Ukraina oskarża Gazprom o złamanie kontraktu gazowego. Otwiera się panamskie okno na Azję dla LNG ze Stanów

 

Ukraiński system przesyłowy gazu w 2014 roku - Naftogaz.
Ukraiński system przesyłowy gazu w 2014 roku – Naftogaz.

:W związku ze zwiększeniem przesyłu rosyjskiego gazu przez Ukrainę spowodowanym remontem gazociągu Nord Stream, ukraiński Ukrtransgaz oskarżył Gazprom o złamanie kontraktu gazowego.

:Rozbudowa Kanału Panamskiego umożliwi rozwój eksportu gazu ziemnego z USA do Azji.

Ukraina oskarża Gazprom o złamanie kontraktu gazowego

(Regnum/Wojciech Jakóbik)

W związku ze zwiększeniem przesyłu rosyjskiego gazu przez Ukrainę spowodowanym remontem gazociągu Nord Stream, ukraiński Ukrtransgaz oskarżył Gazprom o złamanie kontraktu gazowego.

W przekonaniu spółki będącej operatorem gazociągów na terytorium Ukrainy w stacjach pomiaru ciśnienia na punktach wejścia do systemu przesyłowego gazu z Rosji do godziny 10 czasu lokalnego 9 sierpnia panowało zbyt niskie ciśnienie. Gazprom nie podniósł go do ustalonego poziomu. Ukraińcy twierdzą, że w ten sposób firma złamała zapisy umowy gazowej.

Gazprom wysłał 8 sierpnia zamówienie na zwiększenie dostaw przez ukraińskie gazociągi o 20 procent do 275 mln m3 dziennie. Potrzebował tego ze względu na zaplanowaną przerwę w pracy gazociągu Nord Stream z Rosji do Niemiec. Aby wywiązać się z obowiązków wobec klientów europejskich, Gazprom musiał zwiększyć dostawy przez Ukrainę, jednocześnie zapewniając maksymalne możliwe ciśnienie w stacjach pomiaru.

Remont Nord Stream potrwa do 17 sierpnia, a dwa dni później gazociąg wróci do pracy w pełnym wymiarze.

Gazprom dostarczył 8 sierpnia 145,8 mln m3 gazu przez Ukrainę. 9 sierpnia było to już 180,1 mln m3. Te dane przekazał słowacki Eustream. W lipcu średnie dostawy rosyjskiego gazu przez Ukrainę wyniosły 188,4 mln m3 dziennie.

Otwiera się panamskie okno na Azję dla LNG ze Stanów

(Bloomberg/Wojciech Jakóbik)

Rozbudowa Kanału Panamskiego umożliwi rozwój eksportu gazu ziemnego z USA do Azji.

Po dziewięciu latach i inwestycji ponad 5 mld dolarów Kanał Panamski został zmodernizowany, a jego przepustowość wzrosła dwukrotnie. Dzięki temu będzie możliwy rozwój handlu pomiędzy Atlantykiem a Pacyfikiem.

Bloomberg podkreśla, że uruchomienie rozbudowanego kanału następuje w tym samym momencie, w którym rośnie wydobycie gazu łupkowego w Stanach Zjednoczonych. Niebawem ma rozpocząć pracę szereg gazoportów eksportowych w Zatoce Meksykańskiej.

Dostawy przez Panamę pozwolą skrócić czas dostaw o 11 dni (do 20 dni) i obniżyć ich koszty o jedną trzecią. Dla porównania dostawy przez Kanał Sueski trwają 31 dni a przez Przylądek Dobrej Nadziei 34 dni. Według Departamentu Energii USA do 2021 roku przez kanał będzie przepływać rocznie 550 gazowców.

Pierwszy tankowiec LNG przekroczył Kanał Panamski 25 lipca. Był to Maran Gas Apollonia, który dostarczył surowiec od holdersko-brytyjskiego Shella. Ponownie rosnące ceny gazu na rynku azjatyckim zwiększą atrakcyjność tego kierunku i, prawdopodobnie, zainteresowanie dostawami przez Kanał Panamski.

Dostaw przez Panamę mają być o około 35 procent tańsze niż przez Suez – przekonuje Jason Feer, analityk Poten and Partners z Houston.

Podobny efekt jest spodziewany na rynku ropy naftowej. Surowiec ze złóż łupkowych w USA oraz dostawy z Ameryki Południowej.

BP chce wycofać się z Chin

(Reuters/Wojciech Jakóbik)

Brytyjskie BP zamierza sprzedać udziały w wysokości 50 procent w chińskiej firmie petrochemicznej SECCO.

To największa inwestycja Brytyjczyków w Państwie Środka. Informacja pojawiła się niedługo po decyzji Londynu o wstrzymaniu ostatecznej decyzji inwestycyjnej w sprawie projektu elektrowni jądrowej Hinkley Point, w którą mieli się zaangażować Chińczycy z CGN.

BP szuka kupców na udziały w SECCO, które według rozmówców Reutersa mogą być warte 2-3 mld dolarów. Pozostałe 50 procent akcji posiada chiński Sinopec. Ma on prawo sprzeciwić się transakcji.

Źródła Reutersa przekonują, że BP wycofuje się z Chin ze względu na oszczędności i chęć zachowania aktywów kluczowych dla rozwoju firmy.

W lipcu rząd brytyjski wstrzymał ostateczną decyzję inwestycyjną w sprawie projektu Hinkley Point, w którym jedną trzecią udziałów posiada chińskie CGN. Oficjalnym argumentem przeciwko decyzji były obawy o pozyskanie zbyt dużego wpływu politycznego na Londyn przez Pekin dzięki zaangażowaniu CGN w projekt.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s