Spór w KE o Nord Stream 2 dzieli Europę na obozy pod przywództwem Polski i Niemiec. Arabia Saudyjska może odciągnąć Chiny od Rosji

:Financial Times potwierdza informacje przekazane wcześniej przez EurActiv.com. Prawnicy Komisji Europejskiej twierdzą, że prawo unijne nie może zostać użyte wobec kontrowersyjnego gazociągu Nord Stream 2.

:Według ośrodka analitycznego Breugel, propozycja ugody z Komisją Europejską w śledztwie antymonopolowym przedstawiona przez Gazprom nie stanowi dla Rosjan wyzwania.

:Agencja Bloomberg donosi, że fundusz inwestycyjny Chin jest zainteresowany udziałem w prywatyzacji Saudi Aramco. Chiński Fundusz Inwestycyjny ma złożyć wstępną ofertę, ale nadal nie ma formalnego porozumienia w tej sprawie.

Spór w KE o Nord Stream 2 dzieli Europę na obozy pod przywództwem Polski i Niemiec

Financial Times/Wojciech Jakóbik

Financial Times potwierdza informacje przekazane wcześniej przez EurActiv.com. Prawnicy Komisji Europejskiej twierdzą, że prawo unijne nie może zostać użyte wobec kontrowersyjnego gazociągu Nord Stream 2.

FT widział dokumenty służby prawnej Komisji. Mimo to wypowiedzi wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej ds. Unii Energetycznej Marosza Szefczovicza wskazują na to, że Bruksela chce wpisać projekt w ramy prawne. – Wszystkie kluczowe zasady powinny być w całości zastosowane wobec tak istotnego projektu – powiedział. Ostrzegł, że w innym wypadku gazociąg powstanie jedynie w zgodzie z rosyjskim prawem, co stworzy „pustkę prawną”. Wcześniej Szefczovicz proponował niemieckiemu regulatorowi stworzenie specjalnych regulacji na potrzeby Nord Stream 2.

Jednak interpretacja Szefczovicza została odrzucona przez tego regulatora – Bundesnetzagentur. Financial Times cytuje Jochena Homanna, dyrektora tego podmiotu, który nadzoruje sieć gazową w Niemczech. W odpowiedzi BnetzA na pytanie o opinię skierowane do niej przez Komisję Homann napisał, że tego rodzaju gazociąg podmorski nie jest przedmiotem prawa unijnego. Odwołał się do opinii prawników Komisji.

Financial Times dotarł do tej opinii, którą opisywał już EurActiv.com. Prawnicy piszą, że „mamy do czynienia z konfliktem prawnym, który najlepiej rozwiązać poprzez międzynarodowe negocjacje”. Chodzi o konflikt prawa rosyjskiego z unijnym przy Nord Stream 2.

Homann przypomina, że prawo unijne nie zostało zastosowane wobec Nord Stream 1, więc dyskryminacją byłoby jego zastosowanie wobec drugiej inwestycji. W podobnym tonie wypowiada się Gazprom. – Podstawowa zasada Unii jako takiej: prawo musi być stosowane jednakowo wobec wszystkich sprawia, że Nord Stream 2 nie można traktować gorzej w obliczu prawa niż jakikolwiek inny gazociąg tego typu tylko ze względu na powody polityczne – ocenił rzecznik Nord Stream 2 Sebastian Sass.

Dyskusja na ten temat w Komisji Europejskiej ma być prowadzona dalej. Jej tematem będzie również utrzymanie tranzytu przez Ukrainę pomimo planów zwiększania dostaw szlakiem niemieckim dzięki Nord Stream 2. Szefczovicz liczy na to, że uda się utrzymać minimalne dostawy, co pomoże ustabilizować sytuację na Ukrainie, ale także zachować część zysków jego rodzimej Słowacji, która jest kolejnym krajem tranzytowym na szlaku.

Dania i Szwecja mają ocenić wniosek Nord Stream 2 o budowę gazociągu na ich wodach terytorialnych. Wezwały one Komisję Europejską do jasnej oceny prawnej projektu, aby mogły zdecydować. Komisja odmówiła oceny prawnej projektu, który nie jest przedmiotem umowy międzyrządowej, a kontraktu między firmami.

Jednocześnie zeszłego lata dziewięć krajów unijnych: Polska, kraje Grupy Wyszehradzkiej, państwa bałtyckie, Chorwacja i Rumunia napisały list do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jeana Claude Junckera z ostrzeżeniem, że Nord Stream 2 zwiększy zależność od rosyjskiego gazu w Europie Środkowo-Wschodniej, a tym samym podniesie ryzyko geopolityczne. Konsorcjum Nord Stream 2 obstaje przy stanowisku, że jest to projekt czysto komercyjny.

Zakłada on budowę dwóch nitek gazociągu z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie o łącznej przepustowości 55 mld m3 rocznie z opcją powiększenia do 60 mld m3 rocznie. Pozwoli on tłoczyć do Europy Środkowo-Wschodniej więcej gazu z Rosji, co zagrozi rozwojowi rynku, pojawieniu się alternatywnych źródeł dostaw (LNG, Norwegia, itd.) oraz bezpieczeństwu dostaw. Mimo to projekt ma wsparcie Niemiec, których wicekanclerz opowiedział się za realizacją Nord Stream 2.

Kraje Europy Zachodniej, których spółki chcą zaangażować się w to przedsięwzięcie, są co najmniej neutralne wobec projektu: Wielka Brytania i Holandia (Shell), Austria (OMV), Francja (ENGIE)i właśnie Niemcy (BASF/Wintershall oraz E.on/Uniper).

Jeżeli prawo unijne będzie miało zastosowanie wobec Nord Stream 2, projekt będzie musiał ulec rewizji. Gazprom będzie musiał ustanowić niezależnego operatora i dopuścić konkurencję do przepustowości. Na BiznesAlert.pl można przeczytać w jaki sposób mógłby to osiągnąć.

Breugel: PGNiG ma rację.  Ugoda KE-Gazprom po myśli Rosjan.

Wojciech Jakóbik

Według ośrodka analitycznego Breugel, propozycja ugody z Komisją Europejską w śledztwie antymonopolowym przedstawiona przez Gazprom nie stanowi dla Rosjan wyzwania.

Według Simona Tagliapietry Gazprom nie będzie dążył do naruszenia ugody, ponieważ jej założenia są zgodne z jego interesami. Komisja zarzuciła Gazpromowi, że blokował transgraniczny przepływ gazu w regionie, stosował nieuczciwe ceny i uzyskiwał nieuprawniony wpływ na infrastrukturę wykorzystując dominującą pozycję na rynku.

Propozycja zakłada, że Rosjanie przestaną blokować wolny handel gazem na granicach państw Europy Środkowo-Wschodniej poprzez usunięcie zakazu reeksportu i punktów odbioru z umów, zmieni formułę cenową na bardziej zbliżoną do cen europejskich oraz możliwość rewizji warunków cenowych w razie dużego odchylenia od konkurencyjnych ofert. Nie będzie także żądał odszkodowania od Bułgarii za wycofanie się z South Stream. Komisja uznała, że te koncesje w pełni odpowiadają na jej obawy. Sprzeciw podtrzymuje polskie PGNiG, które nie jest usatysfakcjonowane propozycją.

Ugoda w interesie Gazpromu

Tagliapietra pisze, że z punktu widzenia rynkowego w interesie Gazpromu leży osiągnięcie ugody na powyższych warunkach, ponieważ pozwoli mu uniknąć kary szacowanej na 8 mld dolarów, czyli 10 procent jego globalnych przychodów w 2015 roku. Bez ugody Komisja prawdopodobnie i tak zażądałaby od Gazpromu koncesji, na przykład ustąpienia na rynku z części aktywów na korzyść konkurencji, co byłoby zagrożeniem dla Rosjan. Koncesje z ugody są ostatecznie zgodne z interesem Gazpromu. Europa pozostanie kluczowym rynkiem, bo zwrot do Azji jest utrudniony przez konkurencję w postaci LNG. Większa elastyczność proponowana w ugodzie pozwoli Rosjanom na obronę udziałów na rynku europejskim.

Komisja Europejska dała siedem dni na komentarz do propozycji dla wszystkich podmiotów, których będzie dotyczyć ewentualna ugoda. Potem Komisja ma podjąć decyzję, czy warto finalizować ukłąd z Gazpromem. Jeżeli do tego dojdzie, będzie on wiążący prawnie, co oznacza, że jeśli Rosjanie spróbują złamać warunki, zagrozi im wspomniana wyżej kara. Jednak w przekonaniu Breugla nie ma przesłanek za tym, aby Gazprom złamał obietnice, które są zgodne z jego interesami.

PGNiG zapowiada działanie

W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele PGNiG, którzy w rozmowie z BiznesAlert.pl zapowiedzieli, że złożą obszerną krytykę ugody w toku testu rynkowego wspomnianego powyżej. – Nasza wstępna ocena pokazuje, że deklaracje Gazpromu nie są wystarczające, by usunąć negatywny wpływ naruszenia zasad konkurencji przez tę firmę na rynkach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym polskiego – przekazał prezes PGNiG Piotr Woźniak w rozmowie z Financial Times. W komentarzu dla BiznesAlert.pl stwierdza, że ugoda pozwoli Gazpromowi na dalszą ekspansję w Europie, a jednocześnie pozwoli uniknąć kar.

Arabia Saudyjska może odciągnąć Chiny od Rosji

Bloomberg/Wojciech Jakóbik

Agencja Bloomberg donosi, że fundusz inwestycyjny Chin jest zainteresowany udziałem w prywatyzacji Saudi Aramco. Chiński Fundusz Inwestycyjny ma złożyć wstępną ofertę, ale nadal nie ma formalnego porozumienia w tej sprawie.

W tym tygodniu król Arabii Saudyjskiej Salman ibn Abdul-Aziz Al Saud odwiedzi Chiny. W toku wizyty ma podpisać szereg porozumień gospodarczych na kwotę 65 mld dolarów. Saudi Aramco podpisało już memorandum o porozumieniu z China North Industries Group w sprawie współpracy w sektorze petrochemicznym.

5 procent akcji Saudi Aramco ma trafić na giełdę w ramach wstępnej oferty. Ich wartość jest szacowana na 100-150 mld dolarów. Oferta ma się pojawić w 2018 roku. Firma rozważa lokalizację IPO, które może odbyc się w Hong Kongu, Londynie, Nowym Jorku, Singapurze albo Tokio.

Arabia Saudyjska walczy o chiński rynek zbytu ropy z konkurencją rosyjską. Jednocześnie Arabia i Rosja są sygnatariuszami porozumienia naftowego mającego zmniejszyć podaż ropy na rynku w celu podniesienia jej ceny. Rosjanie nie wywiązują się z układu. Miał on zastąpić wojnę cenową, czyli zalewanie rynku ropą w celu utrzymania udziałów rynkowych. Arabia stosowała tę taktykę m.in. w Chinach, gdzie rywalizowała z Rosją. Doprowadziła ona jednak do wzrostu nadpodaży i spadku cen baryłki.

Nie wiadomo czy problemy porozumienia naftowego skłonią Arabów do powrotu do walki z Rosją o Chiny za pomocą wojny cenowej. Jednak współpraca przy prywatyzacji Saudi Aramco i w sektorze petrochemicznym mogą być argumentem za zwiększeniem dostaw ropy z Arabii kosztem Rosji.

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s