Nie tylko Saipem mógłby budować Nord Stream 2. 3 przyczyny dalszych spadków cen ropy

Nord Stream.  Grafika: Gazprom
Nord Stream. Grafika: Gazprom

Autorski przegląd informacji o energetyce

Kommiersant: Nie tylko Saipem mógłby budować Nord Stream 2

(Kommiersant/Wojciech Jakóbik)

Według rosyjskiej gazety Kommiersant wśród kandydatów do ułożenia rur gazociągu Nord Stream 2, oprócz włoskiego Saipemu, wymienianego przez Bloomberg, znajdują się także francuski Technip, szwajcarski Allseas i holenderski Dutch Royal IHC. Kontrakt ma być wart co najmniej 4 mld dolarów.

Bloomberg informował, że Saipem ma dostać za budowę 9,9 mld euro, czyli 10,3 mld euro. Kommiersant przyznaje, że najbardziej prawdopodobnym kandydatem pozostaje jednak włoska firma, która budowała pierwszy Nord Stream i otrzymała kontrakt na budowę Turkish Stream, ale straciła go wraz z porzuceniem projektu przez Rosjan.

Według rosyjskiej gazety władzom Saipemu będzie trudno znaleźć porozumienie z spółką-matką, czyli ENI, której prezes, Claudio Descalzi wykluczył udział w Nord Stream 2. Kolejnym negatywnym czynnikiem może być brak Włochów w konsorcjum projektu, w którym znajdują się niemieckie E.on i BASF/Wintershall, brytyjsko-holenderski Shell, austriackie OMV i francuskie Engie.

KE może wybrać między Nord Stream 2, a LNG z USA

(Kommiersant/Wojciech Jakóbik)

Jak donosi Kommiersant, z dawna przewidywane wejście amerykańskiego LNG na rynek Europy Środkowo-Wschodniej oficjalnie dojdzie do skutku, kiedy pierwszy gazowiec Cheniere Energy dotrze w przyszłym tygodniu do europejskich portów. – Pierwszą konsekwencją rozwoju eksportu gazu skroplonego, będą większe trudności Gazpromu w negocjacjach z klientami w Europie Wschodniej – wskazuje gazeta.

Tankowiec Atlantic Energy jest zapełniany gazem w gazoporcie Sabine Pass LNG u wybrzeży Zatoki Meksykańskiej. Dostarczy surowiec prawdopodobnie do Europy.

Tymczasem Gazprom odwołał przetarg na położenie rur dla projektu gazociągu Nord Stream 2, czyli trzeciej i czwartej nitki gazociągu z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie. Trwają jednak spekulacje na temat możliwości przyjęcia kontraktu przez włoski Saipem, szwajcarski Allseas lub holenderski Dutch Royal IHC.

Istotnym czynnikiem może być decyzja Komisji Europejskiej o losie Nord Stream 2, bo Bruksela ma ocenić jego zgodność z prawem unijnym. Także ona ma w lutym przyjąć program rozwoju sektora LNG w Europie, który może mieć wpływ na rentowność eksportu z USA na stary kontynent. Wobec niskich cen ropy naftowej tanieje gaz skroplony, ale także dostawy od Gazpromu. Również surowiec na europejskich giełdach notuje rekordowe spadki. Decyzja polityczna Komisji Europejskiej o kursie na LNG pozwoliłaby przełamać ten trend i sprowadzić amerykański gaz do klientów w Europie.

Zachmann: 3 przyczyny dalszych spadków cen ropy

(Breugel/Wojciech Jakóbik)

Georg Zachmann z think tanku Breugel analizuje spadki cen ropy naftowej. Czy są one symptomem kryzysu, a może szansą na wzrost gospodarczy?

Na początku roku ceny czarnego surowca spadły do poziomu najniższego od 11 lat. Wynika to z trzech czynników: zmiany w poziomie dostaw, w znaczeniu ropy dla gospodarki i w klimacie biznesowym na świecie – wylicza ekspert.

Pierwszy czynnik, czyli podaż ropy naftowej, przekracza oczekiwania wraz z utrzymaniem się wydobycia w Stanach Zjednoczonych, które przetrwało spadki wartości baryłki obniżające rentowność prac. – Na rynek wraca Iran, a kartel naftowy OPEC nie reguluje eksportu – dodaje Zachmann.

W efekcie pod koniec 2015 roku wydobycie ropy na świecie wzrosło o około 3 procent w porównaniu ze średnią z 2014 roku – z 86 do 88,5 mln baryłek dziennie. Ta podaż tworzy presję na spadek cen.

Drugim czynnikiem jest spadek znaczenia ropy dla gospodarki. – Ilość surowca potrzebna do wyprodukowania jednego dolara produktu krajowego brutto spadła dzięki odnawialnym źródłom energii i efektywności energetycznej – wskazuje ekspert Breugla, który przypomina, że od 2000 roku intensywność energetyczna w Europie spadała systematycznie o średnio 1,4 procent.

Trzeci czynnik to zmiany w środowisku biznesowym na świecie. Rozwój rynków wschodzących spowalnia, a ryzyko ekonomiczne w krajach rozwiniętych utrzymuje się na wysokim poziomie. Międzynarodowy Fundusz Walutowy zrewidował prognozę światowego wzrostu gospodarczego w 2015 roku. Zrobił to dwukrotnie: w lipcu z 3,5 do 3,3 procent i w październiku z 3,3 do 3,1 procent. – Niższy od oczekiwanego wzrost gospodarczy prowadzi do zmniejszonego zapotrzebowania na ropę, przez co ceny surowca spadają – ocenia Georg Zachmann.

Jego zdaniem przewidzenie ceny ropy naftowej w 2016 roku będzie coraz trudniejsze. Na wzrost wartości baryłki mogą wpłynąć napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie. Niska cena może stymulować wykorzystanie ropy w przemyśle, ale trend może blokować przyjęte w Paryżu porozumienie klimatyczne promujące wykorzystanie źródeł odnawialnych. Według Zachmanna wiele zależy od gospodarki chińskiej.

– Jak działa ropa na gospodarkę? To zależy od kraju, czy jest importerem czy eksporterem tego surowca – ocenia Zachmann. – Jeśli eksportujesz, wzrost gospodarczy będzie spadał przez niską cenę.

Jego zdaniem tania ropa sprawia, że kraje importujące ten surowiec zyskują korzystny czynnik dla wzrostu gospodarczego.

Spowolnienie w Chinach będzie nadal obniżać cenę węgla na świecie

(Reuters/Wojciech Jakóbik)

Chiński import węgla spadł w 2015 roku o 30 procent do 204,1 mln ton. Największy konsument tego surowca na świecie jest doświadczony przez spowolnienie gospodarcze, które zmniejsza jego zapotrzebowanie. Z tego względu ceny węgla na świecie mogą dalej spadać, a razem z nimi rentowność sektora węglowego.

Analitycy cytowani przez Reutersa przewidują spadek zapotrzebowania na węgiel w Chinach w 2016 roku o kolejne 10 procent. Dodatkowy czynnikiem może być spadek cen ropy naftowej, który uatrakcyjnił węglowodory, jako konkurencyjne da węgla źródło energii.

OPEC zwoła nadzwyczajny szczyt ws. cen ropy? „Baryłka zmierza ku 30 dolarom”

(UPI/Wojciech Jakóbik)

Chociaż plotki o możliwej interwencji kartelu OPEC na rynku ropy naftowej dały cenom surowca lekki oddech, spada ona systematycznie i niebawem może przekroczyć poziom 30 dolarów za baryłkę.

O 8.30 polskiego czasu baryłka Brent kosztowała 31,04 a WTI 30,75 dolarów. Obie mieszanki zyskiwały na wartości. Powodem mogło być wezwanie Nigerii, dzierżącej obecnie przewodnictwo w OPEC, do nadzwyczajnego posiedzenia OPEC w sprawie spadających cen surowca. Ostatnie spotkanie organizacji w grudniu 2015 roku zakończyło się brakiem decyzji, bo podzieliła się ona na dwa obozy – zwolenników pozostawienia ceny surowca rynkowi na czele z Arabią Saudyjską, oraz kraje, które domagają się interwencji mającej na celu wywindowanie wartości baryłki, jak Iran czy wspomniana Nigeria.

– Ropa Brent zmierza ku 30 dolarom za baryłkę. Już mieliśmy poziom 30,50 dolarów – ocenia Marcin Roszkowski, prezes Insytutu Jagiellońskiego. – Spadki początku poprzedniego tygodnia zostały uruchomione w dużej mierze informacjami z rynku chińskiego, natomiast wygląda na to że dzisiejsza kontynuacja może się wiązać z presją na utrzymania silnego dolara. Wszystkie dotychczasowe czynniki fundamentalne i techniczne dotyczące ropy cały czas są w mocy.

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s