Ostrożne poparcie Shella dla Nord Stream 2. Bój o Azję zagraża porozumieniu naftowemu

Tankowiec Sirius Star na Oceanie Indyjskim
Tankowiec Sirius Star na Oceanie Indyjskim

:Holendersko-brytyjska spółka Shell poinformowała, że mogłaby zaangażować się finansowo w projekt Nord Stream 2 pod warunkiem, że wzmocni on bezpieczeństwo energetyczne Europy.

:Producenci z kartelu OPEC i Rosja realizują cięcia wydobycia w ramach porozumienia naftowego. Utrzymują jednak poziom dostaw do Azji kosztem Europy i Ameryki, bo dalej rywalizują wschodnie rynki.

Ostrożne poparcie Shella dla Nord Stream 2

TASS/Wojciech Jakóbik

Holendersko-brytyjska spółka Shell poinformowała, że mogłaby zaangażować się finansowo w projekt Nord Stream 2 pod warunkiem, że wzmocni on bezpieczeństwo energetyczne Europy.

Dyrektor finansowy Shella Simon Henry powiedział 2 lutego, że jego firma może rozważyć inwestycję w projekt, jeżeli przysłuży on się bezpieczeństwu energetycznemu Europy. Shell miał zostać udziałowcem konsorcjum Nord Stream 2, ale zastrzeżenia polskiego Urzędu Ochrony Konsumenta i Klienta sprawiły, że ostatecznie ono nie powstało, a jedynym udziałowcem podmiotu jest rosyjski Gazprom.

– Mamy regularne kontakty z Gazpromem na ten temat. Inwestycja w Nord Stream 2 nie jest tylko w sposób oczywisty strategiczna dla Shella. Jeżeli angażując się w ten projekt zdołamy zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne i zmniejszyć koszty sprowadzenia gazu do Europy, to rozważymy inwestycję – powiedział Henry.

Wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew poinformował, że pomimo problemu z UOKiK postulowani udziałowcy Nord Stream 2: Shell, OMV, Engie, BASF (przez Wintershall) i E.on (przez Uniper) kontynuują rozmowy na temat nowego modelu finansowania projektu. Chociaż miał on zostać przedstawiony do końca tego roku, do tej pory się to nie stało.

Gazprom zaplanował w wydatkach na 2017 rok pożyczki na Nord Stream 2, które pozwolą rozpocząć realizację projektu nawet bez partnerów. Zmuszą jednak firmę do zadłużenia się na niespotykaną od lat skalę.

W założeniach projektantów gazociąg Nord Stream 2 ma osiągnąć przepustowość 55 mld m3 rocznie i razem z istniejącym Nord Stream pozwolić na dostawy do 110 mld m3 na rok gazu ziemnego z Rosji przez Morze Bałtyckie do Niemiec, a stamtąd na rynki europejskie.

Przeciwko niemu opowiada się Polska, kraje Grupy Wyszehradzkiej, państwa bałtyckie, Rumunia i Chorwacja. Na ten temat trwa dyskusja w Szwecji i Danii. Projekt skrytykowały także Włochy. Komisja Europejska ma dokonać oceny zgodności przedsięwzięcia z celami Unii Energetycznej. Do tej pory jednak powstrzymuje się od jasnej deklaracji na ten temat. Działania domagają się zaniepokojone kraje członkowskie. Wbrew oczekiwaniom Shella, w przekonaniu Komisji Nord Stream 2 nie wzmocni bezpieczeństwa energetycznego Wspólnoty.

W międzyczasie rosyjska dyplomacja próbuje przekonać państwa Unii do tego projektu, czego przykładem może być spotkanie prezydenta Rosji Władimira Putina z premierem Węgier Wiktorem Orbanem.

Bój o Azję zagraża porozumieniu naftowemu

Bloomberg/Reuters/Wojciech Jakóbik

Producenci z kartelu OPEC i Rosja realizują cięcia wydobycia w ramach porozumienia naftowego. Utrzymują jednak poziom dostaw do Azji kosztem Europy i Ameryki, bo dalej rywalizują wschodnie rynki.

Agencja Reuters podaje, że producenci z OPEC i Rosja chronią Azję przed cięciami wprowadzonymi w związku z porozumieniem z 2016 roku o skoordynowanym zmniejszeniu podaży o do 1,8 mln baryłek ropy dziennie. Dostawy z OPEC do Azji wzrosły w okresie od listopada 2016 do stycznia 2017 roku o 7 procent do 17 mln baryłek dziennie, co stanowi dwie trzecie zużycia regionalnego.

Dla producentów kartelu Azja jest głównym rynkiem zbytu. Bronią swoich udziałów przed Rosją. Rosjanie wyprzedzili w zeszłym roku Arabię Saudyjską na pierwszym miejscu w eksporcie ropy do Azji z wynikiem odpowiednio 1,05 do 1,02 mln baryłek dziennie.

Z tej rywalizacji wynika utrzymująca się nadpodaż na rynku azjatyckim. Reuters podaje, że około 30 największych tankowców VLCC stoi zacumowanych w hubach naftowych Singapuru i Malezji. Na pokładzie znajduje się około 55 mln baryłek ropy, czyli ilość gwarantująca zaspokojenie prawie pięciu dni chińskiego zapotrzebowania.

Rosja poinformowała, że w styczniu ograniczyła wydobycie o 100 tysięcy baryłek. Na mocy układu z OPEC miała ograniczyć je o 300 tysięcy baryłek. Porozumienie miało wejść w życie od 1 stycznia, ale Moskwa, podobnie jak Bagdad, nie od razu wprowadziła cięcia w pełnym wymiarze.

Handlarze ropą cytowani przez agencję Bloomberg ostrzegają, że wprowadzenie cięć przez producentów OPEC i Rosję otwiera drogę do odbudowy udziałów na rynku azjatyckim przez dostawców z Afryki Zachodniej, czyli Nigerii i Angoli. Nigeryjczycy są wyłączeni z cięć, a Angola może przekierować dostawy z innych części kuli ziemskiej do Azji. Z informacji Bloomberga wynika, że w styczniu tego roku eksport ropy z tych krajów na rynek azjatycki sięgnął 1,79 mln baryłek dziennie, a w lutym ma wzrosnąć do 2,19 mln. Agencja twierdzi, że to nie koniec wzrostu.

Według Energy Information Administration na świecie utrzymuje się nadpodaż. Zapotrzebowanie w wysokości 95,8 mln baryłek dziennie spotyka się z odpowiedzią podaży na poziomie 96,4 mln baryłek. Dopiero wprowadzenie pełnych cięć w ramach porozumienia OPEC z producentami spoza organizacji pozwoli na zrównoważenie rynku.

Niewiadomą pozostaje jednak, czy porozumienie naftowe zawarte na pierwsze półrocze 2017 roku zostanie przedłużone, ani czy jego efekty zniweluje rosnące wydobycie ropy w Stanach Zjednoczonych. Do rewizji układu ma dojść w maju.

Producenci OPEC zgodzili się 30 listopada, by ograniczyć wydobycie o 1,2 mln baryłek dziennie w pierwszym półroczu 2017 roku. Dołączyło do nich 12-tu producentów spoza organizacji, w tym Rosja, którzy mieli wspólnie ograniczyć wydobycie o 600 tysięcy baryłek.

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s