Sąsiedzi zrywają stosunki z Katarem. Nieznane konsekwencje dla dostaw LNG do Polski. Rosnieft szykuje się na upadek porozumienia naftowego

Terminal LNG w Świnoujściu

:Arabia Saudyjska, Egipt, Bahrajn i Zjednoczone Emiraty Arabskie zerwały więzi dyplomatyczne z Katarem. Oskarżają go o wspieranie terroryzmu i destabilizację regionu Bliskiego Wschodu.

:Rosyjski gigant naftowy Rosnieft przyznaje, że jeżeli dojdzie do nagłego zerwania porozumienia naftowego, będzie on gotów do szybkiego podniesienia poziomu wydobycia.

Sąsiedzi zrywają stosunki z Katarem. Nieznane konsekwencje dla dostaw LNG do Polski

BBC/Wojciech Jakóbik

Arabia Saudyjska, Egipt, Bahrajn i Zjednoczone Emiraty Arabskie zerwały więzi dyplomatyczne z Katarem. Oskarżają go o wspieranie terroryzmu i destabilizację regionu Bliskiego Wschodu.

Państwa te oskarżają Katarczyków m.in. o wspieranie Bractwa Muzułmańskiego. Saudyjskie media poinformowały, że Rijad zamknął granice z Katarem odcinając szlaki lądowe, morskie i powietrzne prowadzące do tego kraju. Celem ma być „ochrona bezpieczeństwa narodowego przed zagrożeniem terroryzmem i ekstremizmem”.

Egipt także zamknął przestrzeń powietrzną i porty dla wszelkiego transportu z Kataru.

Zjednoczone Emiraty Arabskie dały katarskim dyplomatom dwie doby na opuszczenie kraju. Abu Dhabi oskarżyło Dohę o „wspieranie, finansowanie i przyjmowanie terrorystów, ekstremistów i sekt”.

Bahrajn wytłumaczył zerwanie kontaktów dyplomatycznych „wstrząsaniem bezpieczeństwem i stabilnością Bahrajnu, oraz mieszaniem się do jego spraw” przez Katar.

Koalicja pod przywództwem Arabii Saudyjskiej bierze udział w wojnie domowej w Jemenie. Katar został wykluczony z grupy ze względu na wsparcie dla terrorystów, w tym Al-Kaidy i Daesh, czyli tak zwanego Państwa Islamskiego.

Nie wiadomo jak blokada transportu z Kataru przez Egipt (cieśnina sueska) i pozostałe kraje, które zerwały więzi dyplomatyczne z tym państwem, wpłynie na dostawy gazu skroplonego. Katar jest największym producentem tego surowca i głównym jego dostawcą do Polski. PGNiG podpisało w 2017 roku aneks do umowy długoterminowej z Qatargas, który pozwoli mu zwiększyć import z obecnego miliona ton (1,5 mld m3) do 2 mln ton (2,7 mld m3) rocznie od 1 stycznia 2018 roku.

– Dlaczego Katar? Dlatego, że oferta była bardzo atrakcyjna. Wyrósł on na strategicznego partnera. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tej współpracy – ocenił prezes PGNiG Piotr Woźniak.

Pierwszą reakcją na ostracyzm wobec Kataru był wzrost cen ropy naftowej na giełdach. Nie wiadomo czy pójdzie za nim podwyżka cen gazu skroplonego.

 

Rosnieft szykuje się na upadek porozumienia naftowego

Financial Times/Wojciech Jakóbik

Rosyjski gigant naftowy Rosnieft przyznaje, że jeżeli dojdzie do nagłego zerwania porozumienia naftowego, będzie on gotów do szybkiego podniesienia poziomu wydobycia.

W wywiadzie dla mediów prezes Igor Sieczin powiedział, że ze względu na rozwój produkcji w Stanach Zjednoczonych związany z rewolucją łupkową, jego firma ściśle przygląda się temu, czy sygnatariusze tzw. porozumienia naftowego wywiązują się z deklaracji.

Chodzi o układ państw kartelu naftowego OPEC z 11-toma producentami spoza niego, w tym z Rosją. Zakłada wspólny wysiłek w celu redukcji podaży o 1,8 mln baryłek dziennie. Układ obowiązywał od stycznia do czerwca tego roku i został ostatnio przedłużony do marca 2018 roku.

Rosja wywiązała się z cięć deklarowanych w grudniu 2016 roku dopiero w kwietniu 2017 roku. Z ich realizacją miał problem także Irak. Przedłużenie porozumienia oznacza, że pierwotnie zakładany okres półroczny nie przyniósł zmniejszenia podaży na rynku. Przedłużenie nie wzbudziło entuzjazmu inwestorów, bo cena baryłki zareagowała na nie spadkami. Strony układu nie zdecydowały się na zwiększenie ambicji.

– Jeżeli do rozważenia jest jak OPEC mógłby wyjść z tych porozumień, to zrobi to nagle – ocenił Sieczin. – My także będziemy przygotowani. Jeśli coś pójdzie nie tak, nie pozwolimy im okupować naszych rynków. Będziemy się bronić – ostrzegł.

Alternatywą do wspólnych cięć jest powrót do wojny cenowej, którą prowadziły między sobą kraje OPEC przed porozumieniem naftowym. Chodzi o maksymalizację wydobycia ropy i zalewanie nią po niskiej cenie rynków w celu wyparcia konkurencji.

Scenariusz porzucenia cięć uprawdopodabnia wzrost wydobycia ropy łupkowej w USA możliwy dzięki stabilizacji ceny ropy na poziomie 50-55 dolarów za baryłkę. Pomimo tego skutku ubocznego Sieczin uznaje skutki układu za pozytywne. Pomogły one m.in. ustabilizować budżet krajów uzależnionych od sprzedaży ropy, jak Rosja. Jednak w projekcie budżetu na 2018 rok zapisano średnią cenę ropy na poziomie około 40 dolarów na wypadek, gdyby wartość baryłki znów spadła.

– Wszyscy uczestnicy tego procesu mają swoje interesy. Jednak na tym etapie, interesy nasze, Arabii Saudyjskiej i przemysłu łupkowego w USA, są zbieżne – ocenił Rosjanin.

Cena ropy Brent oscylowała w poniedziałek 5 czerwca w okolicach 50 dolarów za baryłkę. Wcześniej przekroczyła psychologiczną barierę i spadła poniżej tej wartości. Amerykańska WTI kosztowała około 48 dolarów za baryłkę. Oznacza to, że pomimo przedłużenia porozumienia naftowego cena ropy utrzymuje się na niskim poziomie, co podważa celowość skoordynowanych cięć.

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s