OPAL: Litwa i Łotwa po stronie Polski w sporze o dominację Gazpromu. Czy odrodzenie rewolucji łupkowej skończy się niedoborem ropy na świecie?

Gazociągi Nord Stream, OPAL i NEL

:Litwa i Łotwa dołączyły do Polski w sporze o dostęp rosyjskiego Gazpromu do niemieckiej odnogi Nord Stream 2 z Komisją Europejską. To kolejni przeciwnicy zwiększenia możliwości zalewania Europy Środkowo-Wschodniej rosyjskim gazem.

:Ceny ropy naftowej w okolicach 50 dolarów zniechęcają spółki naftowe do długofalowych inwestycji wydobywczych. W USA prowadzone są odwierty w ramach krótkoterminowych projektów – powiedział przewodniczący Mercuria Energy Group Daniel Jaeggi podczas FT Commodities Global Sumit w Lozannie (Szwajcaria).

OPAL: Litwa i Łotwa po stronie Polski w sporze o dominację Gazpromu

Wojciech Jakóbik

Litwa i Łotwa dołączyły do Polski w sporze o dostęp rosyjskiego Gazpromu do niemieckiej odnogi Nord Stream 2 z Komisją Europejską. To kolejni przeciwnicy zwiększenia możliwości zalewania Europy Środkowo-Wschodniej rosyjskim gazem.

Według źródeł BiznesAlert.pl w Brukseli, w postępowaniu w sprawie decyzji Komisji Europejskiej z października zeszłego roku, która miała zwiększyć dostęp rosyjskiego Gazpromu do gazociągu OPAL (odnoga Nord Stream w Niemczech) z 50 do 80-90 procent przepustowości do Polski dołączyły w roli interwentów rządy Litwy i Łotwy.

Spór o decyzję Komisji Europejskiej przeniósł się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na wniosek PGNiG Supply and Trading, spółki-córki PGNiG działającej na rynku niemieckim. Swój pozew wniosła także spółka-matka oraz rząd polski. Interwentem po stronie PGNiG został ukraiński Naftogaz. Decyzji Komisji Europejskiej bronią Gazprom i OPAL Gastransport GmbH, którzy zostali interwentami bo jej stronie. Odrębny pozew w tej sprawie zgłosił ukraiński Naftogaz.

Z informacji BiznesAlert.pl wynika, że do pozwu rządu polskiego przyłączyły się Litwa i Łotwa. Dzięki temu będą mogły poznać informacje na temat postępowania, a także zgłosić własną argumentację prawną w sporze.

Na czas rozstrzygnięcia sprawy TSUE zawiesił wykonywanie decyzji Komisji, co uniemożliwiło Gazpromowi zwiększenie dostaw przez OPAL, a co za tym idzie zwiększanie udziałów rynkowych w Europie Środkowo-Wschodniej. Gdyby odbyła się doroczna aukcja na przepustowości roczne zaplanowana pierwotnie na 6 marca, rosyjski koncern mógłby zarezerwować nowe, dostępne moce OPAL nawet na 15 lat i w ten sposób zapewnić sobie dominację na rynku w regionie.

Chociaż Gazprom nie ujawnia realnych strat związanych ze sporem wokół OPAL, można szacować, że Polski opór kosztuje go 56 mln dolarów miesięcznie – informował BiznesAlert.pl w marcu.

Czy odrodzenie rewolucji łupkowej skończy się niedoborem ropy na świecie?

Bloomberg/Wojciech Jakóbik

Ceny ropy naftowej w okolicach 50 dolarów zniechęcają spółki naftowe do długofalowych inwestycji wydobywczych. W USA prowadzone są odwierty w ramach krótkoterminowych projektów – powiedział przewodniczący Mercuria Energy Group Daniel Jaeggi podczas FT Commodities Global Sumit w Lozannie (Szwajcaria).

Jego zdaniem niestabilność rynku obserwowana obecnie sprawia, że w przyszłości może zabraknąć ropy do realizacji zapotrzebowania przez to, że firmy niechętnie inwestują w perspektywiczne projektu mające zwiększyć wydobycie w przyszłości. Projekty łupkowe dają krótki okres intensywnego wydobycia i szybko się kończą – przekonują eksperci.

Efekt porozumienia naftowego OPEC z 11 producentami spoza organizacji z zeszłego roku dał 20-procentowy wzrost cen ropy, ale wzrost wydobycia w USA wywołany wzrostem wypełnił lukę – ustaliła Międzynarodowa Agencja Energii. Spółki wydobywające ropę łupkową przewodzą w trendzie odrodzenia wydobycia na świecie. Do 2022 roku mają odpowiadać za większość wzrostu podaży spoza OPEC.

Z tego powodu po zbliżeniu się do 55 dolarów za baryłkę, ropa kosztuje znów poniżej 50 dolarów i ma perspektywę dalszego spadku. Według tradera Trafigura Group ten trend spowoduje, że brak inwestycji w bardziej długoterminowe projekty, niż łupkowe. – Obecnie rynek sięga po owoce wiszące nisko i spodziewałbym się pewnych problemów z podażą za dwa, trzy lata – ostrzegł Ben Luckock, były szef Trafigury.

Jednak zdaniem Jamesa Fostera odpowiedzialnego za handel surowcami w BP problemy z podażą nie są pewne, bo koszty wielkich projektów wydobywczych także spadają, wiec coraz więcej inwestorów się nimi interesuje.

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s