Azerbejdżan szuka pieniędzy na rozwój Korytarza Południowego. Wrzutka o interesach Gazpromu w Syrii ma przykryć groźbę sankcji wobec Nord Stream 2

Czy Rosjanie zdołają zablokować Korytarz Południowy?
Czy Rosjanie zdołają zablokować Korytarz Południowy?

:Reprezentacja azerskiego ministerstwa finansów, funduszu naftowego i konsorcjum Południowego Korytarza Gazowego odwiedziła Waszyngton. Jej przedstawiciele rozmawiali z Międzynarodowym Funduszem Walutowym i Bankiem Światowym o finansowaniu infrastruktury mającej zapewnić gaz z Azerbejdżanu klientom w Europie.

:Podczas plenarnego posiedzenia Parlamentu Europejskiego w dniu 5 października lider Europejskiej Partii Ludowej (EPP) Manfred Weber zaproponował nałożenie wobec Rosji nowych sankcji, które mogłyby zamrozić realizację projektu gazociągu Nord Stream 2, o czym 7 października wieczorem poinformował rzecznik prasowy EPP Pedro Lopez de Pablo. Rosjanie piszą jednak o operacji USA zmierzającej do skłócenia Rosji z Europą i wprowadzenia sankcji wobec kontrowersyjnej magistrali.

Azerbejdżan szuka pieniędzy na rozwój Korytarza Południowego

(Trend/Wojciech Jakóbik)

Reprezentacja azerskiego ministerstwa finansów, funduszu naftowego i konsorcjum Południowego Korytarza Gazowego odwiedziła Waszyngton. Jej przedstawiciele rozmawiali z Międzynarodowym Funduszem Walutowym i Bankiem Światowym o finansowaniu infrastruktury mającej zapewnić gaz z Azerbejdżanu klientom w Europie.

Podczas spotkania zaprezentowano nagranie wideo z przemową prezydenta USA Baracka Obamy, który mówił o konieczności efektywnej pomocy finansowej w dobie nowych wyzwań na arenie międzynarodowej.

Rozmowy dotyczyły finansowania drugiego etapu wydobycia na złożu Szach Deniz, z którego ma pochodzić surowiec dla Korytarza Gazowego – Gazociągu Transanatolijskiego (TANAP) w Turcji i Gazociągu Transadriatyckiego (TAP) z Grecji do Włoch, a także o udziale Banku Światowego i MFW w finansowaniu tej infrastruktury.

W przyszłości Korytarza Południowy może zostać poszerzony o infrastrukturę dającą dostęp do niego dostawcom z Iranu, Iraku, Bliskiego Wschodu i Morza Śródziemnego. Projekty potrzebne do realizacji tego celu będą potrzebowały wsparcia finansowego.

Zgodnie z obecnymi ustaleniami do Europy będzie trafiać 10 mld m3 gazu od azerskiego SOCAR-u – do klientów w Bułgarii i Włoszech. Istnieje możliwość rozbudowy TAP do 20 mld m3 na rok i pozyskanie nowych dostawców.

Przełom w sprawie Turkish Stream przed wizytą Putina w Turcji

(Prime/Radio Wolna Europa/Wojciech Jakóbik/Piotr Stępiński)

Rozmowy między Rosją a Turcją dotyczące ceny rosyjskiego gazu dla Ankary zostały wznowione – poinformował minister energetyki Rosji Aleksander Nowak. Informacja pojawiła się przed wizytą prezydenta Rosji Władimira Putina w Turcji zaplanowaną na 10 października.

– Temat zniżki, o którym mówimy, analizowany jest od początku 2015 roku. Powróciliśmy do rozmów o cenie gazu. Mam nadzieję, że uda nam się dojść do porozumienia – powiedział Nowak.

Na początku sierpnia po wspólnej konferencji prezydentów Turcji i Rosji, Recepa Tayyipa Erdogana i Władimira Putina, Aleksander Nowak mówił, że kwestia rabatu cenowego nie znajduje się w agendzie rozmów.

– Sytuacja jest zupełnie inna od tej sprzed kilku lat, kiedy poruszaliśmy ten temat. Po pierwsze, ceny surowca znacząco spadły. Obecnie formuła cen określonych w kontraktach jest konkurencyjna, dlatego nie toczą się rozmowy na ten temat – mówił wówczas Nowak.

Rosyjski minister dodał, że Moskwa jest gotowa konkurować, w tym także pod względem cenowym, o rynek turecki z pozostałymi dostawcami, włącznie z Izraelem. Jednocześnie stwierdził, że do podpisania umowy w sprawie budowy Turkish Stream może dojść w trakcie zbliżającej się wizyty Władimira Putina w Stambule.

– Projekt umowy międzyrządowej jest w zaawansowanym stadium. Oczywiście dokładamy wszelkich starań, aby w pozostałym czasie przeprowadzić wszelkie konieczne procedury. Zarówno w Rosji, jak i w Turcji, tak aby w najbliższym czasie dokument został podpisany – powiedział Nowak.

Przypomnijmy, że pod koniec września Gazprom poinformował, iż otrzymał kanałami dyplomatycznymi zezwolenie na przeprowadzenie prac poszukiwawczych dotyczących dwóch nitek morskiego odcinka Turkish Stream na wodach terytorialnych Turcji.

Brak zniżki dla tureckiego BOTAS-u był główną przyczyną porażki rozmów na temat umowy międzyrządowej w sprawie projektu Turkish Stream. Pomimo faktu, że Moskwa przekonuje o możliwości jej podpisania podczas wizyty Putina w Stambule, negocjacje cenowe dopiero ruszyły, więc nie jest to jeszcze pewne. Putin spotka się z prezydentem Erdoganem i wystąpi na Międzynarodowym Forum Energetycznym, które odbywa się w dniach 9-13 października w stolicy Turcji.

Turkish Stream to projekt magistrali z Rosji do Turcji przez Morze Czarne. Pierwotnie zakładał cztery nitki o łącznej przepustowości 63 mld m3. Byłby to projekt o znaczeniu geopolitycznym z potencjałem marginalizacji dostaw gazu do Europy przez Ukrainę. Obecnie Rosja i Turcja wstępnie zgodziły się odnośnie potrzeby budowy jednej nitki o przepustowości 15,75 mld m3 rocznie i rozmawiają o budowie kolejnej. Taki projekt będzie miał znaczenie lokalne i tylko w pewnym stopniu będzie mógł zmienić schemat dostaw rosyjskiego gazu do Europy.

Wrzutka o interesach Gazpromu w Syrii ma przykryć groźbę sankcji wobec Nord Stream 2

Neftegaz.ru/Wojciech Jakóbik/Piotr Stępiński

Podczas plenarnego posiedzenia Parlamentu Europejskiego w dniu 5 października lider Europejskiej Partii Ludowej (EPP) Manfred Weber zaproponował nałożenie wobec Rosji nowych sankcji, które mogłyby zamrozić realizację projektu gazociągu Nord Stream 2, o czym 7 października wieczorem poinformował rzecznik prasowy EPP Pedro Lopez de Pablo. Rosjanie piszą jednak o operacji USA zmierzającej do skłócenia Rosji z Europą i wprowadzenia sankcji wobec kontrowersyjnej magistrali.

– Wiadomo, że Parlament Europejski analizuje nałożenie sankcji wobec Rosji w ramach ogólnej debaty politycznej – powiedział de Pablo, dodając, że ostateczna decyzja w tej sprawie zostanie podjęta wyłącznie przez Radę Unii Europejskiej na poziomie ministrów spraw zagranicznych.

Zdaniem Neftegaz.ru zgoda Europy na budowę Nord Stream 2 nie jest potrzebna, ponieważ nie jest to nowy projekt, lecz rozbudowa dotychczas istniejącej infrastruktury. Ponadto według portalu Stary Kontynent próbuje „storpedować” budowę gazociągu, a jest to spowodowane: „banalną rusofobią”, próbą pomocy władzom Ukrainy, aby po 2019 roku przez jej terytorium były realizowane dostawy rosyjskiego gazu do Europy, chęcią dywersyfikacji dostaw gazu.

Z tych trzech powodów ostatni jest kluczowy. W przekonaniu Brukseli gazociąg Nord Stream 2 nie pomoże w dywersyfikacji źródeł dostaw gazu. Krytycy projektu ostrzegają, że zagrozi konkurencji na rynku Europy Środkowo-Wschodniej. Neftegaz.ru przekonuje, że nie ma legalnych sposobów, aby zablokować Nord Stream 2. „Nawet zuchwałe próby Polski w tej kwestii uda się po cichu obejść” – pisze medium. Dodaje, że w kuluarach Międzynarodowego Forum Gazowego w Petersburgu doszło do podpisania nowych porozumień między Gazpromem a jego europejskimi partnerami przy Nord Stream 2.

Według portalu, w to że wokół magistrali wybuchnie burza, nie można było wątpić. W ciągu ostatnich lat rosyjskie władze próbując budować gazociągi do Europy, natrafiały na niewidzialną ścianę. Najpierw „torpedowano” South Stream, potem Turkish Stream.

Neftegaz.ru odniósł się również do działań Stanów Zjednoczonych w Syrii. Zdaniem portalu Waszyngton może wykorzystać sytuację w ogarniętym wojną kraju. „Prowokowanie wydarzeń” w Syrii może być korzystne dla USA z dwóch powodów.

Po pierwsze, mogą zachęcić Europejczyków do wprowadzenia nowych sankcji, w tym wobec Nord Stream 2. Po drugie, jeżeli wojska Baszara Al-Asada wkroczą do Aleppo, a do tego mogło dojść już dawno, gdyby nie porozumienie Rosji z USA w sprawie zawieszenia broni, to Amerykanie przegrają rywalizację w Syrii. W rzeczywistości to Rosjanie doprowadzili do zerwania zawieszenia broni, kontynuując bombardowania, w tym celów cywilnych. To z ich powodu możliwe jest wprowadzenie nowych sankcji wobec Moskwy. Media informują, że mogą one dotyczyć Nord Stream 2.

Ponadto, ponad 50 procent głosujących w sondzie przeprowadzonej wśród czytelników Neftegaz.ru twierdzi, że projekt gazociągu Iran-Syria zostanie zrealizowany, a magistrala Katar-Europa nie. To odpowiedź na słowa generała Leonida Iwaszowa, który przekonywał w rosyjskiej telewizji, że gdyby Rosja nie weszła do Syrii w obronie reżimu Asada, powstałyby gazociągi z Kataru i Iranu na terytorium syryjskie, skąd można byłoby eksportować surowiec do Europy przez Morze Śródziemne. W ten sposób Moskwa miała rzekomo bronić interesów Gazpromu.

Zdaniem Neftegaz.ru, jeżeli szefowie MSZ państw UE podejmą decyzję o nałożeniu sankcji na Nord Stream 2, to Amerykanie wycofają się z porozumienia z Rosją w sprawie Syrii, dzięki czemu upieką dwie pieczenie na jednym rożnie: zaostrzą konflikt gazowy w Europie i pogorszą sytuację w Syrii. Pomimo apeli o wprowadzenie sankcji wobec Nord Stream 2 w Europie portal przekonuje, że jest to inicjatywa wyłącznie amerykańska.

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s