gotowania i produkcji energii elektrycznej.Zapewnianie uczciwej konkurencji na europejskich rynkach gazu jest zatem sprawą najwyższej wagi.

Wszystkie przedsiębiorstwa działające na rynku europejskim – bez względu na to, czy mają tu swoją główną siedzibę, czy nie – muszą przestrzegać unijnych przepisów.

Obawiam się, że Gazprom narusza unijne zasady ochrony konkurencji, nadużywając swojej pozycji dominującej na rynkach gazu w UE.Uważamy, że Gazprom mógł stworzyć sztuczne bariery uniemożliwiające przesył gazu z niektórych państw Europy Środkowej i Wschodniej do innych państw członkowskich, utrudniając transgraniczną konkurencję.Utrzymywanie podziału krajowych rynków gazu umożliwiało również Gazpromowi narzucanie cen, które – na obecnym etapie postępowania – uważamy za nieuczciwe.Jeżeli nasze obawy się potwierdzą, Gazprom będzie musiał ponieść prawne konsekwencje swoich działań.”

Wstępne ustalenia Komisji zawarte w pisemnym zgłoszeniu zastrzeżeń

Gazprom jest dominującym dostawcą gazu w wielu krajach Europy Środkowej i Wschodniej. W świetle prowadzonego postępowania wyjaśniającego Komisja wstępnie ocenia, że Gazprom utrudnia konkurencję na rynkach dostaw gazu w ośmiu państwach członkowskich (są to: Bułgaria, Republika Czeska, Estonia, Litwa, Łotwa, Polska, Słowacja i Węgry). Komisja stwierdza, że ogólna strategia realizowana przez Gazprom na tych rynkach stanowi nadużycie, w szczególności:

Gazprom nakłada ograniczenia terytorialne w umowach o dostawy zawieranych z hurtownikami i niektórymi odbiorcami przemysłowymi w wymienionych państwach. Ograniczenia te obejmują zakaz eksportu i klauzule zobowiązujące, by zakupiony gaz został zużyty na konkretnym terytorium (klauzule dotyczące miejsca przeznaczenia). Gazprom stosował również inne środki, uniemożliwiające transgraniczny przepływ gazu, takie jak zobowiązywanie hurtowników do uzyskania jego zgody na eksport gazu oraz w pewnych sytuacjach odmowa zgody na zmianę docelowego punktu dostaw gazu. Komisja uważa, że wspomniane środki uniemożliwiają swobodny handel gazem w obrębie Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG).

Wspomniane ograniczenia terytorialne mogą prowadzić do wyższych cen gazu. Umożliwiają także Gazpromowi nieuczciwą politykę cenowąw pięciu państwach członkowskich (w Bułgarii, Estonii, na Litwie, Łotwie i w Polsce) oraz narzucanie cen hurtownikom znacznie przekraczających ponoszone przez niego koszty i ceny referencyjne. Nieuczciwe ceny wynikają częściowo ze stosowanych przez Gazprom formuł cenowych, które indeksują ceny gazu w umowach na dostawę w odniesieniu do koszyka cen produktów naftowych i które nadmiernie uprzywilejowywały Gazpromi w stosunku do jego odbiorców.

Gazprom może dodatkowo wzmacniać swoją pozycję dominującą, uzależniając dostawy gazu do Bułgarii i Polski od uzyskania niezwiązanych z przedmiotem umowy zobowiązań od dostawców hurtowych w zakresie infrastruktury przesyłowej. Dostawy gazu były na przykład uzależniane od inwestycji w projekt gazociągu promowany przez Gazprom lub od zaakceptowania zwiększonej kontroli tego przedsiębiorstwa nad rurociągiem.

Wstępne ustalenia Komisji wskazują, że praktyki te stanowią nadużycie dominującej pozycji Gazpromu zakazanej na mocy art. 102 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE). Takie praktyki, o ile zostaną potwierdzone, utrudniajątransgraniczną sprzedaż gazu w ramach jednolitego rynku, zmniejszając tym samym płynność i wydajność rynków gazu. Stwarzają one również sztuczne bariery w handlu między państwami członkowskimi i prowadzą do wyższych cen gazu.

Kontekst

Komisja wszczęła formalne postępowanie przeciwko Gazpromowi w dniu 31 sierpnia 2012 r.

Gazprom ma dominującą pozycję na rynku dostaw gazu ziemnego we wszystkich krajach Europy Środkowej i Wschodniej – w większości z nich jego udziały w rynku znacznie przekraczają 50 proc., a w niektórych osiągają nawet 100 proc.

Artykuł 102 TFUE zakazuje nadużywania pozycji dominującej na rynku mogącej wpływać na handel między państwami członkowskimi. Zasady wdrożenia tego postanowienia określono w rozporządzeniu o ochronie konkurencji (rozporządzeniu Rady (WE) nr 1/2003), które może być stosowane przez Komisję i krajowe organy ds. konkurencji państw członkowskich UE.

Pisemne zgłoszenie zastrzeżeń to formalny krok w postępowaniach wyjaśniających prowadzonych przez Komisję w związku z przypadkami możliwego naruszenia unijnych zasad ochrony konkurencji. Komisja pisemnie powiadamia o postawionych zarzutach zainteresowane podmioty, które mogą się ustosunkować do tych zarzutów na piśmie. Adresaci mają prawo wglądu do dokumentów znajdujących się w aktach postępowania Komisji, mogą udzielać odpowiedzi na piśmie oraz przedstawić wniosek o złożenie ustnych wyjaśnień na spotkaniu wyjaśniającym w obecności przedstawicieli Komisji i krajowych organów ds. konkurencji. Komisja podejmuje ostateczną decyzję dopiero wówczas, gdy strony skorzystały z przysługującego im prawa do obrony.

Nie istnieje ustawowy termin zakończenia przez Komisję postępowania wyjaśniającego w sprawie zachowań antykonkurencyjnych. Czas trwania takiego postępowania zależy od wielu czynników, m.in. złożoności sprawy, stopnia współpracy z Komisją zainteresowanych przedsiębiorstw oraz skorzystania z prawa do obrony.

Więcej informacji można znaleźć na stronie poświęconej konkurencji, wogólnodostępnym rejestrze spraw Komisji, pod numerem sprawy 39816.

Amerykanie uderzają sankcjami w Gazprom

(Kommiersant/Wojciech Jakóbik)

Amerykanie rozszerzyli sankcje wobec Rosji o złoże Jużno-Kirinskoje u wybrzeży Sachalinu. Złoże jest źródłem surowca dla projektu Sachalin 3 Gazpromu, w który chciał się zaangażować mimo obostrzeń Shell – podawaliśmy w piątek 7 sierpnia. Dziś Kommiersant przedstawia nowe informacje na ten temat.

Departament Skarbu USA objął sankcjami złoże Jużne Kirinskoje z którego ma pochodzić surowiec dla projektów Gazpromu na wyspie Sachalin. Rosyjską firmę miał tam wesprzeć brytyjsko-holenderski Shell. Chociaż chodzi o projekt gazowy, instytucja tłumaczy, że wpisuje się ona w dotąd przyjęty kanon sankcji, bo znajduje się tam znacząca ilość ropy naftowej. Do tej pory obostrzenia dotyczyły sektora naftowego. W związku z nimi projekty Gazpromu na Sachalinie związane ze wspomnianym złożem nie mogą otrzymać technologii ani kapitału od firm zachodnich. W ten sposób uderzają w Gazprom jako głównego zainteresowanego – kupca. Bez sprzętu i pieniędzy z Zachodu rosyjska firma nie będzie w stanie sięgnąć po tamtejsze wymagające złoża. Według Kommiersanta miała je dostarczyć firma American FMC Technologies, która zapewniła go już projektom na złożach w pobliżu Kirinskoje.

18 czerwca Shell podpisał z Gazpromem memorandum o współpracy przy rozwoju wydobycia na Sachalinie w ramach projektu Sachalin 3. Miało ono pozwolić na zwiększenie przepustowości jedynego rosyjskiego terminala LNG. Znajduje się on na opisywanej wyspie i należy do Gazpromu. Obecnie te plany stoją pod znakiem zapytania.

Według Kommiersanta, Rosjanie będą potrzebowali do dwóch tygodni na oszacowanie strat. Źródła gazety potwierdzają jednak już teraz, że ze względu na nowe sankcje rozwój wydobycia na Jużne Kirinskoje będzie niemożliwy. Kreml nie traci optymizmu. – Nie możemy powiedzieć, że sankcje nie mają żadnych skutków ale jednocześnie nie można uznać, że wpłyną one jakoś na naszą gospodarkę. Nie wierzymy w sukces działań USA. Uznajemy je za nieuprawnione i krótkowzroczne – ocenił Dmitrij Pieskow, rzecznik prezydenta Władimira Putina.

Cytowany przez Kommiersant Walerij Nesterow ze Sbierbanku uważa, że plany Sachalin 3 mogą zostać teraz włączone w projekt Rosnieftu, Sachalin 1, który miał być prowadzony z amerykańskim Exxon Mobil, ale ze względu na sankcje wobec naftowego giganta z Rosji, został zamrożony. Zdaniem eksperta Amerykanie uderzyli w czuły punkt, bo projekt, w którym miał pomóc Shell szczególnie potrzebuje zachodniego sprzętu. Podkreślił jednak, że to działanie może zirytować partnerów USA, mając prawdopodobnie na myśli europejskich właścicieli Shella.

Do tej pory sankcje ekonomiczne USA były koordynowane z Unią Europejską i polityka potęg w tym zakresie była symetryczna. Polem sporu był zawsze zakres obostrzeń, bo europejski biznes lobbował za wyłączeniem spod nich strategicznych interesów prowadzonych we współpracy z Gazpromem.

Shell jest jedną z firm, które nie przejmując się agresją Rosji na Ukrainie, prowadziły współpracę z gazowym gigantem z Petersburga. Projekt Sachalin 3 to nie jedyny jej przykład. W ostatnim czasie firma podpisała memorandum o współpracy przy rozbudowie gazociągu Nord Stream z Rosji do Niemiec. Projekt, choć na razie brakuje umów międzyrządowych w sprawie jego realizacji, uderza przede wszystkim w rolę Ukrainy jako kraju tranzytowego. Komisja Europejska stanęła na straży tej funkcji, bo tranzyt gazu przez kraj Bohdana Chmielnickiego stabilizuje budżet Ukrainy, zapewniając istotne wpływy z opłat tranzytowych. Dlatego wsparcie dla projektu uderzającego w nią, jak Nord Stream 2, który poparły Shell, OMV, E.on i BASF, to wotum nieufności wobec polityki solidarności energetycznej prowadzonej przez Brukseli, podkopujące wspólne stanowisko Europy w tym zakresie.

Fakt, że Bruksela nie idzie za Waszyngtonem świadczy o tym, że interesy z Rosją zwyciężają nad potrzebą adekwatnej odpowiedzi na awanturniczą politykę Władimira Putina nad Dnieprem. Być może ma na to wpływ pozorna stabilizacja sytuacji na froncie w Donbasie. Problem polega jednak na tym, że wraz ze zmniejszeniem nacisku na Moskwę, może się ona na nowo zaognić. Shell i inni europejscy giganci wolą jednak zarabiać na projektach rosyjskich, niż wspierać wspólnotową politykę energetyczną. Kryzys tożsamości europejskiej jest widoczny także tutaj.

Złoże Kirinskoje zawiera według szacunków) do 16,25 mld m3 rezerw gazu ziemnego typu C1 i 19,1 ton kondesantu gazowego. W październiku 2013 roku wydobyto tam pierwszy surowiec, który trafił do odbiorców poprzez połączenie gazowe Sachalin-Chabarowsk-Władywostok. Planowane wydobycie ma osiągnąć 5,5 mld m3 rocznie.

Holendersko-brytyjski Shell chce zamienić udziały w spółce-córce za wejście do projektu Sachalin 3 rosyjskiego Gazpromu.

Z informacji Bloomberga wynika, że w celu sięgnięcia po nowe złoża na wyspie Sachalin, które są tanie w wydobyciu i znajdują się blisko perspektywicznego rynku azjatyckiego, Shell zamierza sprzedać część swoich aktywów. Nie ustalono jeszcze o jakie może chodzić. Bloomberg przekonuje jednak, że podobną operacją zainteresowany jest francuski Total.

Szansa na sięgnięcie po nowe złoża sprawia, że firmy te nie obawiają się negatywnego wpływu sankcji zachodnich przeciwko Rosji dla współpracy z Gazpromem. Shell posiada już 27,5 procent akcji projektu wydobywczego Sachalin 2. Możliwe, że wejdzie do projektu Baltic LNG, co zapowiadały już media.

Eksport LNG jest na tyle elastyczny, że dzięki rozwojowi eksportu z Sachalina Gazprom będzie reagował szybko na zapotrzebowanie w Chinach, które nie będzie takie wielkie, bo do 2020 roku Chiny chcą importować do 170 mld m3 rocznie: 80 mld m3 z Turkmenistanu i Azji Centralnej, 12 mld m3 z Birmy. 82 mld m3 chce odbierać w postaci skroplonej i tutaj będzie przydatny gazoport Gazpromu na Sachalinie.

Shell ma także swój interes w porozumieniu. Wpisuje się ono dobrze w jego plany ekspansji w sektorze LNG, po przejęciu ważnego tradera BG Group. Firma kalkuluje, że nie będzie sankcji wobec Gazpromu, a jedyny na razie terminal na Sachalinie pozostanie centrum eksportu rosyjskiego gazu do Azji z perspektywą prężnego rozwoju, na czym Shell także może zarobić.

Sankcje zmuszają Federację Rosyjską do sięgnięcia po narzędzie, z którego nie chciała dotąd korzystać. Gazprom zaoferuje Shellowi porozumienie o wspólnym wydobyciu (PSA) w ramach projektu Sachalin 3.

Grupa robocza zarządu projektu przedyskutowała tę kwestię 30 lipca – donosi RBC. Należą do niej przedstawiciele rosyjskiego Gazpromu, holendersko-brytyjskiego Shella, japońskich Mitsui i Mitsubishi, spółk-córki Gazpromu odpowiedzialnej za system przesyłu gazu na wyspie Sachalin Energy, oraz reprezentanci władz regionalnych i eksperci PwC.

Trzecia faza wydobycia na Sachalinie zakłada rozbudowę mocy gazoportu Gazpromu na wyspie o  5 mln ton LNG rocznie przy wykorzystaniu złóż Południowe Kirinskoje. Według gazety RBC strony opracowały już mechanizm prawny porozumienia i zostanie ono oficjalnie zatwierdzone przed końcem roku.

Sachalin 2 to projekt wydobycia ze złóż Piltun i Lunskoje na szelfie wyspy. Pochodzący z nich gaz służy do eksportu LNG z jedynego rosyjskiego gazoportu należącego do Gazpromu o przepustowości 10 mln ton rocznie. Gazprom posiada 50 procent udziałów w projekcie, Shell – 27,5 procent minus jedna akcja, Mitsui – 12,5 procent a Mitsubishi – 10 procent. W 2014 roku wydobyto tam 17,6 mld m3 i wyprodukowano 10,8 mln ton LNG, które w 90 procentach trafiły na rynek Japonii na mocy umowy długoterminowej. Reszta trafiła na rynek spotowy w Japonii, Korei Południowej i Chinach.

Sachalin 3 zakłada wydobycie z czterech bloków. Exxon Mobil i Chevron z USA chciały wydobywać tamtejszy surowiec w oparciu o PSA jeszcze w 1993 roku ale Rosjanie odmówili. Wydobycie na złożu Kirinskoje ruszyło dopiero w 2013 roku z potencjałem wydobycia 5,5 mld m3 rocznie do 2018 roku. Złoże Południowe Kirinskoje ma być eksploatowane od 2019-20 roku.

Zgoda Rosjan na PSA oznacza podział kosztów projektu pomiędzy udziałowców. W zamian daje im dostęp do surowca wydobywanego na koncesji. Wydobycie odbywa się na zasadzie joint-venture. Kontraktor wykonuje prace a rząd opodatkowuje je dopiero po zwrocie kosztów poniesionych przez inwestora, co zwiększa rentowność przedsięwzięcia ale i wpływ zagranicznego udziałowca na projekt. Część Rosjan u władzy obawia się, że PSA pozbawi ich decydującego wpływu na inwestycję a budżet wpływów. Problem polega jednak na tym, że bez pieniędzy Shella Gazprom nie zdoła sam kupić sprzętu potrzebnego do rozwoju wydobycia. Gazprombank jest jednym z podmiotów objętych sankcjami USA i Unii Europejskiej, co odcina go od kapitału zachodniego. Innych źródeł dofinansowania rosyjskich projektów bank dotąd nie znalazł.

Rozbudowa terminala LNG ma kosztować od 5 do 7 mld dolarów. Według wyliczeń analityków RBC rozwój wydobycia w ramach projektu Sachalin 3 może kosztować ponad 11 mld dolarów. Gazprom zainwestował w niego już 3 mld dolarów. Po tym jak spółka-córka Gazpromu Sachalin Energy zablokowała projekt LNG Rosnieftu, inwestycja tej pierwszej firmy jest jedyną realną szansą na rozwój eksportu gazu skroplonego z wyspy. Sankcje mogą sprawić, że i ona stanie pod znakiem zapytania. Wykorzystanie LNG staje się atrakcyjne także z powoduproblemów projektów dostarczenia gazu rosyjskiego do Chin za pomocą gazociągów.

Gazprom i Shell razem będą walczyć o chiński rynek. Więcej na ten temat w komentarzu BiznesAlert.pl

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s