Czemu drewno ciągnie do lasu, czyli LNG z Rosji w USA (ANALIZA)

Tankowiec LNG Christoph de Margerie. Fot. Novatek
Tankowiec LNG Christoph de Margerie. Fot. Novatek

Czy Amerykanie wożą drewno do lasu? Media spekulują na temat możliwości dostarczenia LNG z projektu Yamal LNG do USA. Chociaż wolumen i znaczenie takiej transakcji są jednostkowe, to świadczy o rozwoju rynku LNG, który za perspektywiczny uznają również Polacy – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Pogoda nie zmieni trendu

W BiznesAlert.pl można już przeczytać informację o tym, że 22 stycznia do amerykańskiego terminalu Everett w pobliżu Bostonu ma dotrzeć tankowiec z gazem skroplonym zatankowanym w terminalu Grain LNG. W tym obiekcie rozładowano zaś dostawę LNG z rosyjskiego Yamal LNG.

– Powodem są wysokie ceny gazu w Ameryce spowodowane niskimi temperaturami – przyznaje Kommiersant, podobnie jak na łamach BiznesAlert.pl Paweł Poprawa. Gazoport Everett odebrał LNG z importu po raz pierwszy od 2014 roku wbrew polityce USA skupionej na rozwoju eksportu tego surowca. Zapasy w magazynach amerykańskich topniały w rekordowym tempie. Od pierwszego do piątego stycznia wypompowano z nich 9,5 mld m sześc., co jest według Kommiersanta historycznym rekordem. Transakcja dowodzi jednak raczej globalnego charakteru rynku gazu skroplonego. Ładunek z Półwyspu Jamalskiego wielokrotnie zmienił właściciela. Rosyjski autor ocenia, że jednostkowa transakcja nie zamieni się raczej w trend. Kiedy skończą się ekstremalne temperatury, znikną przesłanki za importem LNG do USA.

Na marginesie, jest to ciekawy przykład w jaki sposób zmiany klimatu wpływają na gospodarkę.

LNG będzie więcej, także w Europie

Według World Energy Outlook 2017 spisanego przez Międzynarodową Agencję Energii dostawy LNG z USA będą się rozwijać. Tegoroczny kataklizm pogodowy tego nie zmieni. Dostawy z Ameryki mają sięgnąć ponad 60 mld m sześc. w 2020 roku i 120 w 2025 roku. Główne kierunki dostaw to Unia Europejska, Japonia i Korea Południowa, Indie i Chiny. Zdaniem analityków MAE koszt dostaw do Europy będzie wyższy od dostaw gazociągowych z Rosji, ale około 6 z 8 dolarów za mmBtu ceny amerykańskiej będą stanowiły koszty zmienne. Przy dostawach spotowych widać, że Amerykanie są skłonni je ciąć w celu jak najszybszego uplasowania surowca na rynku. Robią to także dostawcy kolejni w łańcuchu, jak brytyjska Centrica, która podpisała z polskim PGNiG kontrakt terminowy na do dziewięciu ładunków w cenie uzależnionej od giełdy europejskiej. Ten przełom kopernikański był mniej spektakularnie doceniony w rosyjskich mediach pomimo faktu, że może zapowiadać terminową umowę na LNG z USA po cenie konkurencyjnej do dostaw z Rosji. Może także posłużyć Polakom do negocjacji nowego kontraktu z Gazpromem, który będzie uniezależniony od cen ropy naftowej i bardziej konkurencyjny od niechcianej umowy jamalskiej obowiązującej do 2022 roku.

Istotnym czynnikiem moderującym dostawy z USA na rynki światowe będzie zapotrzebowanie Chin. Od tego ile LNG wyssie z rynku Państwo Środka będzie zależała w istotnej części cena tego surowca i zainteresowanie amerykańskich eksporterów Europą, w tym Polską. Podobnie będzie z ładunkami z Yamal LNG, które pierwotnie były dedykowane Azji. W BiznesAlert.pl informowaliśmy, że w minionym roku Chińczycy podwoili import LNG do 38 mln ton (52 mld m sześc.). Wspomniane wyżej Japonia i Korea Południowa sprowadziły w tym czasie odpowiednio 83,5 (114 mld m sześc.) oraz 37 mln ton (50 mld m sześc.).

Warto pamiętać także o tym, że podaż LNG będzie rosła nie tylko dzięki USA. Australijczycy obecni w Polsce poprzez kontrakty inżynieryjne SEA dla Gaz-System zwiększają eksport gazu skroplonego. W roku fiskalnym czerwiec 2018-czerwiec 2019 ma on sięgnąć 76,5 mln ton rocznie (104 mld m sześc.). Prognoza wzrosła z 63 mln ton (86 mld m sześc.) zapowiadanych na analogiczny okres 2017-18. Powodem ma być wzrost produkcji w Gorgon LNG (Chevron) oraz ukończenie trzech terminali – Wheatstone LNG, Ichthys LNG (Inpex), Prelude FLNG (Shell). Te trzy projekty dodadzą do potencjału eksportowego Australii około 21 mln ton (28 mld m sześc.), przez co wzrośnie on do około 88 mln ton rocznie (120 mld m sześc.). Głównym kierunkiem eksportu ma być Azja, ale zwiększy ona tam konkurencję, a przez to atrakcyjność rynku europejskiego.

Aby podkreślić znaczenie tych wolumenów warto przypomnieć, że przepustowość polskiego terminala LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego to obecnie 5 mld m sześc. rocznie z planem powiększenia do 7,5 mld m sześc. wraz z rozbudową instalacji SCV i 10 mld m sześc. po budowie trzeciego zbiornika.

Rynek się rozwija

Spekulacje na temat LNG z Rosji w USA posłużyły już w Polsce do postawienia tezy, że dostawy do terminalu w Świnoujściu także w rzeczywistości mają rosyjskie pochodzenie. To nadużycie z czołowego medium działa na korzyść rosyjskiej propagandy przekonującej, że nie ma realnej alternatywy do dostaw ze Wschodu. Jednak właśnie potencjalna dostawa LNG z Rosji do USA jest kolejnym dowodem na zmiany rynkowe, które dają Polakom szansę na zminimalizowanie importu od rosyjskiego Gazpromu oraz uzdrowienie jego warunków.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s