Rosja chce użyć Kaspijskiej Piątki by zablokować gaz dla Europy

Gazociąg Transkaspijski może być ważnym uzupełnieniem Korytarza Południowego
Gazociąg Transkaspijski może być ważnym uzupełnieniem Korytarza Południowego

Podczas gdy Turcja kontynuuje zaangażowanie w budowę Korytarza Południowego, czyli kanału dostaw kaspijskiego gazu do Europy, Rosja próbuje podkopać perspektywy na dalszy rozwój inicjatywy. Do gry o europejski rynek chce dołączyć Turkmenistan, czego obawia się Moskwa.

W poniedziałek 8 sierpnia br. Putin odwiedzi Baku, gdzie będzie rozmawiał z przedstawicielami Azerbejdżanu i Iranu. Szczyt odbędzie się po bilateralnych spotkaniach Putina z prezydentem Ilhamem Alijewem i Hassanem Rouhanim.

Strony mają rozmawiać o współpracy gospodarczej, walutowej i rolniczej. Kluczowym projektem współpracy ma być transportowy korytarz Północ-Południe. Korytarz transportowy Północ-Południe zakłada budowę szlaku transportowego z Europy do Indii przez Rosję, Azerbejdżan i Iran o długości 7200 km. Może być to istotny punkt przetargowy w relacjach między stronami.

Szczyt w Turkmenistanie

Rosjanom zależy na podkopaniu szans na włączenie Turkmenistanu w Korytarz Południowy. Astana ma do zaoferowania zasobne złoża gazu, który chce eksportować nie tylko do Chin i Birmy, ale także do Europy.

Według danych BP Turkmenistan ma czwarte zapasy gazu ziemnego na świecie. Wynoszą one 17,5 bln m3. Kraj wydobywa obecnie około 75 mld m3 rocznie, a do 2030 roku zamierza zwiększyć wydobycie do 230 mld m3 na rok, z czego większość ma być przeznaczona na eksport.

W 2015 roku Turkmeni wysłali za granicę 38,1 mld m3, z czego 27,7 mld m3 do Chin, a resztę do Iranu i Rosji. W celu zmniejszenia zależności od tych rynków zbytu mają rozwinąć eksport na rynek europejski.

Do końca 2016 roku ma odbyć się szczyt z udziałem Azerbejdżanu i Turcji, na którym zostaną omówione perspektywy projektu Gazociągu Transkaspijskiego (TCP), który ma umożliwić dostawy do Europy przez kolejne magistrale Korytarza Południowego.

Problemem pozostaje opór Rosji i Iranu wobec projektu kaspijskiego gazociągu. W przekonaniu Teheranu i Moskwy żadna nowa infrastruktura na wspomnianym akwenie nie może powstać bez zgody wszystkich państw posiadających do niego dostęp. Być może umizgi Putina wobec Azerbejdżanu i Iranu, jako państw kaspijskich, jest zablokowanie tego projektu. Baku poparło TCP za namową USA i Unii Europejskiej. Putin może przekonać je do zmiany zdania, bo turkmeński gaz może stanowić konkurencję do surowca azerskiego, szczególnie wobec spodziewanej stagnacji wzrostu zapotrzebowania na gaz w Europie.

Podwójna gra Iranu

Ważnym czynnikiem może być zaangażowanie Iranu, który także deklaruje zainteresowanie Korytarzem Południowym. Podczas spotkania z 7 sierpnia Azerbejdżan i Iran podpisały deklarację zaangażowania w budowę Korytarza transportowego Północ-Południe, memorandum o współpracy w zakresie cyberbezpieczeństwa, patentów, turystyki, rolnictwa i bankowości. Zabrakło umów energetycznych. Podczas wizyty w Baku Hassan Rouhani zadeklarował poparcie integralności terytorialnej Azerbejdżanu w sporze o Górski Karabach, w którym Rosja stoi po stronie Armenii.

Może być to koncesja w zamian za dopuszczenie Irańczyków do Korytarza Południowego albo gra, bo Iran przyznaje, że bardziej opłacalną formą dostaw gazu na rynek europejski będzie transport gazowcami, a w rozwój irańskiego sektora gazowego, w tym rynku LNG, chce zaangażować się Gazprom. Iran mógł podjąć grę z Azerbejdżanem w koordynacji z Rosją.

Wyścig dokumentów

Podczas szczytu Kaspijskiej Piątki z 2014 roku strony nie doszły do porozumienia w sprawie ograniczeń wykorzystania węglowodorów spod dna Morza Kaspijskiego. Przedstawiciele Kazachstanu zapowiadają, że tego lata może dojść do porozumienia w sprawie nowej konwencji w tej sprawie.

Dla przyszłości Gazociągu Transkaspijskiego kluczowa będzie rola Komisji Europejskiej, która deklaruje poparcie dla inicjatywy i może neutralizować grę Rosji z Kaspijską Piątką. Do końca 2016 roku Komisja chce zwołać szczyt poświęcony dostawom turkmeńskiego gazu do Europy.

Bruksela chce zaprosić na niego prezydentów Azerbejdżanu, Turcji i Turkmenistanu. Celem ma być podpisanie ramowego porozumienia w sprawie uruchomienia dostaw gazu turkmeńskiego na rynek Unii Europejskiej. Jeżeli wyprzedziłoby ją porozumienie Kaspijskiej Piątki w sprawie ograniczeń wykorzystania Morza Kaspijskiego, realizacja gazociągu, na którym zależy Europejczykom, może być utrudniona.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s