Litwa chce spowolnić Nord Stream 2 z pomocą ONZ. Arabia nadal skazana na ropę. Wydobywa ją na zapas

Źródło: Grupa Lotos
Źródło: Grupa Lotos

:Rosyjska agencja REGNUM podaje, że za sprawą Litwy Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję o współpracy międzynarodowej przy wymianie informacji na temat broni chemicznej zatopionej w morzach oraz jej wpływu na środowisko. W ten sposób Litwini chcą wpłynąć na kontrowersyjny projekt Nord Stream 2.

:Arabia Saudyjska bije rekord wydobycia ropy z 2014 roku i nie zmniejsza zależności od jej sprzedaży. Pomimo śmiałego programu reform gospodarczych, głównym źródłem pieniędzy ma pozostać sprzedaż baryłki.

Litwa chce spowolnić Nord Stream 2 z pomocą ONZ

Rosyjska agencja REGNUM podaje, że za sprawą Litwy Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję o współpracy międzynarodowej przy wymianie informacji na temat broni chemicznej zatopionej w morzach oraz jej wpływu na środowisko. W ten sposób Litwini chcą wpłynąć na kontrowersyjny projekt Nord Stream 2.

Wilno domagało się, aby wymieniać się informacją w celu zwiększenia świadomości na temat zagrożeń związanych z arsenałem chemicznym zatopionym na przestrzeni lat na dnie mórz świata, na przykład Morza Bałtyckiego. Chodzi o informację o lokalizacjach, ilości i typie zatopionej broni oraz technologii potrzebnych do jej wydobycia i zneutralizowania.

Na dnie Bałtyku spoczywa około 13 tysięcy ton substancji toksycznych i 40 tysięcy ton broni chemicznej. Organizacja Narodów Zjednoczonych uznaje je za zagrożenie dla środowiska. Za inspiracją Litwy temat został przedstawiony Zgromadzeniu Ogólnemu jeszcze w 2010 roku.

Litwa używa argumentu broni chemicznej na dnie Bałtyku w sporze o kontrowersyjny projekt Nord Stream 2. Inne argumenty których używa to zagrożenie dla rozwoju rynku gazu w Europie Środkowo-Wschodniej, wzmocnienie dominacji rynkowej rosyjskiego Gazpromu i zagrożenie dla stabilności Ukrainy. Projekt zakłada budowę drugiego gazociągu z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie o przepustowości 55 mld m3 rocznie, czyli analogicznej do posiadanej przez funkcjonujący od 2011 roku Nord Stream 1.

Arabia nadal skazana na ropę. Wydobywa ją na zapas

Arabia Saudyjska bije rekord wydobycia ropy z 2014 roku i nie zmniejsza zależności od jej sprzedaży. Pomimo śmiałego programu reform gospodarczych, głównym źródłem pieniędzy ma pozostać sprzedaż baryłki.

Rijad poinformował, że jego reformy budżetowe nakierowane na redukcję dziury budżetowej spowodowanej spadkiem przychodów z handlu ropą i innymi towarami postępuje, a przychody mają rosnąć w 2017 roku.

Plan budżetu na przyszły rok zakłada spadek deficytu do poziomu poniżej prognoz w pierwotnym szkicu. Powodem jest realizacja programu gospodarczego Wizja 2030, która zakłada prywatyzację Saudi Aramco. W 2018 roku ma dojść do przedstawienia oferty publicznej na jego akcję, która jest obecnie wyceniania na 2 bln dolarów.

Budżet na 2017 rok uwzględnia prognozę wzrostu cen ropy naftowej. Średnia cena w 2016 roku prognozowana przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy to 43 dolary za baryłkę. W 2017 roku prognoza ma wzrosnąć do ponad 50 dolarów. Powodem jest m.in. porozumienie o ograniczeniu wydobycia ropy naftowej przez kraje kartelu naftowego OPEC oraz czternastu producentów spoza niej. Największy wkład w ograniczenia ma wnieść właśnie Arabia Saudyjska.

Tymczasem w listopadzie 2016 roku Arabia wydobywała najwięcej surowca od 2014 roku, kiedy zaczęły spadać ceny ropy naftowej. Może to robić niejako „na zapas”.

Ograniczenie deficytu ma pozwolić na zwiększenie wydatków państwowych, które zostały ograniczone wskutek spadku cen ropy i przychodów z jej sprzedaży. Będzie to możliwe dzięki założeniu, że w przyszłym roku dojdzie do istotnego wzrostu przychodów ze sprzedaży ropy.

Rijad założył, że przychody naftowe wzrosną o 46 procent do 480 mld riali w 2017 roku, co wzbudziło zdziwienie analityków rynkowych. Mimo to przekonuje, że bazuje prognozę na „konserwatywnym scenariuszu”.

Oznacza to, że Arabia Saudyjska chce nadal uzależniać wzrost gospodarczy od sprzedaży czarnego surowca. Jest tak, ponieważ zakłada, że bez istotnego zastrzyku finansowego z budżetu do gospodarki, który może być obecnie finansowany tylko petrodolarami, inwestorzy nie przyłączą się do inwestycji i nie pomogą dywersyfikować gospodarki. Arabia chce do 2020 roku zredukować deficyt do zera.

Reuters

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s