Nord Stream 2: Gazprom szuka pieniędzy w Chinach. Amerykanie pomogą Ukrainie gromadzić gaz na zimę

Rosja Chiny:Reuters podaje w krótkiej depeszy, że rosyjski Gazprom podpisał z Chińskim Bankiem Rozwoju porozumienie o możliwości finansowania. Może być to jedno ze źródeł gromadzenia środków na kontrowersyjny projekt Nord Stream 2 lub kontynuację inwestycji w Chinach.

:Overseas Private Investment Corporation (OPIC), agencja rządu Stanów Zjednoczonych, zatwierdziła projekt przyznania gwarancji wartych 400 mln dolarów na gaz, który ma zostać wpompowany do magazynów gazu na Ukrainie.

Nord Stream 2: Gazprom szuka pieniędzy w Chinach

(Reuters/Wojciech Jakóbik)

Reuters podaje w krótkiej depeszy, że rosyjski Gazprom podpisał z Chińskim Bankiem Rozwoju porozumienie o możliwości finansowania. Może być to jedno ze źródeł gromadzenia środków na kontrowersyjny projekt Nord Stream 2 lub kontynuację inwestycji w Chinach.

Rosjanie zmniejszyli budżet projektu gazociągu ze Wschodniej Syberii do Chin o nazwie Siła Syberii z 82,1 do 76,2 mld rubli w 2016 roku. Gazociąg miał być gotowy w 2019 roku, lecz termin przesunięto na 2020 rok i może dojść do dalszych przesunięć.

Poza problemami technicznymi powodem może być także zmiana priorytetów. Ambasador Rosji przy Unii Europejskiej Władimir Czyżow przyznał, że termin realizacji projektu Nord Stream 2, czyli kontrowersyjnego gazociągu z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie, może nie zostać ukończony planowo, czyli w 2019 roku.

Po zastrzeżeniach polskiego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów konsorcjum Nord Stream 2 musiało zrezygnować z rozdania akcji Gazpromowi i jego europejskim partnerom ze względu na ryzyko zablokowania transakcji. Polski urząd stwierdził, że taka formuła finansowania zagraża zbyt dużą koncentracją na rynku.

Być może Gazprom będzie musiał sfinansować szacowany na 11 mld dolarów gazociąg samodzielnie. Do realizacji tego celu mogą posłużyć pożyczki za granicą, na przykład w Chińskim Banku Rozwoju, a także środki własne, na przykład przesunięte z innych projektów, jak Siła Syberii. Władze Gazpromu przyznały, że priorytetem dla firmy pozostaje rynek europejski.

Saryusz-Wolski: Układ Brukseli z Gazpromem to zaproszenie do szantażu

(EurActiv.com/Wojciech Jakóbik)

– Ostatnia decyzja Komisji Europejskiej sprawia, że dywersyfikacja i strategia bezpieczeństwa energetycznego Europy znalazły się w niebezpieczeństwie – pisze Poseł do Parlamentu Europejskiego Jacek Saryusz-Wolski w portalu EurActiv.com.

– Decyzja o przyznaniu gazociągowi OPAL większego wyłączenia spod regulacji trzeciego pakietu energetycznego jest wysoce niepokojąca. W teorii jedyne, co zrobiła Komisja to zaakceptowała z dodatkowymi restrykcjami decyzję niemieckiego regulatora sieci o przyznaniu rosyjskiemu Gazpromowi prawie całej przepustowości gazociągu. Jednak w rzeczywistości ten ruch sprawia, że zagrożona jest strategia dywersyfikacji i bezpieczeństwa energetycznego Europy – ostrzega polityk.

– Rozdział właścicielski polegający na oddzieleniu właścicielstwa infrastruktury przesyłowej od dostaw jest jednym z filarów dobrze funkcjonującego rynku energetycznego. Celem jest zapewnienie równego dostępu do gazociągów i wolnego wyboru dostawcy gazu dla konsumentów. To sedno trzeciego pakietu energetycznego i kluczowy element strategii bezpieczeństwa energetycznego – podkreśla Saryusz-Wolski. – Komisja Europejska jest zobowiązana traktatowo do działania w roli strażnika europejskiego prawa, który zapewnia jego stosowanie niezależnie od nacisków narodowych i biznesowych.

– Zwolnienia z trzeciego pakietu energetycznego powinny być przyznane na zasadzie wyjątku i przy uzasadnieniu strategiczną koniecznością. Mogą być przyznawane projektom infrastrukturalnym, które zapewnią dostawy wyspom energetycznym, albo zwiększą bezpieczeństwo dostaw dla państw członkowskich Unii Europejskiej – czytamy w tekście polityka z Polski. – Nord Stream w sposób jasny nie spełnia tych kryteriów. Poprzez przyznanie Rosji, (bo Gazprom jest zaledwie energetycznym agentem wielkiej strategii Kremla) dodatkowej przepustowości przesyłowej w gazociągu OPAL, Komisja zagroziła pozycji tranzytowej krajów takich, jak Polska i Ukraina.

– Jeżeli decyzja ta wzmocni dominację Rosji na rynku w Niemczech, możemy zapomnieć o zapewnieniu bezpieczeństwa dostaw gazu do Unii Europejskiej. Obecna strategia bezpieczeństwa bazuje na rozwoju zliberalizowanego rynku energii, wzmocnionego dwukierunkową infrastrukturą przesyłową (połączeniami gazowymi), które pozwolą na kryzysowe dostawy w razie kryzysu spowodowanego ewentualnym odcięciem gazu przez Rosję – pisze Saryusz-Wolski. – To nie jest hipotetyczny scenariusz. W przeszłości Gazprom uciekał się do szantażu energetycznego już trzy razy. Za każdym chodziło o ukaranie Ukrainy – jak było to w 2006, 2009 i w mniejszym stopniu w 2014 roku.

– Jeżeli infrastruktura gazowa w Niemczech będzie jeszcze bardziej zależna od Rosji, główna przesłanka za strategią bezpieczeństwa dostaw, bazująca na zasadzie solidarności, upadnie. W końcu ktoś mógłby racjonalnie spodziewać się „pilnych i niezbędnych” napraw, a co za tym idzie przerw dostaw, które nie pozwolą Niemcom wykorzystać istniejących połączeń gazowych i w ten sposób zagrozić bezpieczeństwu energetycznemu Unii – ostrzega polityk.

– Fala spekulacji wokół decyzji Komisji i wiązanie jej z szerszym układem Unii Europejskiej z Gazpromem (przyznanie wyłączenia dla OPAL i zapewnienie odpowiedniego poziomu dostaw przez Ukrainę w zamian za porzucenie Nord Stream 2) nie daje powodów do uspokojenia. Ponadto, taki układ nie ma dużego sensu – przekonuje Saryusz-Wolski. – Jest tak, bo musiałby on z góry zakładać wprost, że w celu uniknięcia budowy Nord Stream 2 Komisja Europejska udzieli Rosji podobnych korzyści poprzez zwiększenie możliwości wykorzystania istniejącej infrastruktury.

– Byłoby to ekstremalnie niemądre i krótkowzroczne. Gazprom przy pierwszej lepszej okazji wykorzystałby nabytą, wzmocnioną pozycję do zaprezentowania swej dominacji i wycofania się z wcześniej ustalonego układu – przestrzega polski polityk. – Firmy energetyczne z Polski i Ukrainie słusznie zapowiadają sprawę w sądzie przeciwko Komisji. Jeśli wygrają, przysłuży się to na korzyść całej Unii Europejskiej – kończy.

Amerykanie pomogą Ukrainie gromadzić gaz na zimę

(Interfax/Wojciech Jakóbik)

Overseas Private Investment Corporation (OPIC), agencja rządu Stanów Zjednoczonych, zatwierdziła projekt przyznania gwarancji wartych 400 mln dolarów na gaz, który ma zostać wpompowany do magazynów gazu na Ukrainie.

Projekt zakłada, że w oparciu o gwarancje OPIC bank Goldman Sachs sfinansuje wpompowanie dodatkowego gazu do magazynów ukraińskich. W listopadzie rozpoczyna się sezon grzewczy, więc Ukraińcy zbierają zapasy niezbędne do zapewnienia dostaw klientom państwowego Naftogazu oraz surowiec techniczny potrzebny do utrzymania odpowiedniego ciśnienia w rurach, co pozwoli podtrzymać przesył z Rosji do Unii Europejskiej.

Projekt ma kosztować w całości 500 mln dolarów. Wtłaczaniem gazu ma się zajmować osobna spółka wydzielona przez Naftogaz w ramach rozdziału właścicielskiego zgodnego z trzecim pakietem energetycznym Unii Europejskiej. Ukraina jako państwo członkowskie Wspólnoty Energetycznej zobowiązała się do przyjęcia unijnego dorobku prawnego w sektorze energetycznym.

W magazyny gazu na Ukrainie zainwestuje francuska firma ENGIE. Spółka ta oraz ukraiński operator systemu przesyłowego Uktransgaz podpisały 28 października umowę w sprawie przesyłu oraz magazynowania gazu, co pozwoli francuskiej spółce magazynować paliwo w podziemnych magazynach nad Dnieprem. Ukraińcy zarezerwują dla niej moce magazynowe.

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s