Polska rozwiewa nadzieje Bałtów na szybką integrację elektroenergetyczną. Szczyt OPEC bez niespodzianek. Ropa tanieje

System elektroenergetyczny krajów bałtyckich, LitPol Link i NordBalt
System elektroenergetyczny krajów bałtyckich, LitPol Link i NordBalt

BiznesAlert.pl informował wczoraj, że apel Estonii o integrację z europejskim systemem elektroenergetycznym pozostał bez echa w Polsce. Kolejny apel w tej sprawie popłynął z Litwy. Przedstawiciel ministerstwa energii RP tłumaczy, dlaczego realizacja postulatu formułowanego przez kraje bałtyckie będzie trudna.

OPEC nie zmieniło polityki wydobycia w krajach członkowskich kartelu. Rynek zareagował spadkiem cen ropy naftowej na giełdach.

Polska rozwiewa nadzieje Bałtów na szybką integrację elektroenergetyczną

(The Baltic Course/Litgrid/Wojciech Jakóbik)

BiznesAlert.pl informował wczoraj, że apel Estonii o integrację z europejskim systemem elektroenergetycznym pozostał bez echa w Polsce. Kolejny apel w tej sprawie popłynął z Litwy. Przedstawiciel ministerstwa energii RP tłumaczy, dlaczego realizacja postulatu formułowanego przez kraje bałtyckie będzie trudna.

Bałtowie chcą uniezależnić się od rosyjskiego systemu elektroenergetycznego do 2025 roku. – Stoimy jedną nogą na Zachodzie, a drugą na Wschodzie – mówił prezes operatora sieci elektroenergetycznej Litwy Daivis Virbickas. – Będąc małym krajem nie mamy wpływu na sąsiadów, którzy są kilka razy więksi od nas. Roczna konsumpcja energii w Warszawie i okolicach jest większa od zużycia we wszystkich krajach bałtyckich razem. Z tego względu jesteśmy zależni od polityki energetycznej naszych sąsiadów i musimy zapewnić bezpieczeństwo energii poprzez elastyczną generację – dodał.

– Synchronizacja jest warunkiem wstępnym budowy bezpiecznego i godnego zaufania systemu oraz równych zasad na rynku dla wszystkich uczestników. Obecnie jesteśmy uzależnieni od systemu IPS/UPS, którego przyszłości nie znamy – ocenił Virbickas. Zaapelował o szybką decyzję o synchronizacji z systemem europejskim.

Podczas wizyty w Wilnie z 2 czerwca, szef departamentu energii w resorcie Waldemar Łagoda ocenił, że przed integracją należy wyznaczyć szlaki nowych linii elektroenergetycznych i rozwiązać problemy w zakresie wytwórstwa energii i handlu nią.

– Naszym głównym argumentem jest fakt, że należy zbadać wszystkie aspekty. Litwini, Łotysze i Estończycy mają problemy z systemem IPS/UPS. Niedoinwestowanie rosyjskiego systemu może być dla nich zagrożeniem dostaw. Synchronizacja z systemem Europy kontynentalnej jest możliwa tylko przez Polskę. Będzie potrzebny szereg inwestycji, z których najważniejszą będzie budowa drugiego połączenia elektroenergetycznego z Polską – powiedział Łagoda. Odniósł się w ten sposób do możliwości budowy drugiej nitki połączenia LitPol Link wzdłuż pierwszej, która funkcjonuje od grudnia zeszłego roku. Kolejnym elementem działań ma być przygotowanie elektrowni bałtyckich do pracy w nowym systemie oraz polskich do zapewnienia rezerw na potrzeby Litwy.

– Kiedy Litwa rozważa budowę elektrowni jądrowej o mocy 1300 MW, podobną moc trzeba zapewnić z zewnątrz, czyli z Polski, Niemiec, Czech i Słowacji. To wielkie wyzwanie. Powinno zostać bardzo uważnie przeanalizowane – ocenił urzędnik. Dodał, że przed otwarciem kolejnego połączenia należy rozwiązać kwestie sporne w handlu energią, bo Białoruś i Rosja mogą zapewnić dużo tańsze dostawy. Dlatego trzeba dokonać synchronizacji dopiero po usunięciu zagrożenia konkurencją z ich strony. W odpowiedzi na pytania litewskich dziennikarzy o to, czy powinien zostać wprowadzony podatek na dostawy energii z tych państw odparł, że taka decyzja musiałaby zapaść na poziomie unijnym, bo miałaby wpływ na wszystkie kraje członkowskie.

Szczyt OPEC bez niespodzianek. Ropa tanieje

(Bloomberg/Wojciech Jakóbik)

OPEC nie zmieniło polityki wydobycia w krajach członkowskich kartelu. Rynek zareagował spadkiem cen ropy naftowej na giełdach.

Kraje członkowskie kartelu naftowego, którego szczyt odbył się 2 czerwca w Wiedniu, zgodziły się odnośnie kandydatury Mohammeda Barkindo z Nigerii na sekretarza generalnego. W przeszłości pełnił obowiązki sekretarza i przewodził nigeryjskiej państwowej spółce naftowej NNPC. Kadencję zakończy w lipcu Abdallah Salem el-Badri z Libii.

Wall Street Journal informował o propozycji Arabii Saudyjskiej, aby podnieść limit produkcji z 30 do 32-32,5 mln baryłek dziennie i zamrozić go na tym poziomie. W ten sposób kraje członkowskie nie musiałyby obniżać poziomu wydobycia, jeżeli taka byłaby ich wola. Iran zapowiedział, że nie zgodzi się na żadne ograniczenie dopóki poziom jego produkcji nie wróci do tego sprzed wprowadzenia sankcji, czyli 4 mln baryłek dziennie.

To kolejna porażka przyjęcia skoordynowanej polityki wydobycia przez kraje kartelu. Inicjatywa wspierana przez Arabię Saudyjską, Katar, Rosję (spoza OPEC) i Wenezuelę upadła w kwietniu ze względu na opór Iranu. Spór o politykę naftową jest powiązany także z animozjami na tle religijnym i politycznym między sunnickim Rijadem a szyickim Teheranem.

Po zakończeniu szczytu w Wiedniu baryłka ropy naftowej notuje spadek wartości giełdowej. Brent kosztuje 49,08 dolarów, a WTI 48,28 dolarów według stanu z godziny 16.30 polskiego czasu.

MAE: Energetyka jądrowa jest brakującym elementem układanki dla OZE

(World Nuclear News/Wojciech Jakóbik)

W przekonaniu Międzynarodowej Agencji Energii cele polityki klimatycznej są możliwe do osiągnięcia, ale rozwój czystych technologii energetycznych „jest wciąż niepokojąco wolniejszy od oczekiwań”.

W dorocznym raporcie pt. Perspektywy Technologii Energetycznych na 2016 rok MAE prezentuje drogi rozwoju energetyki, które pozwolą utrzymać wzrost globalnych temperatur poniżej 2 stopni Celsjusza, zgodnie z celem wyznaczonym na szczycie klimatycznym w Paryżu. Agencja docenia rozwój energetyki odnawialnej, która zapewnia już 23 procent światowego wytwórstwa energii. Do 2050 roku ten udział ma wzrosnąć do dwóch trzecich.

Scenariusz MAE zakładający wypełnienie celów szczytu klimatycznego odpowiednie wsparcie technologii niskowęglowych może doprowadzić do zmniejszenia zapotrzebowania na energię o 30 procent i emisji CO2 z sektora energetycznego o 70 procent do 2050 roku. Koszt takiej zmiany wyniósłby około 9 bln dolarów od 2016 do 2050 roku. W takim scenariuszu udział paliw kopalnych w realizacji zapotrzebowania na energię spadnie z 80 procent w 2011 roku do 40 procent w 2050 roku. W celu realizacji tego zamierzenia konieczne jest dostarczenie do systemu 22 GWe nowych mocy energetyki jądrowej do połowy wieku. Ten rodzaj energetyki ma być odpowiedzialny za 7 procent redukcji w scenariuszu MAE.

Agencja podkreśla, że scenariusz będzie możliwy do zrealizowania tylko wtedy, jeżeli działania zostaną podjęte szybko. Narzędziami mogą być podatki węglowe i nowe modele rynku energii, które będą wspierać technologie niskowęglowe.

– Energetyka jądrowa w harmonii z innymi źródłami niskoemisyjnymi może mieć znaczący wkład w rozwój miksu energetycznego spełniającego nasze oczekiwania odnośnie ochrony środowiska – twierdzi Agneta Rising, dyrektor generalny Światowego Stowarzyszenia Nuklearnego. – To oznacza dekarbonizację istniejących źródeł energii i zapewnienie czystej energii krajom rozwijających się, którym wciąż brakuje bezpiecznych dostaw.

Energetyka jądrowa w połączeniu z odnawialnymi źródłami energii ma zapewnić miks energetyczny, który jest jednocześnie pozbawiony emisji CO2 i stabilny. Krajom rozwijającym się zależy szczególnie na tej drugiej kwestii i z tego względu trudniej im porzucić stabilne źródła wysokoemisyjne, jak elektrownie węglowe. Alternatywą mógłby być zeroemisyjny blok jądrowy.

Gazprom traci w Rosji, ale zyskuje w Europie

(Kommiersant/Wojciech Jakóbik)

Chociaż petersburski Gazprom ma coraz większy problem z konkurencją na rynku krajowym, to wzrost eksportu do Europy budzi optymizm menadżerów spółki.

W maju Gazprom zmniejszył wydobycie o 8 procent w porównaniu do analogicznego okresu w zeszłym roku do 27,3 mld m3 – podaje Interfax.

Firma obniża wydobycie od początku roku. W styczniu spadło ono o 0,05 procent, w lutym o 3,6 procent, w marcu o 5,7 procent i w kwietniu o 7,7 procent. Obecny spadek jest więc największy w roku. Wydobycie krajowe w okresie styczeń-maj 2016 roku spadło o 1,3 procent do 265,4 mld m3. Wydobycie Gazpromu w tym okresie spadło o 4,7 procent do 151,2 mld m3, czyli niżej niż w całym kraju.  Inni producenci w tym okresie wydobyli o 5 procent więcej gazu.

Spadek wydobycia giganta gazowego z Rosji ma według Kommiersanta wynikać z malejącego zapotrzebowania na gaz na rynku i wzrostu roli Rosnieftu, który w pięciu miesiącach 2016 roku wydobył 19,2 mld m3. Nie może konkurować z Gazpromem za granicą, bo ten ma monopol na gazociągi eksportowe, więc walczy z nim w kraju. Obrońca pierwszej pozycji na rynku gazu w Rosji ma jednak lepsze wyniki za granicą. Eksport w pięciu miesiącach tego roku wzrósł o 16 procent. Należy jednak przypomnieć, że w ten sposób odrobił straty wywołane spadkiem dostaw w 2015 roku. Gazprom jest posądzany o to, że w tym okresie ograniczył dostawy do Europy Środkowo-Wschodniej po to, aby nie wystarczyło jej gazu na dostawy rewersowe na Ukrainę, która porzuciła import z Rosji.

Firma z Petersburga zamierza pobić rekord eksportu do krajów europejskich i sprzedać tam 165 mld m3 w tym roku. W zeszłym roku wysłał na europejski rynek 158,6 mld m3.

Chińczycy targują się w sprawie dostaw gazu z Rosji

(TASS/Wojciech Jakóbik)

Chociaż Chińczycy deklarują zainteresowanie obydwoma projektami gazociągów, które proponują im Rosjanie, zauważają wyzwania związane z jednym z nich. Wykorzystują je jako argument do walki o niską cenę dostaw i inne ustępstwa.

Gazprom chce dostarczać do Chin od końca dekady do 38 mld m3 rocznie przez wschodni szlak, czyli gazociąg Siła Syberii, którego rosyjska część jest już budowana w ramach gazyfikacji Jakucji. Za pomocą zachodniego szlaku do Państwa Środka ma docierać od 2019 roku do 30 mld m3 rocznie. Gazociąg Siła Syberii 2, zwany wcześniej Ałtaj, nie zszedł jeszcze z desek kreślarskich.

Prezes zarządu chińskiego CNPC Wang Yilin podkreślił w rozmowie z rosyjską telewizją Rossija 24 z 2 czerwca, że ceny dostaw szlakiem zachodnim i wschodnim będą się różnić. CNPC i Gazprom nadal negocjują warunki umowy na dostawy Siłą Syberii 2. Zdaniem Yilina cena powinna uwzględniać duży dystans od ośrodków wydobycia w Zachodniej Syberii do odbiorców w zachodnich Chinach. Przedstawiciel CNPC zaapelował do Rosjan o wypracowanie wspólnego modelu podziału zysków i ryzyka. – Cena będzie inna i w każdym razie zdefiniuje ją rynek – powiedział Chińczyk, odnosząc się do sugestii władz chińskich, które w zamian za wsparcie finansowe inwestycji domagają się większego wpływu na rosyjską energetykę.

Gazociąg Siła Syberii 2 ma ciągnąć się przez górzysty region Ałtaj. Ma pozwolić na dostawy ze złóż, które Rosjanie pożytkują obecnie na potrzeby rynku europejskiego, dla którego dotąd nie posiadają alternatywy. Dostawy do Chin pozwolą im zdywersyfikować eksport. Tej zalety nie ma Siła Syberii, która ma dostarczać gaz z dopiero planowanych do eksploatacji złóż Jakucji – Kowykta i Czajanda.

Więcej: Chiny pomogą Rosji w zamian za większy wpływ na energetykę

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s