Trump chce zbliżenia z Chinami. USA sprzedadzą część zapasów ropy. Cena baryłki może spaść

Lotniskowiec:Administracja Donalda Trumpa chce wypuścić z rezerw na rynek do 10 mln baryłek ropy. Ten ruch może spowodować spadek cen surowca na giełdach.

:Jak podaje The New York Times, w rozmowie telefonicznej z przywódcą Państwa Środka Xi Jinpingiem prezydent USA Donald Trump uznał politykę „jednych Chin”. W ten sposób usunął jeden z czynników rosnącego napięcia w relacjach miedzy tymi krajami.

USA sprzedadzą część zapasów ropy. Cena baryłki może spaść

Administracja Donalda Trumpa chce wypuścić z rezerw na rynek do 10 mln baryłek ropy. Ten ruch może spowodować spadek cen surowca na giełdach.

Zgodnie z ustawą 21st Century Cures Act Departament Energii ma w sumie sprzedać 25 mln baryłek ropy naftowej w trzy lata. Celem ma być „odpowiedź na znaczące zakłócenie dostaw, w celu powstrzymania lub odpowiedzi na mniejsze niedobory dostaw albo w celu przeprowadzenia oceny poboru surowca oraz procedur sprzedaży”. Sprzedaż będzie dostępna dla każdej firmy zarejestrowanej w programie Crude Oil Sales Offer.

Krótkofalowy efekt

10 mln baryłek zaplanowane do sprzedaży w tym miesiącu to poniżej 2 procent zapasów w USA, które są obecnie szacowane na 695,1 mln baryłek. Sprzedaż nie będzie miała długofalowego wpływu na ceny baryłki, ale krótkofalowy prawdopodobnie tak.

Ogłoszenie Departamentu Energii pojawiło się w tym samym dniu, w którym amerykańska Energy Information Administration poinformowała o znacznym wzroście komercyjnych zapasów ropy do poziomu 13,8 mln baryłek, choć niższych od prognozy zakładającej wzrost do 14,23 mln. Wzrost cen ropy na giełdach powoduje zwiększone wydobycie z pól łupkowych w USA. Giełda obserwuje rozwój sytuacji, a sprzedaż z zapasów wywoła prawdopodobnie jej reakcję.

Uderzenie w porozumienie naftowe

Bardziej długofalowa polityka rozwoju eksportu ropy z USA może uderzyć w porozumienie naftowe, które zawarli producenci kartelu OPEC z 12-toma spoza organizacji, w tym z Rosją. W maju ma dojść do rewizji skutków układu, który w zależności od wyników może zostać zakończony z końcem czerwca lub przedłużony na cały rok.

OilPrice

Trump chce zbliżenia z Chinami

The New York Times/The Wall Street Journal/Wojciech Jakóbik

Jak podaje The New York Times, w rozmowie telefonicznej z przywódcą Państwa Środka Xi Jinpingiem prezydent USA Donald Trump uznał politykę „jednych Chin”. W ten sposób usunął jeden z czynników rosnącego napięcia w relacjach miedzy tymi krajami.

Życzenia noworoczne

W ostatnim czasie Trump przekazał także życzenia szczęśliwego Roku Koguta i udanego Festiwalu Lampionów. Zadeklarował nadzieję na „konstruktywne relacje na których skorzystają USA i Chiny”.

Przed zajęciem stanowiska prezydent USA, obecny rezydent Białego Domu krytykował politykę „jednych Chin”. Zakłada ona, że seperatystyczny Taiwan to nadal część Państwa Środka, która kiedyś powróci do macierzy. Trump przekonywał, że wyspa jest niepodległa i taka pozostanie. Przeciwko takiemu stanowisku opowiadali się także niektórzy politycy tajwańscy, którzy twierdzą, że kiedyś to Chiny kontynentalne zostaną przyłączone do ich wyspy jako część Chin.

Uznanie polityki opisanej powyżej zakładało, że USA nie uznają niepodległości Tajwanu. Została ona ustalona przez administrację prezydenta Roberta Nixona w 1979 roku, kiedy dyplomaci USA uznali, że przekonają Państwo Środka do odwrócenia się od Związku Sowieckiego.

Wola pogłębienia współpracy

Trump w rozmowie telefonicznej z Xi uznał powyższą politykę za „niezwykle wiązącą”. Liderzy zaprosili się nawzajem do odwiedzin w ich krajach. Ruch ten może zakończyć ochłodzenie w relacjach wywołane telefonem prezydenta USA do tajwańskiego odpowiednika, w którym zapowiedział, że jego kraj może porzucić politykę „jednych Chin”. Chińskie media podkreślają, że Trump obiecał jej przestrzegać.

Przywódcy mieli się także zgodzić odnośnie „pilnej potrzeby wzmocnienia współpracy dwustronnej”. Pekin wyraził gotowość do współpracy w handlu, nauce, energetyce, komunikacji i na rzecz globalnej stabilności. Waszyngton wezwał do zmniejszenia nierówności w bilansie handlowym na korzyść Chin.

Kontekst japoński

Istotny jest także czas rozmowy. W weekend Stany Zjednoczone odwiedzi premier Japonii Shinzo Abe. Wśród tematów pojawi się współpraca obronna, którą Trump w okresie wyborczym obiecał zakończyć, jeśli Japończycy nie zrekompensują wysiłków USA na rzecz obrony ich wysp.

Sekretarz obrony USA Jim Mattis zapewnił, że prezydent potwierdzi zaangażowanie Stanów w obronę Japonii i jasno określi, że to dotyczy także spornych wysp Senkaku uznawanych przez Chiny za ich własność i nazywanych Diaoyu.

W celu ustalenia warunków poprawy relacji 3 lutego doradca ds. bezpieczeństwa Michael Flynn rozmawiał z ministrem spraw zagranicznych Chin Yangiem Jiechim. List z życzeniami noworocznymi miał być gestem dobrej woli Trumpa.

Incydent

Problemem może być jednak incydent do którego doszło 1 lutego na wodach Morza Południowochińskiego. Dowództwo Pacyficzne USA poinformowało, że chiński myśliwiec KJ-200 i amerykański samolot patrolowy P-3C w sposób „niebezpieczny” minęły się nad akwenem. Rzecznik dowództwa Robert Shuford nie zdradził na czym polegało niebezpieczeństwo. Chińskie ministerstwo obrony nie udzieliło komentarza w tej sprawie.

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s