Gazprom może przekonać Słowację do Nord Stream 2. Recykling jest drogi więc Niemcy wolą eksportować stare wiatraki

:Recykling turbin wiatrowych jest drogi. Dlatego Niemcy wolą eksportować je za granicę w ramach promocji Energiewende.

:Gazprom przygotowuje się do zmiany szlaków tranzytowych. Dostawy przez Ukrainę mają zostać zastąpione szlakiem przez Niemcy z użyciem planowanego Nord Stream 2.

Recykling jest drogi więc Niemcy wolą eksportować stare wiatraki

MDR News/Wojciech Jakóbik

Recykling turbin wiatrowych jest drogi. Dlatego Niemcy wolą eksportować je za granicę w ramach promocji Energiewende.

Największym problemem w utylizacji są skrzydła wiatraka turbiny wiatrowej, które osiągają długość do 60 metrów. Ze względu na to, że trzeba je ciąć diamentowymi piłami mechanicznymi proces jest kosztowny. Składają się z włókna szklanego i plastiku. Z tego względu rosną koszty ich spalania w spalarniach śmieci.

Taniej jest eksportować zużyte łopaty za granicę. Potencjał wynosi według MDR NEWS do 50 tysięcy ton rocznie. – Są nadal rynki w krajach byłego Związku Sowieckiego, które chcą kupować niemiecki sprzęt, także ten starszy. Elektrownie wiatrowe są rozmontowywane i po odświeżęniu eksportowane, aby pracować przez następne dziesięć, piętnaście lat – przyznaje Wolfram Axthelm z Bundesverband WindEnergie, organizacji reprezentującej przemysł wiatrowy.

Niemcy promują Energiewende za granicą. Na konferencjach organizowanych przez rząd przekonują do rozwoju odnawialnych źródeł energii w krajach trzeciego świata, jak Kolumbia czy Malezja.

 

Gazprom może przekonać Słowację do Nord Stream 2

Reuters/Wojciech Jakóbik

Gazprom przygotowuje się do zmiany szlaków tranzytowych. Dostawy przez Ukrainę mają zostać zastąpione szlakiem przez Niemcy z użyciem planowanego Nord Stream 2.

Spółka poinformowała 11 kwietnia, że podpisała ze słowackim Eustream umowę wartą 5,3 mld euro. Jest to ramowy kontrakt o tranzycie gazu przez terytorium Słowacji, które według deklaracji Gazpromu przekazanej Reutersowi ma „zapewnić bazę do przyszłych kontraktów na transport i pozwolić na pozyskanie jakiejkolwiek przepustowości systemu przesyłowego gazu na Słowacji”.

Gazprom deklarował w wielokrotnie, że długoterminowo słowacki system przesyłowy gazu będzie wykorzystywany pomimo planów budowy Nord Stream 2. Nowy gazociąg ma pozwolić na zwiększenie dostaw przez Niemcy, co ma odbyć się kosztem tranzytu przez Ukrainę.

Gazprom zapewnia, że utrzyma minimalny poziom dostaw przez ukraińskie gazociągi. Na dostawy przez Ukrainę liczą operatorzy jak słowacki Eustream i włoski Snam, które podpisały memorandum o porozumieniu z Naftogazem i Ukrtransgazem o magazynowaniu oraz transporcie gazu z użyciem infrastruktury na Ukrainie. Może to jednak oznaczać, że dostawy do Włoch przez Ukrainę i Słowację zostaną utrzymane, ale pozostałe będą słane przez Nord Stream 2. W 2015 roku było to 24,42 mld m3.

Sytuację może zmienić budowa europejskiej nitki gazociągu Turkish Stream, ale jej perspektywy pozostają na razie niejasne. W lutym 2016 roku Gazprom, grecka DEPA i włoski Edison podpisały memorandum o porozumieniu w sprawie dostaw przez Morze Czarne do Grecji i Włoch.

W razie obniżenia dostaw przez Ukrainę, umowa Gazprom-Eustream gwarantowałaby wtedy, że Słowacja nadal będzie czerpać zyski z tranzytu, na przykład poprzez wykorzystanie infrastruktury Eastring proponowanej przez Bratysławę do rozprowadzenia gazu po regionie.

Nord Stream 2 to projekt krytykowany w Europie Środkowo-Wschodniej ze względu na obawy o bezpieczeństwo dostaw, rozwój rynku i dywersyfikację, które mogą być zagrożone przez ugruntowanie dominacji Gazpromu w regionie.

Słowacja opowiadała się przeciwko Nord Stream 2 ze względu na obawy o spadek zysków z tranzytu. W listopadzie 2015 roku podpisała wraz z Polską, Czechami, Litwą, Łotwą, Estonią, Rumunią i Chorwacją list, w którym domaga się rygorystycznej oceny inwestycji przez Komisję Europejską. Oferta Gazpromu może wpłynąć na jej stanowisko.

 

Wywiad USA uderza w Rosję przed rozmowami w Moskwie

Wiedomosti/Kommiersant/New York Times/Wojciech Jakóbik

W przeddzień rozmów USA-Rosja w Moskwie, amerykański wywiad opublikował czterostronicowy raport, który potwierdza dezinformację rosyjską na temat ataku chemicznego w Syrii.

– Reżim syryjski i jego główny sojusznik, czyli Rosja, próbowali zdezorientować światową społeczność poprzez kwestionowanie odpowiedzialności za atak chemiczny przeciwko obywatelom Syrii – czytamy w dokumencie odnoszącym się do incydentu w miejscowości Idlib z zeszłego tygodnia

Najpierw Rosja przekonywała, że atak nie został wykonany z użyciem broni chemicznej. Jednak w sieci pojawiło się zbyt wiele materiałów potwierdzających zdarzenie. Potem użyła dezinformacji, twierdząc, że syryjski rząd zbombardował skład broni chemicznej rebeliantów i stąd wzięło się skażenie gazem. Jednak dane wywiadu USA potwierdzają, że zbombardowano drogę, a nie budynek.

Zdaniem rozmówców New York Timesa z wywiadu amerykańskiego Rosja próbowała zatuszować odpowiedzialność Syrii za atak. Jednocześnie rzecznik Białego Domu Shaun Spicer dopuścił możliwość, że Rosjanie wiedzieli o tym, że Syria planuje użycie zakazanej broni.

Rewelacje wywiadu pojawiają się w przeddzień wizyty sekretarza stanu USA Rexa Tillersona w Moskwie. Ma on poruszyć temat niewywiązania się Rosji z układu o usunięciu broni jądrowej średniego i krótkiego zasięgu, zobowiązań w Syrii oraz na Ukrainie.

Spicer zapowiedział, że USA są gotowe do współpracy z Rosją przy realizacji wspólnych celów, ale w razie braku porozumienia, będą realizować własny interes.

 

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s