Gazprom:Jak podaje agencja Bloomberg, spodziewany kompromis Brukseli i Gazpromu w sprawie śledztwa antymonopolowego może wzbudzić gniew stolic Europy Środkowo-Wschodniej.

:12 października doszło do sprzedaży 60,16 procent akcji Basznieftu na korzyść Rosnieftu. Pomimo wstępnego zainteresowania przetargiem i zgłoszeniem dziewięciu ofert, papiery wartościowe trafiły w ręce prezesa Igora Sieczina bez konkursu.

Bruksela chce ugody z Gazpromem. Polska i inni domagają się kar

(Bloomberg/Wojciech Jakóbik)

Jak podaje agencja Bloomberg, spodziewany kompromis Brukseli i Gazpromu w sprawie śledztwa antymonopolowego może wzbudzić gniew stolic Europy Środkowo-Wschodniej.

Jak podaje agencja, Komisja Europejska jest bliska zakończenia trwającego pięć lat śledztwa antymonopolowego w sprawie nadużywania pozycji na rynku przez rosyjski Gazprom. Komisja przygotowuje warunki techniczne ugody w tej sprawie. Pikanterii dodaje jej fakt, że relacje Unii Europejskiej z Rosją pogarszają się ze względu na utrzymujące się napięcie na Ukrainie częściowo okupowanej przez siły rosyjskie.

W tym tygodniu ma dojść do spotkania komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager i wiceprezesa Gazpromu Aleksandra Miedwiediewa. – To może być początek końca – mówi źródło Bloomberga. Strony mają ustalić wstępne warunki ugody, która pozwoli Gazpromowi na uniknięcie kar sięgających do 10 procent jego rocznych przychodów.

Bloomberg podaje, że Komisja ma zamiar „relatywnie łagodnie” potraktować nadużycia Gazpromu w kontraktach długoterminowych w Europie Środkowo-Wschodniej, w tym w Polsce. Państwa regionu oczekują, że Komisja udowodni im, że broni ich interesów przed rosyjskim monopolistą. Polska i Litwa uznają, że Rosjanie używają gazu do polityki. W toku śledztwa stwierdzono niesprawiedliwe ceny dla tych państw, a także Bułgarii, Estonii oraz Łotwy. Stwierdzono także bezprawne dzielenie rynków i nadużywanie wpływu na infrastrukturę. Państwa Europy Środkowo-Wschodniej oczekują kar dla Gazpromu.

Według Bloomberga ugoda ma zagwarantować klientom Gazpromu pewną ścieżkę ubiegania się o własne racje w sporach cenowych. Krytycy takiego rozwiązania wskazują, że już teraz można kwestionować ofertę rosyjskiego koncernu w arbitrażach i nie jest to narzędzie efektywne.

Specjalne traktowanie Rosnieftu przy prywatyzacji Basznieftu

(Wiedomosti/Wojciech Jakóbik)

Jest zgoda na udział Rosnieftu w prywatyzacji innej spółki naftowej pod kontrolą państwa rosyjskiego – Basznieftu. Tym samym Kreml zgadza się na zwiększenie wpływów prezesa spółki Igora Sieczina. Wiedomosti ujawniają nietypowość procedury przyznawania zgody na przejęcie akcji.

12 października doszło do sprzedaży 60,16 procent akcji Basznieftu na korzyść Rosnieftu. Pomimo wstępnego zainteresowania przetargiem i zgłoszeniem dziewięciu ofert, papiery wartościowe trafiły w ręce prezesa Igora Sieczina bez konkursu.

Według ministerstwa rozwoju gospodarczego tylko Rosnieft złożył prawnie wiążącą ofertę. Niższą cenę i w formule niewiążącej prawnie miał złożyć Tatnieftegaz. Wcześniej doradzający rządowi bank VTB Capital wysłał ogłoszenie o prywatyzacji, na które odpowiedziało dziewięciu oferentów: Rosnieft, Łukoil, Rafineria Antipinski, Tatnieftegaz, Tatnieft i Fundusz Energetyczny i Rosyjski Fundusz Inwestycji Bezpośrednich. Nikt jednak nie odpowiedział na ich zgłoszenia zaproszeniem do złożenia wiążącej oferty.

We wrześniu do szefa VTB Andrieja Kostina swój list wysłał Sieczin. Złożył w nim propozycję zakupu akcji Basznieftu z uwzględnieniem proponowanej ceny. Ze względu na to, że Tatnieftegaz zawarł cenę w zgłoszeniu zainteresowania przesłanym VTB, jego oferta także została uwzględniona. Bierność pozostałych graczy sprawiła, że nie wzięli oni udziału w dalszej grze o akcje naftowej spółki.

Na mocy ustawy z 2010 roku rząd rosyjski może przeprowadzić prywatyzację bez konkursu, pod warunkiem, że zwiększy to atrakcyjność inwestycji i będzie stymulować rozwój rynku, modernizację i wzrost gospodarczy. Tak miało być w przypadku prywatyzacji Basznieftu. Rozwiązało to ręce VTB i pozwoliło przyjąć ofertę Rosnieftu.

Kolejnym ciekawym aspektem prywatyzacji było przyspieszone due dilligence, które normalnie trwa od pół roku do roku. Rosnieft bazował tylko na danych ogólnodostępnych. Basznieft jest notowany na giełdzie, więc analitycy firmy Sieczina uznali, że jego działalność jest wystarczająco przejrzysta.

Transakcję musi jeszcze zatwierdzić Federalna Służba Antymonopolowa, ale prezes Rosnieftu zapowiada już kompromis z urzędem. Możliwe, że będzie musiał sprzedać część stacji paliw. Prezes Sieczin jest długoletnim współpracownikiem prezydenta Władimira Putin.

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s