Norwegia zapłaci petrodolarami za walkę z emisją. Spór o prywatyzację. Kampania medialna przeciwko Rosnieftowi

Władimir Putin i Igor Sieczin. Fot. Rosnieft
Władimir Putin i Igor Sieczin. Fot. Rosnieft

:Norweski rząd ogłosił 1 sierpnia, że wykorzysta zyski ze sprzedaży ropy i gazu do finansowania projektów niskoemisyjnych.

:Akcje bojowe Iraku przeciwko Państwu Islamskiemu (Daesh) przynoszą efekt. Według raportu Iraqi News terroryści stracili do 90 procent przychodów z handlu ropą.

:Uznawane za niezależne od Kremla media: Telewizja Dożd i Nowaja Gazieta, podały informacje o tym, że żona prezesa Rosnieftu Igora Sieczina wynajęła jacht za 100 mln dolarów. Publikacja wywołała oburzenie obywateli. Naftowy gigant skierował sprawę do sądu.

Norwegia zapłaci petrodolarami za walkę z emisją

(OilPrice/Wojciech Jakóbik)

Norweski rząd ogłosił 1 sierpnia, że wykorzysta zyski ze sprzedaży ropy i gazu do finansowania projektów niskoemisyjnych.

Jednym z sektorów, w które zamierza inwestować Oslo, mają być samochody elektryczne. Ten i inne rynki mają zyskać na subsydiach z wartego 890 mld dolarów funduszu. Dzięki temu Norwegia ma stać się neutralna węglowo, czyli nie emitować dwutlenku węgla, do 2030 roku. Norwedzy mają także wesprzeć inne kraje w wysiłkach w tym kierunku.

– Wiemy, że to paradoks – przyznał minister energii i klimatu Vidar Helgesen w stanowisku na temat planu. – Żyliśmy dobrze dzięki ropie i gazowi. Ale nie ma kraju na świecie, który zrobił więcej by podważyć interes przemysłu węglowodorowego, niż Norwegia.

Norwedzy przekazali około 1 mld dolarów na ratowanie puszczy amazońskiej w Brazylii i 350 mln dolarów rocznie na ochronę dzikiej zwierzyny w Indonezji i Gujanie.

Chociaż Norwegia jest państwem zarabiającym na sprzedaży węglowodorów, nie uzależniła się od niej. Od lat 90. Poprzedniego wieku Oslo inwestuje petrodolary w projekty mające związek ze zmianami klimatu. Istotna część środków jest zachowywana na czas, kiedy sprzedaż węglowodorów przestanie przynosić zyski.

Rosną roszczenia w sporze Gazpromu i Naftogazu

(Regnum/Wojciech Jakóbik)

Ukraiński Naftogaz i rosyjski Gazprom spierają się o cenę dostaw gazu nad Dniepr. W ramach wzajemnych roszczeń rosną ich oczekiwania finansowe. Spór rozstrzygnie trybunał arbitrażowy w Sztokholmie, który wysłucha racji stron jesienią.

Naftogaz podał, że Gazprom domaga się od niego 38,7 mld dolarów wraz z odsetkami. Ukraińska firma chce otrzymać od Rosjan 26,6 mld dolarów.

Spór dotyczy ceny dostaw gazu, nieopłaconych a dostarczonych Naftogazowi zgodnie z klauzulą take or pay dostaw, niezapewnionych przez Gazprom a zakontraktowanych zgodnie z klauzulą ship or pay ilości, a także innych roszczeń wysuwanych przez skonfliktowane spółki.

Gazprom wyliczył, że do końca 2015 roku dług Naftogazu za nieopłacone dostawy wyniósł 2,2 mld dolarów. Reszta to zobowiązania za gaz nieodebrany pomimo klauzuli take or pay w kontrakcie z 2009 roku.

Postępowanie trybunału w stolicy Szwecji ruszyło w 2014 roku, kiedy Gazprom i Naftogaz rozpoczęły spór, a Rosja nielegalnie anektowała Krym i rozpoczęła kampanię wojskową na wschodzie Ukrainy. Jednocześnie strony mają za pośrednictwem Komisji Europejskiej omówić perspektywy ponownego uruchomienia dostaw rosyjskiego gazu na Ukrainę po ich zawieszeniu w listopadzie 2015 roku. Nieznany pozostaje termin wstępnie uzgodnionych rozmów.

Daesh straciło 90 procent przychodów z ropy

(OilPrice/Wojciech Jakóbik)

Akcje bojowe Iraku przeciwko Państwu Islamskiemu (Daesh) przynoszą efekt. Według raportu Iraqi News terroryści stracili do 90 procent przychodów z handlu ropą.

Źródła w ministerstwie ropy Iraku podają, że dziennie tzw. Państwo Islamskie szmuglowało ropę z użyciem co najmniej 50 pojazdów z pól naftowych Kwajara i Nadżma znajdujących się na południe od Mosulu. To trzecie pod względem wielkości miasto irackie i bastion bojowników.

Ataki wojsk irackich zredukowały dostawy z zajętych przez islamistów pól do 5 pojazdów dziennie. Ceny dostaw spadły z 6000 do 2000 dolarów za jeden transport. Państwo Islamskie straciło już kontrolę nad polami Alas i Harmin w pobliżu miasta Tikrit, co pozwoliło pozbawić je dodatkowych przychodów w wysokości 1 mln dolarów dziennie.

Mimo to terroryści próbują paraliżować prace wydobywcze poza ich kontrolą. W pobliżu Tikritu doszło do ataku na infrastrukturę gazową, który zakończył się śmiercią czterech strażników i jednego inżyniera. Agresja została jednak odparta przez kurdyjskie siły Peszmerga.

Daesh podpaliło szereg pól naftowych pod Mosulem po tym jak wojsko irackie wypchnęło siły terrorystów z okolic miasta. Przychody ze sprzedaży ropy naftowej, oprócz handlu organami i bronią, stanowią kluczowe źródło pieniędzy na działalność terrorystyczną dla bojowników.

Spór o prywatyzację. Kampania medialna przeciwko Rosnieftowi

(RBC/Wiedomosti/Wojciech Jakóbik)

Uznawane za niezależne od Kremla media: Telewizja Dożd i Nowaja Gazieta, podały informacje o tym, że żona prezesa Rosnieftu Igora Sieczina wynajęła jacht za 100 mln dolarów. Publikacja wywołała oburzenie obywateli. Naftowy gigant skierował sprawę do sądu.

Prezes Rosnieftu pozwał media powtarzające informacje o tym, że jego żona, Olga Sieczina, wynajęła jacht Święta Księżna Olga za cenę100 mln dolarów tygodniowo. Uznał, że pojawienie się tej informacji w rosyjskich środkach masowego przekazu to „kampania medialna przeciwko Rosnieftowi przygotowana w związku z wydarzeniami na rynku z uwzględnieniem procesu prywatyzacji”.

Rosnieft zainteresował się akcjami państwowego Basznieftu, które zostały przekazane przez rząd Rosji do sprzedaży w celu łatania dziury budżetowej powiększającej się przez sankcje zachodnie oraz spadek cen ropy naftowej.

Chociaż Rosnieft również jest spółką państwową i teoretycznie nie może brać udziału w prywatyzacji, dopuścił ją prezydent Władimir Putin uznawany za przyjaciela Sieczina. Akcjami Basznieftu są zainteresowane także inne firmy, na przykład prywatny Łukoil rywalizujący z Rosnieftem na rynku ropy.

Nowaja Gazieta odpiera zarzuty naftowego giganta. Przypomina, że zwróciła się do Rosnieftu o komentarz i opublikowała go w artykule na temat jachtu. Medium obiecuje skorygować podawane informacje, jeżeli otrzyma przekonujące dementi od firmy Sieczina.

W odpowiedzi przekazanej Gaziecie spółka odmówiła komentowania prywatnych poczynań pracowników spółki oraz ich rodziny. Rosnieft podkreślił w stanowisku, że powielanie niesprawdzonych lub zmanipulowanych informacji może wpisywać się w kampanię przeciwko Rosnieftowi i jej prezesowi, Igorowi Sieczinowi.

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s