Rolnicy rzucają kłody pod nogi Nord Stream 2. Ropa pikuje pomimo rozmów o przedłużeniu porozumienia naftowego

:W miejscowości Uckermark ma zostać położony odcinek gazociągu EUGAL. To odnoga gazociągu Nord Stream 2 planowana przez niemieckiego operatora GASCADE.

:Pomimo rozmów o przedłużeniu porozumienia naftowego ropa pikuje. Po raz pierwszy od listopada 2016 roku kiedy ustalono układ, jej wartość spadła poniżej 47 dolarów za baryłkę.

Rolnicy rzucają kłody pod nogi Nord Stream 2

Wojciech Jakóbik

W miejscowości Uckermark ma zostać położony odcinek gazociągu EUGAL. To odnoga gazociągu Nord Stream 2 planowana przez niemieckiego operatora GASCADE.

Mieszkańcy Uckermark sprzeciwiają się wkopaniu rur w ich pola uprawne, bo przy budowie gazociągu OPAL, będącego odnogą Nord Stream 1 i położonego wzdłuż tej samej trasy, wynikły problemy zagrażające jakości gleby w okolicy. Wylewająca się woda spowodowała także wytworzenie się dużych ilości błota utrudniających funkcjonowanie mieszkańców. Wskazują na spadek dochodów i złą współpracę z operatorem, który do dnia dzisiejszego płaci odszkodowania rolnikom pobliskich miejscowości.

W przypadku gazociągu EUGAL, który ma osiągnąć przepustowość 51 mld m3 rocznie i składać się z dwóch nitek, do przekopania będzie większy obszar. Na całej trasie inwestycji będzie potrzebne rozkopanie gleby na szerokości około 50 metrów.

Lokalni działacze związkowi wzywają samorząd do wstrzymania się od decyzji o zgodzie na budowę odcinka EUGAL w okolicy. Wskazują, że pracownicy GASCADE już krążą po pobliskich wioskach, chociaż władze Brandenburgii jeszcze nie dały zielonego światła dla inwestycji. Niektórzy rolnicy zakazali im wstępu na pola.

GASCADE podpisało dotąd porozumienie ramowe z landami Meklemburgii-Pomorza Przedniego i Brandenburgii. Operator będzie musiał zrekompensować straty związane z konstrukcją EUGAL. Działacze sprzeciwiający się inwestycji zamierzają przekonać samorząd, że to za mało. Chcą rozmawiać o negatywnych skutkach dla infrastruktury drogowej i ochrony przed pożarami.

EUGAL jest niezbędny do rozprowadzenia gazu z kontrowersyjnego gazociągu Nord Stream 2 (55 mld m3 rocznie) przez Niemcy do krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Chociaż los tego projektu nie został przesądzony, GASCADE przygotowuje się do budowy odnogi, czyli EUGAL.

Obawy względem EUGAL zgłosiły także władze województwa zachodniopomorskiego. Marszałek województwa Olgierd Geblewicz wezwał stronę niemiecką do współpracy przy ocenie transgranicznego oddziaływania inwestycji na środowisko. Oczekuje od rządu RP stanowczego działania w tym zakresie.

Chociaż argumenty ekologiczne mogą zostać przezwyciężone przez gwarancje rekompensaty szkód powstałych przy inwestycji, to jednak długotrwałe procedury związane z przyznawaniem zgód środowiskowych i dialogiem społecznym mogą wpłynąć na terminarz inwestycji. Jeżeli EUGAL powstanie później, może mieć to znaczenie dla efektywności wykorzystania Nord Stream 2. Gdyby problemy były poważne, mogłoby to obniżyć rentowność kontrowersyjnej inwestycji.

 

Exxon Mobil nie rozmawia z Volkswagenem i Gazpromem

Reuters/Wojciech Jakóbik

Wbrew informacjom rozprzestrzenianym w mediach, niemiecki Volkswagen nie rozmawia o gazyfikacji transportu z amerykańskim Exxon Mobil. Robi to z niemieckim E.onem i rosyjskim Gazpromem.

Niemiecki producent aut szuka poparcia dla programu zmniejszania emisji zanieczyszczeń dzięki promocji samochodów na gaz. W ten sposób chce zmazać złe wrażenie powstałe po aferze Dieselgate.

Volkswagen oszukiwał klientów poprzez zaniżanie wskaźników emisyjności CO2 jego samochodów. Było to możliwe dzięki manipulacji aparaturą pomiarową. Ze względu na to musi zapłacić wielomiliardowe odszkodowania klientom w USA. Odmawia jednak podobnej rekompensaty w Europie.

Pragnąć poprawić swój wizerunek, chce zaangażować niemiecki E.on i rosyjski Gazprom w promocję samochodów napędzanych gazem. Mimo to w mediach pojawiła się sugestia, że rozmawiał także z amerykańskim Exxon Mobil. Agencja Reuters dementuje te doniesienia.

 

Ropa pikuje pomimo rozmów o przedłużeniu porozumienia naftowego

Reuters/Financial Times/Wojciech Jakóbik

Pomimo rozmów o przedłużeniu porozumienia naftowego ropa pikuje. Po raz pierwszy od listopada 2016 roku kiedy ustalono układ, jej wartość spadła poniżej 47 dolarów za baryłkę.

Rano 5 maja cena ropy Brent na londyńskiej giełdzie spadła poniżej 47 dolarów a WTI poniżej 45 dolarów. Cena Brent za dostawy w lipcu 2017 roku wyniosła 46,68 dolarów za baryłkę. To spadek o 3 procent. Potem baryłka nieco zyskała na wartości. WTI spadło do 44,02 dolarów za baryłkę. Także zanotowało spadek o około 3 procent. Wartość akcji największych spółek energetycznych notowanych na liście S&P 500 spadła o 1,9 procent.

Odrodzenie w USA

Cena ropy spadła, ponieważ sentyment do porozumienia naftowego został przezwyciężony przez sygnały z rynku amerykańskiego, gdzie rosną zapasy ropy łupkowej wraz ze wzrostem wydobycia ze złóż niekonwencjonalnych. Jest on możliwy dzięki zwiększeniu efektywności pracy amerykańskich producentów oraz wcześniejszemu wzrostowi cen baryłki, który zapewnił też wzrost rentowności wydobycia. Rozmówcy Financial Times przekonują, że rentowność spadła już poniżej poziomu 50 dolarów za baryłkę, a obecny niż nie zatrzyma wzrostu produkcji.

Trend może zostać wzmocniony przez zabiegi administracji Donalda Trumpa o tworzenie miejsc pracy przy wykorzystaniu rozwoju sektora wydobywczego. Także 5 maja Amerykanie przedstawią raport na temat rynku pracy. Wall Street spodziewa się, że w kwietniu przybędzie 190 tysięcy miejsc pracy. W marcu wzrost wyniósł 98 tysięcy stanowisk.

Czy porozumienie naftowe zostanie przedłużone?

W tym kontekście blado wypadają rozmowy państw OPEC z producentami spoza organizacji o możliwości przedłużenia porozumienia naftowego, które kończy się 30 czerwca tego roku. Zostało ustalone w listopadzie zeszłego roku. Obowiązuje od pierwszego stycznia 2017 roku.

Na jego mocy kraje OPEC i 11 producentów spoza kartelu miało wspólnie obniżyć wydobycie o 1,8 mln baryłek dziennie, z czego 660 tysięcy baryłek miało przypaść na kraje spoza OPEC. O ile Arabia Saudyjska wywiązuje się z przyznanego jej zakresu cięć wzorowo, to Rosja nie wypełniła celu redukcji sięgającego 300 tysięcy baryłek.

Chociaż strony deklarują wolę przedłużenia układu, jego spadek znaczenia dla rynku podważa sens kontynuacji wysiłku. Choć kolejne komunikaty na ten temat krótkoterminowo windują ceny ropy, to długofalowo rośnie nadpodaż wynikająca z odrodzenia wydobycia w USA, na które uczestnicy porozumienia naftowego nie mają wpływu.

 

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s