Arabia Saudyjska nie radzi sobie z reformą. Drogi węgiel nie przetrwa wiosny

Węgiel:Międzynarodowy Fundusz Walutowy informuje, że cena ropy naftowej potrzebna do ustabilizowania budżetu Arabii Saudyjskiej spadła z 92,90 dolarów za baryłkę w 2015 roku do 79,70 dolarów w tym roku. To spadek o 14 procent. W kwietniu MFW przewidywał, że wyniesie on 30 procent (do 66,70 dolarów).

:Ceny węgla energetycznego szybko rosną. W transakcjach spotowych w Australii wzrosły od czerwca o 90 procent i o prawie 100 procent w ciągu całego 2016 roku. Koszt wynosi prawie 100 dolarów za tonę. Korekta ma nieuchronnie nadejść, ale niekoniecznie stanie się to szybko.

Gwarancje Banku Światowego dadzą Ukrainie zimę bez niedoborów gazu

(TASS/Wojciech Jakóbik)

18 października Bank Światowy przyznał ukraińskiemu Naftogazowi 500 mln dolarów gwarancji pożyczkowych. W przekonaniu banku te środki wystarczą Ukraińcom na dwa lata zakupów gazu.

– Gwarancje przyznane dzisiaj przez radę dyrektorów pomogą zapewnić wystarczające dostawy gazu na dwa lata i poprawią warunki finansowe kontraktów na zakupy gazu – powiedział Satu Kahkonena, dyrektor Banku Światowego na Białoruś, Mołdawię i Ukrainę.

Według ministerstwa finansów Ukrainy gwarancje Banku pozwolą na zakup „wystarczającej ilości gazu przed zbliżającym się sezonem grzewczym”.

Od maja 2015 roku Bank Światowy przekazał Ukrainie ponad 4,4 mld dolarów pożyczek i inwestycji. W 2015 roku zatwierdził dwa projekty inwestycyjne i dwie operacje w ramach strategii rozwoju, których koszt jest szacowany na 1,78 mld dolarów.

Naftogaz informował w połowie października, że w ukraińskich magazynach gazu znajduje się 14,75 mld m3 gazu i jest to ilość wystarczająca, aby zapewnić dostawy w okresie zimowym, kiedy rośnie zapotrzebowanie klientów, a w gazociągach przesyłowych musi panować odpowiednio wysokie ciśnienie, aby możliwy był przesył surowca do klientów w Unii Europejskiej.

Greenpeace idzie ze Statoilem do sądu za poszukiwania w Arktyce

(United Press International/Wojciech Jakóbik)

Greenpeace oskarżył rząd Norwegii o bezprawną zgodę na odwierty w Arktyce. Oslo odpiera zarzuty.

Norweski oddział organizacji zgłosił do sądu oskarżenie o naruszenie porozumienia klimatycznego z Paryża przez Norwegię, która pozwala na prace wydobywcze na arktycznych wodach Morza Barentsa

– Podpis pod porozumieniem klimatycznym przy jednoczesnym otwarciu drzwi do Arktyki dla poszukiwań ropy jest groźnym aktem hipokryzji – ostrzega Truls Gulowsen z Greenpeace Norwegia. Zdaniem organizacji Norwegia „podkopuje wysiłki na rzecz walki ze zmianami klimatu” godząc się na prace poszukiwawcze.

Norweski Statoil zapowiedział w sierpniu, że w 2017 roku rozwinie poszukiwania na Morzu Barentsa. Chce wykonać w przyszłym roku do siedmiu odwiertów w regionie. Wypożyczył już na ten cel specjalną wiertnię.

Prawie połowa z 18 mld baryłek, które mają według szacunków spoczywać w norweskich złożach, ma znajdować się pod Mrozem Barentsa. Przeciwko pracom w tym obszarze protestuje Greenpeace. W 2014 roku organizacja ogłosiła sukces, kiedy Statoil wycofał się z prac na złożu Hoop w Arktyce. W ten sposób zdaniem Greenpeace unikalny ekosystem Wyspy Niedźwiedziej na Morzu Barentsa został uchroniony przed zanieczyszczeniami związanymi z pracami wiertniczymi i ryzykiem wycieku ropy.

Greenpeace protestował także przeciwko odwiertom rosyjskim w Arktyce. Zablokował na krótko pracę platformy wiertniczej Prirazłomnaja należącej do Gazpromu. Statek Arctic Sunrise został zatrzymany przez służby rosyjskie.

Arabia Saudyjska nie radzi sobie z reformą

(Bloomberg/Wojciech Jakóbik)

Międzynarodowy Fundusz Walutowy informuje, że cena ropy naftowej potrzebna do ustabilizowania budżetu Arabii Saudyjskiej spadła z 92,90 dolarów za baryłkę w 2015 roku do 79,70 dolarów w tym roku. To spadek o 14 procent. W kwietniu MFW przewidywał, że wyniesie on 30 procent (do 66,70 dolarów).

Oznacza to, że reformy zmierzające do uniezależnienia Arabii od sprzedaży ropy naftowej i zwiększenia efektywności jej sektora naftowego nie przynoszą efektów tak znacznych, jak spodziewał się tego Fundusz. Z raportu Banku Światowego wynika, że Saudyjczycy czerpią 80 procent przychodów ze sprzedaży ropy. W dobie spadku jej wartości ich budżet ma trudności z bilansowaniem.

Agencja Bloomberg podaje, że powyższe problemy mogą tłumaczyć dlaczego Arabia włączyła się w inicjatywę porozumienia naftowego, czyli skoordynowanego ograniczenia wydobycia ropy, w celu ustabilizowania jej ceny na rynkach. Zapoczątkował ją we wrześniu kartel OPEC. Nie ma jeszcze oficjalnej decyzji w tej sprawie, a rozstrzygnięcia należy się spodziewać podczas oficjalnego szczytu organizacji 30 listopada w Wiedniu.

Arabia Saudyjska byłaby naturalnie najbardziej obciążona ewentualnym porozumieniem, bo jest największym producentem ropy w OPEC. Tymczasem główny rywal Arabii na rynku ropy, czyli Iran został wyłączony z porozumienia naftowego i może dowolnie zwiększać wydobycie. Również cena ropy potrzebna do zrównoważenia irańskiego budżetu jest niższa, niż w przypadku Saudyjczyków. Wynosi w tym roku 55,30 dolarów w stosunku do 60,10 dolarów w 2015 roku. Pokazuje to przewagę Teheranu nad Rijadem w uniezależnianiu gospodarki od ropy.

Średnia cena ropy Brent w tym roku wyniosła do tej pory poniżej 45 dolarów za baryłkę. 19 października rano mieszanka ta kosztowała na giełdzie w Londynie niecałe 52 dolary.

Drogi węgiel nie przetrwa wiosny

(Reuters/Wojciech Jakóbik)

Ceny węgla energetycznego szybko rosną. W transakcjach spotowych w Australii wzrosły od czerwca o 90 procent i o prawie 100 procent w ciągu całego 2016 roku. Koszt wynosi prawie 100 dolarów za tonę. Korekta ma nieuchronnie nadejść, ale niekoniecznie stanie się to szybko.

Zimowe zapotrzebowanie na węgiel ma wzrosnąć, przez co podwyżka może utrzymać się do początku 2017 roku. Głównym czynnikiem wzrostu ceny jest jednak ograniczenie wydobycia w chińskich kopalniach zakomenderowane przez Pekin. Zmusiło ono Chińczyków do sięgnięcia po import surowca w większym stopniu, co przełożyło się na spadek podaży na rynkach. Jednak władze chińskie zaapelowały już do górników o ponowne zwiększenie wydobycia krajowego, więc efekt w cenie surowca może niebawem zniknąć.

Proces może się wydłużyć, jeśli zima będzie tego roku ostra. Chiny i Korea Południowa wkroczą w nią z niskimi zapasami, które być może będą musiały uzupełnić z rynku. Dodatkowym czynnikiem mogą być usterki w kopalniach australijskich, które spowodowały obniżenie podaży z tego kierunku. Giełda przewiduje spadek cen wiosną 2017 roku. Ceny dostaw listopadowych są wyceniane na 85,30 dolarów za tonę, a kwietniowe w przyszłym roku na 71 dolarów. Rozmówcy Reutersa przekonują, że zanim nastąpi spadek ceny, może ona jeszcze poszybować powyżej 100 dolarów za tonę.

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s