Co dalej z ministrem od smogu? | Nord Stream 2 bez sankcji USA. Za to jest LNG dla Europy | Porozumienie naftowe jest zagrożone

:Urzędnik zwany ministrem do spraw smogu został odwołany. Czy to oznacza koniec walki rządu o czyste powietrze? Może być przeciwnie.

:Waszyngtońska dyskusja w Atlantic Council została opisana w rosyjskich mediach. Przedstawicielka rządu USA przyznała, że Waszyngton nie ma apetytu na sankcje wobec Nord Stream 2, ale chce wspierać Ukrainę, m.in. poprzez dostawy LNG do Europy.

:Wysoka Przedstawiciel ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa Unii Europejskiej Federica Mogherini odwiedziła Kijów, gdzie rozmawiała z premierem Wołodymyrem Hrojsmanem. Głównym tematem spotkania były dostawy gazu z Rosji na Ukrainę.

Co dalej z ministrem od smogu?

Urzędnik zwany ministrem do spraw smogu został odwołany. Czy to oznacza koniec walki rządu o czyste powietrze? Może być przeciwnie.

Premier Mateusz Morawiecki odwołał grupę wiceministrów w celu zwiększenia efektywności pracy rządu. Wśród z nich znalazł się wiceminister przedsiębiorczości i technologii Piotr Woźny. Woźny jest pełnomocnikiem rządu do spraw czystego powietrza. Jego dymisja wywołała rozbieżne komentarzy.

Ekolodzy z ClientEarth obawiają się, że oznacza to odwrót od polityki walki ze smogiem w okresie kończącego się sezonu grzewczego. Oczekują jasnej deklaracji rządu. Zwolennicy partii rządzącej przekonują jednak BiznesAlert.pl, że zmiana może być preludium do wzmocnienia pozycji Woźnego w rządzie poprzez uczynienie go pełnomocnikiem odpowiedzialnym za walkę ze smogiem bezpośrednio przed premierem Morawieckim.

Warto podkreślić, że temat walki ze smogiem może odegrać istotną rolę w wyborach samorządowych zaplanowanych na jesień 2018 roku. Zdecydowanych działań w tym zakresie oczekuje od rządu opozycja na czele z Gabrielą Lenartowicz z Platformy Obywatelskiej, która wskazywała na ułomność obecnego modelu zarządzania walką ze smogiem. Powołanie ministra od smogu z realnymi kompetencjami mogłoby być odpowiedzią na te zarzuty.

Wojciech Jakóbik

 

Nord Stream 2 bez sankcji USA. Za to jest LNG dla Europy

Waszyngtońska dyskusja w Atlantic Council została opisana w rosyjskich mediach. Przedstawicielka rządu USA przyznała, że Waszyngton nie ma apetytu na sankcje wobec Nord Stream 2, ale chce wspierać Ukrainę, m.in. poprzez dostawy LNG do Europy.

RIA Novosti/PRIME/Kommiersant/TASS/Wojciech Jakóbik

Nie ma sankcji USA wobec Nord Stream 2

– Nikt w Departamencie Stanu USA nie wierzy, że zablokowanie Nord Stream 2 może zmienić zachowanie Rosji. Możemy jednak wspierać Ukrainę na jej drodze ku europejskiej przyszłości – powiedziała Sandra Oudkirk ze wspomnianego departamentu. Przyznała jednak, że sporny projekt będzie miał „konsekwencje geostrategiczne wielkiej skali”, które będą oddziaływać na kilka pokoleń Europejczyków. Wzmocnienie pozycji Gazpromu może zagrozić alternatywom jak dostawy LNG z USA.

Amerykanie oferują Europie dostawy LNG

Oudkirk oceniła, że amerykańskie spółki handlujące gazem skroplonym są w stanie rywalizować z dostawami z Rosji. – USA już teraz konkuruje z Rosją jako eksporter LNG i ropy na światowe rynki i jesteśmy gotowi do konkurencji na rynku Unii Europejskiej – oceniła. Przypomniała, że infrastruktura do odbioru gazu skroplonego w Europie stale się rozwija. – Jest już około trzydzieści obiektów do skraplania i regazyfikacji (FSRU) – powiedziała. Przyznała przy tym, że wolumen dostaw z USA dostępny na rynku europejskim jest znacznie mniejszy od oferowanego przez Rosję.

– Chcemy sprzedawać nasz gaz na całym świecie, gdziekolwiek cena jest konkurencyjna. Z tego powodu musimy optymalizować koszty regazyfikacji, skroplenia i magazynowania – podsumowała.

Senat przekazał prezydentowi listę obostrzeń, z których może skorzystać w celu udzielenia odpowiedzi na ingerencję Rosji w wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Wśród nich znalazła się krytykowana przez Austrię i Niemcy propozycja objęcia sankcjami podmiotów współpracujących przy projektach z udziałem Rosjan, jak Nord Stream 2. Trump nadal nie skorzystał z tej możliwości.

Dobre rady i gniew w Senacie

Według Richarda Morningstara z Atlantic Council, który w przeszłości był ambasadorem USA, między innymi w Azerbejdżanie i zajmował się polityką energetyczną, nie należy wprowadzać sankcji wobec Nord Stream 2. – Chociaż, jak wiecie, nie jestem wielkim zwolennikiem tego projektu, nie sądzę, aby należało objąć go sankcjami – powiedział na seminarium swojego think tanku w Waszyngtonie.

140 członków Izby Reprezentantów wezwało prezydenta USA Donalda Trumpa do wprowadzenia nowych sankcji wobec Rosji. Oskarżył go o „brak woli” działania.

 

UE apeluje do Gazpromu o przestrzeganie umów

Wysoka Przedstawiciel ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa Unii Europejskiej Federica Mogherini odwiedziła Kijów, gdzie rozmawiała z premierem Wołodymyrem Hrojsmanem. Głównym tematem spotkania były dostawy gazu z Rosji na Ukrainę.

PRIME/Regnum/RIA Novosti/Wojciech Jakóbik

Arbitraż nakazał Gazpromowi zapłacić 4,63 mld dolarów kary za gaz, który nie został przeprowadzony przez ukraińskie gazociągi pomimo klauzuli ship or pay określającej minimalny wolumen przesyłu w kontrakcie. W sprawie kontraktu na dostawy trybunał orzekł, że Naftogaz ma odbierać od Gazpromu co najmniej 4 mld m sześc. gazu ziemnego rocznie. Pomimo przekazania przedpłat Rosjanie nie uruchomili dostaw a pieniądze zwrócili.

Mogherini zaapelowała do Gazpromu o pełną realizację zobowiązań wynikających z kontraktów gazowych. Pomimo wyroków sądu arbitrażowego na korzyść ukraińskiego Naftogazu, rosyjska firma nie podporządkowała im się i nie uruchomiła dostaw nad Dniepr od pierwszego marca. Spowodowało to konieczność tymczasowego wprowadzenia mechanizmów kryzysowych, które odbiły się na ukraińskim społeczeństwie.

Przedstawicielka Unii Europejskiej potwierdziła, że Komisja Europejska jest gotowa rozpocząć rozmowy trójstronne z udziałem Ukrainy i Rosji na temat warunków zażegnania sporu o warunki realizacji dwóch wyroków Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie.

O takie rozwiązanie apeluje Jurij Bojko z Bloku Opozycyjnego, dawny minister energetyki Ukrainy. Jego zdaniem tylko rozmowy trójstronne pozwolą utrzymać minimalny poziom dostaw przez ukraińskie gazociągi, który zagwarantuje ich rentowność i stabilne przychody budżetowe. Komisja może oczekiwać od Gazpromu deklaracji o minimalnych dostawach przez Ukrainę.

Prezydent Ukrainy zagroził, że każdy dzień zwłoki Gazpromu w realizacji wyroku arbitrażu będzie go kosztował pół miliona dolarów – donosi ukraiński Korrespondent.net. O tyle rośnie rosyjski dług według Jurija Witrenki z Naftogazu, który opublikował wyliczenia na ten temat na Facebooku. Podziękował także parlamentom Polski, Litwy, Łotwy, Ukrainy i Mołdawii, których przewodniczący podpisali apel o zablokowanie projektu Nord Stream 2, który może posłużyć Rosji do ominięcia szlaku ukraińskiego.

 

Porozumienie naftowe jest zagrożone

W rozmowie z Wall Street Journal minister ropy Iranu zdradził, że porozumieniu naftowemu z udziałem kartelu OPEC i jedenastu producentów, w tym Rosji, grozi upadek.

OilPrice/Wojciech Jakóbik

Spór Arabia Saudyjska-Iran

Bijan Zanganeh powiedział WSJ, że układ zakładający skoordynowaną redukcję wydobycia ropy naftowej o w sumie 1,8 mln baryłek dziennie w celu podniesienia cen na światowych rynkach jest zagrożony rozłamem. Powodem ma być różnica opinii między krajem Zanganeha a Arabią Saudyjską. Irańczycy twierdzą, że cena baryłki powinna zostać utrzymana w okolicach 60 dolarów, a Saudyjczycy stawiają na poziom powyżej 70 dolarów. Zależy im na maksymalizacji przychodów przed planowaną ofertą publiczną na akcje Saudi Aramco. Iranowi zależy na wzroście wydobycia i odbijaniu rynku po powrocie możliwym dzięki zniesieniu sankcji międzynarodowych.

Konkurencja nie śpi

Spór może mieć wpływ na rozmowy o ewentualnym obniżeniu poziomu cięć przed szczytem poświęconym porozumieniu, który jest zapowiadany na czerwiec tego roku. Iran ma wątpliwości, czy należy utrzymywać obecny poziom cięć i ostrzega, że podwyżka ceny do okolic 70 dolarów zgodnie z wolą Arabii zagrozi wzrostem podaży po stronie producentów w USA, głównej konkurencji państw kartelu OPEC. Portal OilPrice.com wskazuje, że Amerykanie zwiększają produkcję także przy ropie za 60 dolarów. Agencja Rystad Energy ocenia, że jeśli cena baryłki Brent wzrośnie z około 60 do 70 dolarów, Amerykanie wypuszczą na rynek dodatkowe 600 tysięcy baryłek ropy naftowej dziennie.

Co dalej z porozumieniem naftowym?

Układ został przedłużony do końca 2018 roku. Nie wiadomo, czy jego uczestnicy zdecydują się na dalsze przedłużenie. Od tego może zależeć cena ropy naftowej, bo porzucenie porozumienia może znacząco ją obniżyć. Jednak również brak nowych cięć może rozczarować inwestorów i spowodować obniżkę wartości baryłki. Natomiast nie jest jasne, czy kraje-udziałowcy zdecydują się na nowe deklaracje.

 

 

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s