Rozmowy Polski z firmami z Japonii o atomie. Komisja może zostawić Niemcom i Rosji decyzję o Nord Stream 2

Polscy dziennikarze na terenie elektrowni Kashiwazaki Kariwa w Japonii
Polscy dziennikarze na terenie elektrowni Kashiwazaki Kariwa w Japonii

:Przy okazji kolejnego polsko-japońskiego seminarium poświęconego energetyce jądrowej odbędą się rozmowy ministerstwa energii z firmami z Japonii, które w razie zwycięstwa w przetargu technologicznym mogłyby zbudować polską elektrownię jądrową.

:Komisja Europejska proponuje, aby nowa regulacja podporządkowała kontrowersyjny Nord Stream 2 prawu. Nie może jednak zmusić Berlina do jej uznania.

Rozmowy Polski z firmami z Japonii o atomie

Wojciech Jakóbik

Przy okazji kolejnego polsko-japońskiego seminarium poświęconego energetyce jądrowej odbędą się rozmowy ministerstwa energii z firmami z Japonii, które w razie zwycięstwa w przetargu technologicznym mogłyby zbudować polską elektrownię jądrową.

Dnia 13 listopada w Hotelu Marriott odbędzie się seminarium poświęcone lekcjom wyniesionym z katastrofy jądrowej w japońskiej Fukushimie. Ambasador Japonii, przedstawiciele tamtejszego ministerstwa handlu i JAIF – jego instytucji poświęconej współpracy zagranicznej – będą przekonywać Polaków o tym, że technologie jądrowe są bezpieczne.

Na marginesie seminarium odbędą się rozmowy z Hitachi GE oraz Mitsubishi Hitachi. Japońskie spółki mają wymienić informacje z ministerstwem energii. Spotkanie będzie miało jednak specyficzny kontekst zbliżającego się przetargu technologicznego, który według deklaracji resortu ma zostać rozpoczęty na początku 2018 roku.

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej poinformował, że pierwsza elektrownia jądrowa w Polsce mogłaby powstać na początku przyszłej dekady. – To jest mniej więcej rok 2030-2031 – powiedział na antenie Polskiego Radio. – Termin ogłoszenia strategii polityki energetycznej odsuwa się z powodu innych, równoległych prac, m. in. nad rynkiem mocy. Od tego zależy strategia. Będzie w niej miejsce na energię jądrową – zapewnił minister Naimski w rozmowie z BiznesAlert.pl.

 

Komisja może zostawić Niemcom i Rosji decyzję o Nord Stream 2

EU Observer/Wojciech Jakóbik

Komisja Europejska proponuje, aby nowa regulacja podporządkowała kontrowersyjny Nord Stream 2 prawu. Nie może jednak zmusić Berlina do jej uznania.

Ograniczony wpływ Komisji na Nord Stream 2

Portal EU Observer podaje, że propozycja rewizji dyrektywy gazowej tak, aby podlegał jej gazociąg Nord Stream 2 będzie przedmiotem ewentualnych negocjacji Berlina i Moskwy w sprawie drogi implementacji nowego prawa. Komisja proponuje jednak, aby to ona prowadziła rozmowy w tej sprawie, choć nie może do tego zmusić Niemców.

Komisja cytowana przez EU Observer przyznaje, że w razie braku zgody strony niemieckiej powstaną dwa różne reżimy prawne wewnątrz Unii Europejskiej, co będzie „niepraktyczne”. Krytycy negocjacji warunków budowy Nord Stream 2 wskazują także, że byłoby to podważenie omnipotencji prawa unijnego na terenie wspólnoty. Polacy oczekują, że prawo europejskie zostanie w pełni zastosowane wobec Nord Stream 2. Jeżeli informacje EU Observera się potwierdzą, oznaczałoby to, że zamiast tego Bruksela chce zostawić decyzję Berlinowi i Moskwie.

EU Observer donosi, że ze względu na fakt, że Nord Stream 2 ma być według założeń gotowy do końca 2019 roku, nowa regulacja zostałaby przyjęta szybkim trybem przed końcem 2018 roku. Portal wskazuje, że jeśli prawo zostanie przyjęte po uruchomieniu gazociągu, Niemcy będą mogli na gruncie prawa krajowego przyjąć derogację (wyłączenie) na korzyść Nord Stream 2, bo dyrektywa dopuszcza je w przypadku „istniejących” magistral. To jednak zajmie czas i może opóźnić projekt.

Realne zagrożenie dla Nord Stream 2

Realnym zagrożeniem dla projektu mogą być rozmowy koalicyjne w Niemczech. Dwóch na trzech potencjalnych koalicjantów opowiada się za blokadą Nord Stream 2. Inne potencjalne zagrożenie to sankcje USA wobec projektu, które mógłby wprowadzić prezydent Donald Trump. – Finansowanie tego przedsięwzięcia byłoby prawie niemożliwe po wdrożeniu tego rodzaju sankcji – przyznał Rainer Seele, prezes austriackiego OMV, jednego z pięciu partnerów finansowych projektu z Europy.

Spór o Nord Stream 2

Projekt Nord Stream 2 zakłada budowę nowego gazociągu z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie. Jego przepustowość ma wynieść 55 mld m sześc. rocznie. Zwolennicy argumentują, że da więcej konkurencyjnego cenowego gazu z Rosji. Krytycy ostrzegają, że ugruntuje pozycję rosyjskiego Gazpromu, zagrozi alternatywom i spowolni rozwój rynku w Europie Środkowo-Wschodniej. Będzie także zagrożeniem dla stabilności Ukrainy, która jest obecnie głównym krajem tranzytowym.

 

FT: Czy rynek ropy zwiastuje wojnę?

Financial Times/Wojciech Jakóbik

Media po raz kolejny stawiają tezę, że wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie i towarzysząca mu podwyżka cen ropy może zwiastować wojnę.

Publicysta Financial Times, Nick Butler, zastanawia się skąd wzięła się podwyżka cen ropy o 20 procent w ostatnim miesiącu. Jego zdaniem fundamentalne czynniki nie zmieniły się, a wzrost może usprawiedliwić tylko spekulacja rynku o groźbie wojny na Bliskim Wschodzie.

Butler wylicza, że niezmiennie rośnie powoli zapotrzebowanie na ropę, a import tego surowa w Chinach wręcz spadł do 7,3 mln baryłek dziennie w październiku. Tymczasem zapotrzebowanie na benzynę w USA przerosło oczekiwania. – Żaden z tych czynników nie uzasadnia wzrostu cen o 20 procent – twierdzi Brytyjczyk.

Przypomina on, ze pomimo odstępstw nadal jest realizowane porozumienie naftowe zakładające skoordynowane obniżenie podaży w celu podwyżki ceny rzez kartel OPEC i jego jedenastu partnerów. Tymczasem wydobycie w USA rośnie od połowy 2016 roku już o 13 procent, a eksport przekracza 2 mln baryłek dziennie. To jednak nic nowego dla rynku i zdaniem Butlera także nie usprawiedliwia podwyżki.

Wskazuje on jednak, że zmianą jest odzyskanie kontroli nad złożami ropy w północnym Iraku oraz ryzyko wojny z powodu kurdyjskich dążeń niepodległościowych. Poza tym znaczenie może mieć kampania antykorupcyjna w Arabii Saudyjskiej poczytywana jako próba konsolidacji władzy. Część analityków dopuszcza możliwość, że jest to przygotowanie do konfliktu zbrojnego z Iranem. Tego typu sugestie pojawiają się z każdym wzrostem napięcia na Bliskim Wschodzie. Wygląda jednak na to, że rynek traktuje je poważnie.

Na temat możliwości zmiany trendu na rynku ropy obserwowanym obecnie pisaliśmy na BiznesAlert.pl.

biznesalert.pl/arabia-saudyjska-ropa/

 

Zniknięcie prezesa Rosnieftu

RBK/Wojciech Jakóbik

Pomimo wcześniejszych doniesień Kommiersanta rzecznik Rosnieftu poinformował, że prezes Igor Sieczin nie został wezwany do sądu w sprawie byłego ministra rozwoju oskarżonego o przyjęcie łapówki. Źródła RBC podają, że Sieczin opuścił tymczasowo Moskwę.

Prezes Rosnieftu był gościem szczytu organizacji zrzeszającej kraje azjatyckie APEC w wietnamskim Danang. RBK nie udało się z nim skontaktować.

W zeszłym tygodniu RBK podało, że Sieczin został wezwany na świadka w sprawie przyjęcia łapówki przez byłego ministra rozwoju gospodarczego Rosji Aleksieja Uljukajewa. W listopadzie 2016 roku Sieczin miał wziąć udział w prowokacji z wykorzystaniem znaczonych banknotów na kwotę 2 mln dolarów, które przyjął Uljukajew.

Kremlinolodzy wskazują, że sprzeczne informacje na temat udziału Sieczina w aferze mogą być elementem walki frakcji przed wyborami prezydenckimi szykowanymi w Rosji na 18 marca 2018 rok.

 

Układ USA-Chiny o LNG z Alaski na razie do oceny

Financial Times/Wojciech Jakóbik

Chińskie Sinopec, China Investment Corporation i Bank Chin podpisały ze Stanem Alaska i Alaska Gasline Development Corporation porozumienie o woli zainwestowania do 43 mld dolarów w rozwój eksportu gazu skroplonego z amerykańskiego półwyspu do Państwa Środka.

Niewiążące porozumienie o zbadaniu potencjału takiej współpracy zostało podpisane w obecności prezydentów Xi Jinpinga i Donalda Trumpa podczas wizyty tego drugiego w Pekinie.

Inwestycje do 43 mld dolarów mają zmniejszać deficyt handlowy w relacjach USA-Chiny o 10 mld dolarów rocznie. To element większej paczki inwestycji propowanych przez Xi i Trumpa na łączną wartość 250 mld dolarów. Prezydenci zgodzili się co do woli zbilansowania relacji handlowych miedzy ich krajami i walki ze zmianami klimatu poprzez zastąpienie węgla w Chinach gazem z USA.

Teoretycznie układ ma potencjał ze względu na rosnącą nadpodaż gazu w USA i niską rentowność nowych projektów LNG oraz zainteresowanie rozwojem energetyki gazowej w Chinach. Byłaby to także szansa na powrót projektu Alaska LNG, z którego w 2015 roku wycofał się amerykański Exxon Mobil ze względu na opór administracji Baracka Obamy wobec tego rodzaju działalności w cennej przyrodniczo Alasce. Prezydent Donald Trump promuje zaś rozwój gospodarczy USA poprzez odbudowę sektora paliwowego za pomocą rozwoju projektów podmorskich i LNG oraz eksportu węglowodorów za granice.

Projekt Alaska LNG zakładał budowę terminalu eksportowego LNG o przepustowości do 20 mln ton rocznie. Wymagałby jednak budowy gazociągu o długości przekraczającej 1000 km pozwalającej na doprowadzenie surowca ze złóż.

Strony zgodziły się na współpracę na rzecz opracowania modelu inwestycyjnego do rewizji w 2018 roku.

 

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s