Niemcy umywają ręce w sporze gazowym Rosja-Ukraina | Ropa w Rosji łapie zadyszkę. Groźba dominacji USA uderza w porozumienie naftowe

Nord Stream. Grafika: Gazprom

:Chociaż zaangażowanie Niemiec w sporny Nord Stream 2 może zaszkodzić Ukrainie, to ograniczają się one do apelu o rozstrzygnięcie jej sporu gazowego z Rosją w zgodzie z wyrokiem arbitrażu, który rosyjski Gazprom uznał za niesprawiedliwy.

:Chociaż rosną przychody Rosji z wydobycia surowców, to wydobycie ropy spada. W nadchodzących latach będą problemy z jego zwiększeniem, a na rynku czarnego złota zapanują Stany Zjednoczone.

Niemcy umywają ręce w sporze gazowym Rosja-Ukraina

Chociaż zaangażowanie Niemiec w sporny Nord Stream 2 może zaszkodzić Ukrainie, to ograniczają się one do apelu o rozstrzygnięcie jej sporu gazowego z Rosją w zgodzie z wyrokiem arbitrażu, który rosyjski Gazprom uznał za niesprawiedliwy.

Reuters/Interfax/Wojciech Jakóbik

Niemcy są zaniepokojone, ale bronią Nord Stream 2

Niemcy wyraziły zaniepokojenie doniesieniami, że Gazprom zamierza anulować kontrakt na dostawy gazu na Ukrainę – poinformował rzecznik rządu Steffen Seibert na konferencji prasowej. Zdaniem Berlina Gazprom i Naftogaz powinny podporządkować się wyrokowi trybunału arbitrażowego w Sztokholmie, który nakazał Rosjanom zapłatę ponad 2,5 mld dolarów kary na konto spółki ukraińskiej.

– W interesie Niemiec i Unii Europejskiej, a także Rosji i Ukrainy jest, by oba kraje udowodniły sobie, że są godnymi zaufania partnerami przy dostawach gazu do Europy, a także zagwarantowały utrzymanie dostaw – powiedział Seibert.

Podkreślił jednak, że sporny gazociąg Nord Stream 2, który zdaniem Ukraińców ma posłużyć Rosjanom do pominięcia ich w dostawach do Europy, jest zdaniem rządu niemieckiego „czysto komercyjny”. Zapewnił, że nawet, jeśli pozwoli ominąć Ukrainę, to „w interesie Niemiec i Europy jest utrzymanie roli kraju tranzytowego przy dostawach gazu z Rosji przez Ukrainę”.

Nadzieja w rozmowach KE-Ukraina-Rosja

Niemcy mówią o minimalnym poziomie dostaw przez Ukrainę. Gazprom zapewnił, że po zakończeniu umowy przesyłowej w 2019 roku utrzyma pewien poziom dostaw. Nie wiadomo jednak, o jakim wolumenie mowa. Ustaleniu poziomu gwarantującego stabilność dostaw przez Ukrainę mają posłużyć trójstronne rozmowy KE-Ukraina-Rosja zaproponowane przez Brukselę. Na razie nie wiadomo, czy się odbędą, bo muszą być zgodne z wolą wszystkich stron potencjalnych negocjacji.

Gazprom nie realizuje wyroku

Nie wiadomo jak na proces wpłynie deklaracja Gazpromu o rozpoczęciu procedury zakończenia kontraktów na dostawy i przesył gazu przez Ukrainę przed okresem ich wygaśnięcia w 2019 roku. Naftogaz deklaruje, że jest zainteresowany utrzymaniem dostaw przez terytorium Ukrainy. Gazprom zastrzegł jednak, że decyzja arbitrażu oznacza finansowanie stabilności gospodarczej zachodniego sąsiada na konto firmy, na co ta się nie zgadza. Budżet Ukrainy jest zależny od przychodów z tranzytu.

Zakończenie kontraktu tranzytowego z 2009 roku zakłada według Naftogazu konieczność notyfikacji z 45-dniowym wyprzedzeniem. Umowa na dostawy wymaga notyfikacji na 30 dni przed zakończeniem. Jeżeli jednak w tym czasie strony nie dojdą do porozumienia na temat warunków zakończenia współpracy, sprawę ma rozstrzygnąć sąd arbitrażowy.

Gazprom zgłosił wolę zakończenia kontraktu poprzez zwrócenie się bezpośrednio do arbitrażu. Naftogaz wyraził wolę negocjacji z Rosjanami na temat warunków implementacji wyroku i dostosowania kontraktu do regulacji europejskich. – Chcemy dostosować wszelkie relacje z Gazpromem do standardów europejskich. W razie niepowodzenia jesteśmy gotowi na arbitraż – poinformował Jurij Witrenko, dyrektor ds. handlu w Naftogazie.

Pomimo braku rozstrzygnięcia w tej sprawie i przekazania przez Kijów przedpłat, Rosjanie nie uruchomili dostaw gazu w marcu. Zdaniem Ukraińców złamali w ten sposób prawo i będą musieli zapłacić karę, co zwiększy koszty przegranego sporu arbitrażowego.

 

Ropa w Rosji łapie zadyszkę. Groźba dominacji USA uderza w porozumienie naftowe

Kommiersant/RBK/OilPrice/Wojciech Jakóbik

Chociaż rosną przychody Rosji z wydobycia surowców, to wydobycie ropy spada. W nadchodzących latach będą problemy z jego zwiększeniem, a na rynku czarnego złota zapanują Stany Zjednoczone.

Rosja zarabia więcej na surowcach ale nie zwiększa wydobycia

Z danych Federalnej Służby Podatkowej wynika, że wydobycie surowców odpowiada za ponad 40 procent wzrostu przychodów do budżetu rosyjskiego w 2017 roku.

W zeszłym roku przemysł wydobywczy (węgiel, ropa, gaz, rudy metali, itd.) odpowiadał za 29,2 procent przychodów budżetowych. Rok wcześniej było to 26,5 procent. Z całości wzrostu 40 procent pochodziło z podwyżki podatku od wydobycia. Na wzrost przychodów miał wpływ średni wzrost cen ropy naftowej o 25 procent i aprecjacja rubla o 15 procent, a także manewr podatkowy, czyli zwiększenie podatku od wydobycia w zamian za obniżenie opodatkowania eksportu węglowodorów.

Ministerstwo energetyki poinformowało, że w porównaniu z 2016 rokiem w 2017 roku eksport ropy wyniósł 256,9 mln ton (+6 procent) a wydobycie 546,7 ton (-0,2 procent).

USA wysuną się na prowadzenie

USA zapewnią połowę wzrostu wydobycia ropy i kondensatu naftowego w następnych pięciu latach. Pozwoli im to na zajęcie pierwszego miejsca wśród producentów tego surowca i wyprzedzenie Arabii Saudyjskiej oraz Rosji. Wydobycie rosyjskie ma rosnąć do 2020 roku, ale potem będzie trudniej o wzrost przez problemy z dostępem do technologii i środków finansowych – ostrzega Międzynarodowa Agencja Energii.

Szczyt wydobycia w Rosji ma nastąpić w okolicach 2020 roku. Potem może zacząć spadać, jeśli rosyjskie firmy nie zapewnią technologii oraz finansowania dla nowych projektów, a rząd nie będzie stymulował inwestycji poprzez odpowiedni reżim podatkowy.

W następnych trzech latach USA mają pokrywać 60 procent światowego wzrostu zapotrzebowania na ropę naftową. Według MAE zapotrzebowanie na ropę naftową na świecie ma wzrosnąć o 6,9 mln baryłek dziennie do 2023 roku, z czego ponad połowa w Chinach i Indiach. Podaż ma wzrosnąć do wtedy o 6,4 mln baryłek, z czego aż 3,7 mln baryłek ma pochodzić z USA.

Porozumienie naftowe wiążę ręce producentom

Powodem ma być między innymi porozumienie naftowe kartelu OPEC z krajami spoza organizacji, jak Rosja. Agencja ostrzega, że uczestnikom układu będzie teraz trudno wycofać się z niego lub znaleźć inny sposób na zwiększenie wydobycia bez wpłynięcia na spadek cen. Te z kolei są ważne dla ich przychodów budżetowych, jak w przypadku Rosji. Wysiłki uczestników porozumienia na rzecz przekonania niezależnych producentów ropy łupkowej do koordynacji polityki wydobywczej spełzły na niczym.

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s