Nord Stream 2 pokaże, czy Unia potrafi działać razem. Rosja odpowiada na wyzwanie Arabii Saudyjskiej na rynku ropy

GazpromAutorski przegląd informacji o energetyce

Połączenie z Finlandią ma domknąć Bałtycki Pierścień Gazowy

(Wojciech Jakóbik)

W obecności ministra gospodarki Finlandii Olliego Rehna i komisarza Unii Europejskie ds. energetyki i klimatu Miguela Ariasa Canete doszło do podpisania porozumienia o badaniach niezbędnych do rozpoczęcia budowy połączenia gazowego Balticconector.

Ma ono połączyć Finlandię z Estonią i wraz z Gazociągiem Polska-Litwa (GIPL) zakończyć budowę Bałtyckiego Pierścienia Gazowego oraz zakończyć izolację rynku fińskiego. Na dzień dzisiejszy Finlandia jest całkowicie uzależniona od jednego dostawcy gazu – Rosji. Połączenia między krajami Morza Bałtyckiego należącymi do Unii Europejskiej pozwoli na swobodny handel gazem z różnych kierunków.

Balticconector otrzyma 5,4 mln euro na badania. Znalazł się na liście Projektów Wspólnego Interesu (PCI), w której zapisano inwestycje kluczowe dla bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej, w tym polski terminal LNG czy połączenie GIPL. Gazociąg mający połączyć Finlandię z Estonią ma osiągnąć przepustowość 7,2 mln m3 dziennie. Całkowity koszt przedsięwzięcia jest szacowany na 250 mln euro. Ma zostać ukończone w 2020 roku.

Nord Stream 2 pokaże, czy Unia potrafi działać razem

(Westnik Kawkaza/Wojciech Jakóbik)

Jak informował 22 grudnia BiznesAlert.pl, Niemiecki urząd antymonopolowy Bundeskartellamt zatwierdził powołanie konsorcjum Nord Stream 2, które będzie odpowiedzialne za projekt o tej samej nazwie. To jednak pierwszy z wielu kroków na drodze do realizacji przedsięwzięcia. Decyzja regulatora została podjęta 18 grudnia.

Projekt zakłada rozbudowę gazociągu Nord Stream o trzecią i czwartą nitkę. Konsorcjum, w skład którego wchodzą Gazprom, Wintershall, Shell, E.on, Engie i OMV, powstało w lipcu tego roku. Gazprom zostawił sobie 50 procent udziałów. Europejscy partnerzy otrzymali po 10 procent akcji.

– Pozyskanie zgody od niemieckiego organu antymonopolowego to tylko jeden z wielu kroków na drodze do realizacji projektu. Podobną zgodę muszą wydać Polacy (UOKiK otrzymał podobny wniosek Nord Stream 2 – przyp. red.) i Unia Europejska jako całość, a także Komisja Europejska – wskazuje Walerij Nesterow ze Sbierbanku. – Mamy do czynienia z raczej trudną sytuacją w której, z jednej strony Niemcy i Holendrzy konsekwentnie wspierają wdrożenie projektu, i prawdopodobnie jest wsparcie Francji, a nawet Wielkiej Brytanii, ale z drugiej strony 10 krajów, w tym państwa Europy Wschodniej i Włochy, stanowczo sprzeciwiają się projektowi – ocenia analityk.

Według Nesterowa przyszłość Nord Stream 2 będzie papierkiem lakmusowym trwałości europejskiej Wspólnoty. – Pomoże zrozumieć, czy są oni w stanie rozwiązywać wspólnie problemy, w których panuje oczywista różnica interesów politycznych i ekonomicznych – ocenił.

Zachmann: EBOiR musi wesprzeć Ukrainę, zanim upadnie reforma systemu gazowego

(Breugel/Wojciech Jakóbik)

Ukraiński Naftogaz był dotąd synonimem marnotrawstwa, korupcji i nieprzejrzystości. Wygląda jednak na to, że dojdzie do zmian. Dzięki nowemu zarządzaniu, czterokrotnemu wzrostowi cen gazu i rozpoczęciu reform prawnych, w 2015 roku firma ma zmniejszyć straty do 3,1 procent PKB Ukrainy, z 5,5 procent rok wcześniej. Ma zmniejszyć wpływ na deficyt do 0,2 procent w 2016 roku. Już teraz zmniejsza zależność od dostawy gazu z Rosji – wylicza Georg Zachmann z think tanku Breugel.

Chociaż niebo zaczęło się wypogadzać, na horyzoncie widać nowe chmury – ostrzega ekspert. – Reforma Naftogazu spowalnia. Chociaż wprowadzono prawo gazowe w kwietniu, politycy nad Dnieprem nie byli w stanie znaleźć porozumienia w sprawie rozdziału właścicielskiego firmy oraz przygotowania jej do prywatyzacji. Istnieje ryzyko, że jeśli nie dojdzie do szybkiej i całościowej reformy, złe praktyki z przeszłości wrócą. Ze względu na znaczenie Naftogazu dla Ukrainy, mogłoby to podważyć proces integracji kraju z Unią Europejską. Ponadto może zmniejszyć zyski spółki z tranzytu rosyjskiego gazu od Gazpromu, ze względu na jego próby pominięcia Ukraińców w dostawach za pomocą gazociągu Nord Stream 2.

– Jedyną sensowną odpowiedzią będzie dokończenie reformy i pełny rozdział właścicielski Naftogazu. Gałąź tranzytowa powinna stać się w pełni niezależne, jak jest to w krajach Unii Europejskiej, w celu przekonania europejskich dostawców, że jakakolwiek alternatywa dla ukraińskiego tranzytu będzie stratą pieniędzy – twierdzi Zachmann. – To kluczowe, ponieważ niepewność wokół sytuacji w ukraińskim sektorze gazowym jest pretekstem dla Nord Stream 2. To także kluczowe długoterminowo, bo niezbędne inwestycje w ukraińskie gazociągi wymagają wolnego dostępu do nich.

– Rozdział właścicielski i uniezależnienie gazociągów od wpływów politycznych to znaczny koszt dla oligarchów i polityków, którzy stracą wpływ na główne źródło zysków w kraju. Ponadto korzyści z reformy będą widoczne dopiero po jakimś czasie, a Ukrainie zależy obecnie bardziej na dzisiejszych zyskach, niż perspektywach na przyszłość. Z kolei szybka prywatyzacja gazociągów może być przedstawiona, jako próba wyprzedaży dóbr państwowych. Jednak żaden zachodni inwestor nie wyłoży pieniędzy na ukraińskie gazociągi bez widoków na szybkie zyski. Plan nie jest również atrakcyjny dla rządu, który liczy na manipulację systemem przesyłowym, w celu dalszego pozyskiwania środków z tranzytu – pisze Zachmann.

– Jest jednak rozwiązanie. Ukraina mogłaby sprzedać udziały w swoim systemie przesyłowym gazu inwestorowi zainteresowanemu prosperującym i stabilnym systemem gazociągowym. Jednym z kandydatów jest Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, który przez dwie dekady wspierał sektor na Ukrainie i ma doświadczenie w prowadzeniu prywatyzacji. Z punktu widzenia europejskich podatników taki układ ma usprawiedliwienie. Unia ustabilizowałaby tranzyt gazu przez Ukrainę, pozwoliła na reformy sektorowe kluczowe dla stabilności politycznej tego kraju i mogła nawet rozszerzyć swój rynek gazu o kraj z ważną infrastrukturą magazynową i potencjałem wzrostu wydobycia – twierdzi cytowany analityk.

– W celu umożliwienia takiego układu Ukraina musiałaby wprowadzić regulacje pozwalające EBOiR na zyski z tranzytu, jeżeli gazociągi będą dobrze zarządzane. Bank wniósłby zachodnią ekspertyzę i pieniądze na restrukturyzację. Ostatecznym celem powinna być prywatyzacja udziałów państwa i EBOiR w przyszłości. Spodziewane zyski byłyby ważnym czynnikiem zachęcającym władze w Kijowie do współpracy. Sprzedaż gazociągów zagranicznemu inwestorowi po cenie niższej, niż oferowana w prywatnych transakcjach może być niepopularna, szczególnie po wzroście cen dostaw gazu dla gospodarstw domowych. W celu odpowiedzi na obawy, zyski EBOiR powinny wracać w pewnym stopniu do ukraińskiego budżetu. Zwiększyłoby to zainteresowanie rządu zmianami – kończy przedstawiciel Breugla.

Problemy Gazpromu odsuwają liberalizacje eksportu gazu z Rosji

(Wiedomosti/Wojciech Jakóbik)

W planie rozwoju rynku gazu w Rosji monopol Gazpromu na eksport gazu przy wykorzystaniu gazociągów został wydłużony do 2025 roku. Dokument, do którego dotarły Wiedomosti stanowi, że wcześniej nie dojdzie do uwolnienia eksportu przez gazociągi, jak było w przypadku sektora LNG.

Wspomniany dokument jest dodatkiem do Generalnego Planu Rozwoju Sektora Gazowego do 2035 roku. Wynika z niego, że w obecnych warunkach przemysł gazowy ma problemy, które wykluczają możliwość wprowadzenia zmian. W tym kontekście wymienione zostały sankcje zachodnie, spadek zapotrzebowania na gaz w Europie i krajach Wspólnoty Niepodległych Państw oraz rosnąca konkurencja. Ministerstwo energetyki proponuje z tego powodu utrzymanie Gazpromu, jako jedynego eksportera przy wykorzystaniu rosyjskich gazociągów. Monopol ma ponadto utrzymać pionową strukturę, bez wydzielania spółki zarządzającej tranzytem. Z czasem niezależni producenci gazu mieliby zostać dopuszczeni do eksportu.

Wydobycie gazu Gazpromu w 2015 roku może zostać zmniejszone do historycznych minimów – 418-419 mld m3. Powodem ma być między innymi wyjątkowo łagodna zima. Plan na ten rok zakładał pierwotnie wydobycie na poziomie 487 mld m3. Potem był on rewidowany do 471, 444,6 i 427 mld m3. Mimo to władze Gazpromu wróżą wzrost zapotrzebowania na gaz w Europie spowodowany spadkiem wydobycia na kontynencie. Z tego powodu forsują nowe projekty infrastrukturalne, jak Nord Stream 2, czyli plan podwojenia przepustowości magistrali bałtyckiej z Rosji do Niemiec do 110 mld m3 rocznie.

Rosja odpowiada na wyzwanie Arabii Saudyjskiej na rynku ropy

(Bloomberg/Wojciech Jakóbik)

Arabia Saudyjska chciała za pomocą wzrostu eksportu ropy naftowej pomimo jej niskiej ceny wyprzeć konkurencję z rynków. Nie spodziewała się, że Rosja odpowie na wyzwanie. Wydobycie w tym kraju osiąga rekordowy poziom, a ceny baryłki spadają do wartości z 2004 roku.

Według agencji Bloomberg inwestycje w wydobycie w Rosji zwracają się obecnie w skokowym wzroście jego poziomu. Basznieft zwiększył efektywność wydobycia na starych złożach. Dzięki temu radzi sobie dobrze na rosyjskiej giełdzie, w przeciwieństwie do Rosnieftu obłożonego sankcjami. Pomógł także wzrost wydobycia z małych projektów Novateku i Gazpromnieftu, jak Severenergia.

Wzrost wydobycia w Rosji wyniósł w pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku 0.5 procent. W tym samym czasie USA zanotowały wzrost o 1,3 a Arabia Saudyjska o 5,8 procent. Chociaż kartel naftowy OPEC domagał się od Rosjan solidarności, wobec braku decyzji o ograniczeniu eksportu, Rosjanie wolą zalewać rynek swą ropą. Mimo to długofalowo utrzymanie obecnego poziomu pomimo niskich cen baryłki będzie trudne.

Walka Rosjan z Arabami jest widoczna na rynku europejskim, gdzie saudyjska ropa zyskuje popularność w Polsce i Szwecji. Rosjanie zyskują natomiast w Azji. Wyprzedzili Saudów na podium i są obecnie pierwszym eksporterem surowca do Chin.

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s