Nowy argument zwolenników Nord Stream 2. Rosyjski gaz przegrywa w Chinach z Azją Centralną i LNG

GazpromAutorski przegląd informacji o energetyce

Nowy argument zwolenników Nord Stream 2 przemawia do Włochów

(ISPI/Wojciech Jakóbik)

Eksperci włoskiego Istituto per gli Studi di Politica Internazionale (ISPI) analizują polityczne i ekonomiczne założenia projektu Nord Stream 2. To gazociąg, który oprócz istniejącego Nord Stream, miałby dostarczać rosyjski gaz przez Morze Bałtyckie bezpośrednio do Niemiec. Według krytyków projektu zaszkodzi tranzytowi przez dotychczasowe kraje tranzytowe, jak Ukraina i Słowacja, a także zaszkodzi rozwojowi Unii Energetycznej oraz rynku gazu w Europie Środkowo-Wschodniej.

ISPI przypomina argument używany przez krytyków Nord Stream 2 o tym, że tylko połowa przepustowości istniejącego połączenia jest wykorzystywana, więc niepotrzebne jest nowe. – Wielu komentatorów pomija fakt, że w projekt zaangażowały się firmy prywatne, które ryzykowałyby utratę pieniędzy, jeżeli nowy gazociąg miałby pozostać niewykorzystany do pełni potencjału – piszą analitycy. Przupominają, że dostawy gazu ziemnego przez Nord Stream do Niemiec stale rosną. Obecnie około połowa gazu dostarczanego przez Nord Stream trafia na rynek niemiecki za pomocą odnóg OPAL i NEL. Jednak w okresie od października 2015 do kwietnia 2016 roku dostawy tymi gazociągami osiągnęły poziom 40 mld m3 rocznie. Tymczasem przepustowość Nord Stream to 55 mld m3 rocznie. Wykorzystanie gazociągu przekracza zatem 50 procent przepustowości, a w 2015 roku przekroczyło 70 procent. ISPI ocenia, że wykorzystanie jej powyżej 50 procent daje opłacalność połączeniu. Przypomina, że gazociąg TransMed z Algierii do Włoch nigdy nie przekroczył wykorzystania na poziomie 70 procent, a w ostatnich dwóch lat spadło ono do okolic 20 procent.

Chociaż prawo antymonopolowe zostało wyłączone dla 50 procent przepustowości OPAL, Rosjanie mogą sprzedać pozostała ilość gazu z Nord Stream 2 na aukcjach. Zdaniem ISPI realnym narzędziem oceny zapotrzebowania na gaz z rosyjskiego gazociągu jest efektywne wykorzystanie wolnej przepustowości odnogi OPAL na 17,5 mld m3 rocznie. Włosi wskazują, że rośnie ilość dni, w których wykorzystywana jest ta moc. Wzrosła z 60 procent w 2013 roku do 100 procent w czterech miesiącach 2016 roku. Ośrodek podkreśla, że powyższe wyliczenia nie oznaczają, że Nord Stream 2 jest opłacalny ekonomicznie. Mimo to nie można jasno stwierdzić, że Nord Stream pierwszy jest nieopłacalny, dlatego drugi gazociąg przez Bałtyk nie powinien powstać. Podobne argumenty wysuwało konsorcjum Nord Stream 2 podczas konferencji w Parlamencie Europejskim zorganizowanej przez szefa Komisji do spraw Badań Naukowych, Przemysłu i Energii (ITRE) Jerzego Buzka.

Jeżeli argumentacja ISPI przemówi do rządu w Rzymie, który był do tej pory sceptyczny wobec gazociągu Nord Stream 2, być może jego stanowisko się zmieni. Spekulacje o tym, że kontrakt na położenie nowych rur mógłby otrzymać włoski Saipem tylko uprawdopodabnia ten scenariusz.

Rosyjski gaz przegrywa w Chinach z Azją Centralną i LNG

(Neftegaz/CAPRA/CERS/Wojciech Jakóbik)

Według informacji operatora Gazociągu Azja Centralna-Chiny w pierwszym kwartale 2016 roku Chińczycy odebrali 10,6 mld m3 gazu ziemnego z tego kierunku, czyli o 33 procent więcej, niż w analogicznym okresie zeszłego roku.

Wspomniany gazociąg transportuje surowiec z Turkmenistanu i Uzbekistanu. Składa się z trzech nitek o łącznej przepustowości 55 mld m3 rocznie. Dostarcza gaz od 2009 roku. W 2020 roku ma zakończyć się budowa czwartej nitki wartej 6,7 mld dolarów.

Pomimo spowolnienia gospodarczego w Chinach, rośnie ich zapotrzebowanie na błękitne paliwo. Wzrosło w tym roku o 3,7 procent do 191 mld m3. Według prognozy CERS w 2020 roku osiągnie poziom 290 mld m3, a w 2030 aż 480 mld m3. Według oficjalnych danych Pekinu do 2020 roku zużycie gazu wzrośnie o 6 procent z 300 do 360 mld m3. Chiński rynek jest atrakcyjnym kierunkiem dostaw, na które liczą w przyszłości Kazachstan i Iran. Dostawy do Państwa Środka planują także Rosjanie.

Gazprom podpisał umowę ramową o dostawach gazu ziemnego w ilości do 38 mld m3 rocznie od 2018 roku przez planowany gazociąg Siła Syberii. Ma się ciągnąć ze złóż Syberii Wschodniej do Chin, ale jego realizacja opóźnia się przez trudną sytuację gospodarczą w Rosji, sankcje i niskie ceny ropy naftowej. Te czynniki podkopują rentowność projektu i plany rozwoju wydobycia ze złóż przeznaczonych dla siły Syberii. Inne projekty, o których mówi Gazprom, czyli Siła Syberii 2 ze złóż zachodniosyberyjskich do Chin, oraz Siła Syberii 3 ze złóż na Sachalinie, są na razie mało prawdopodobne.

Zapotrzebowanie na gaz ziemny mogą pokryć także dostawy LNG, z Rosji lub innych kierunków. Według Capra Energy Group Państwo Środka znajdzie się w czołówce importerów gazu skroplonego, z szansą na pierwsze miejsce w takim rankingu. W 2020 roku mają potrzebować około 59,9 mld m3 LNG rocznie. Jeżeli rosyjskie projekty gazociągowe nie powstaną przed końcem dekady, to zapotrzebowanie może być jeszcze większe.

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s