Naimski: Gazociąg Polska-Ukraina się opłaci | Nadzieje windują cenę ropy. Rosja może je zawieść

Tak powstaje gazociągowa obręcz dla Europy Środkowo-Wschodniej.

:W rozmowie z agencją Ukrinform pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski mówił o potencjale Gazociągu Polska-Ukraina. Tymczasem Ukraina deklaruje gotowość do stania się eksporterem gazu w 2020 roku.

:Ropa przebiła 70 dolarów za baryłkę Brent po przemowie ministra energii Arabii Saudyjskiej, który zapowiedział przedłużenie porozumienia naftowego do 2019 roku.

Naimski: Gazociąg Polska-Ukraina się opłaci

W rozmowie z agencją Ukrinform pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski mówił o potencjale Gazociągu Polska-Ukraina. Tymczasem Ukraina deklaruje gotowość do stania się eksporterem gazu w 2020 roku.

Ukrinform/Ukraińska Prawda/Wojciech Jakóbik

 

W którą stronę popłynie gaz w Gazociągu Polska-Ukraina?

– Obie strony skorzystają na tej inwestycji, niezależnie od tego czy gaz będzie potrzebny Ukrainie czy Polska, w momentach kryzysowych będzie potrzebować importu od strony ukraińskiej. Dodatkowo połączenie wesprze powstanie konkurencyjnego rynku gazu w Europie Środkowej – powiedział agencji Naimski.

Pełnomocnik przypomniał, że za pośrednictwem Polski możliwy jest obecnie import LNG z wykorzystaniem terminalu w Świnoujściu. Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zadeklarował w zeszłym tygodniu, że jego kraj jest zainteresowany dostawami LNG z Kataru. Import z USA już został zrealizowany za pośrednictwem Polski, o czym pisał BiznesAlert.pl.

Ukraina sprowadza już gaz z Polski, a PGNiG wysłało tam w zeszłym roku prawie mld m sześc. Naimski dodał, że te możliwości zwiększy projektowany gazociąg do Norwegii o nazwie Baltic Pipe.

– Mówimy o cywilizowanych dostawcach, którzy pomogą stworzyć w Polsce prawdziwy rynek. Dzięki temu będziemy w stanie zaoferować naszym sąsiadom gaz, na przykład Ukrainie, która także potrzebuje realnego i normalnego rynku gazu – ocenił minister. Ma w tym pomóc Gazociąg Polska-Ukraina, który zgodnie z planami ma powstać na początku 2021 roku.

Ukraina chce być eksporterem gazu nawet w 2020 roku

Ograniczeniem planów współpracy przy Gazociągu Polska-Ukraina jest cel uniezależnienia Ukrainy od importu gazu do 2025 roku zapisany w strategii energetycznej tego kraju. – Musimy zatrzymać import gazu. Skoncentrowaliśmy się na planie rozwoju wydobycia na Ukrainie – powiedział premier Wołodymyr Hrojsman. Zadeklarował, że jego kraj mógłby zostać eksporterem gazu nawet w 2020 roku. Poinformował, że w zeszłym roku Ukrgazdobycza zwiększyła wydobycie o 700 mln m sześc. Celem ma być przekształcenie kraju z importera w eksportera surowca, co miałoby przynieść niższe ceny surowca.

Od listopada 2015 roku Ukraina nie sprowadza gazu z Rosji. Pomimo wyroków sądu arbitrażowego z końca 2017 roku i lutego 2018 roku, z których pierwszy narzuca na Naftogaz obowiązek importu gazu z Rosji w wysokości 4 mld m sześc. rocznie, Gazprom nie rozpoczął dostaw. Spór w trybunale arbitrażowym trwa.

 

Nadzieje windują cenę ropy. Rosja może je zawieść

Ropa przebiła 70 dolarów za baryłkę Brent po przemowie ministra energii Arabii Saudyjskiej, który zapowiedział przedłużenie porozumienia naftowego do 2019 roku.

Wiedomosti/Bloomberg/Neft Rosii/Wojciech Jakóbik

Obecnie układ obowiązuje do końca 2018 roku i zakłada skoordynowaną redukcję wydobycia o w sumie 1,8 mln baryłek dziennie. Podpisali się pod nim producenci z kartelu OPEC i jedenastu producentów spoza organizacji, w tym Rosja. Chociaż minister Khalid Al-Falih jest przekonany o tym, że porozumienie zostanie przedłużone, to Rosjanie sygnalizują gotowość do stopniowego wycofania z układu po jego zakończeniu z końcem 2018 roku.

BiznesAlert.pl pisał o tym, że dla Arabii ropa powyżej 70 dolarów za baryłkę to gwarancja lepszej ceny akcji w prywatyzacji Saudi Aramco planowanej na 2019 rok. Dla Rosjan, którzy zapisali w budżecie minimalną, średnią cenę baryłki na poziomie 40 dolarów, nie jest to konieczne. Za to problemem pozostaje konkurencja z USA, która dzięki droższej ropie zwiększa wydobycie.

W czerwcu ma dojść do konsultacji grupy OPEC+, czyli udziałowców porozumienia naftowego, w trakcie których ma zostać ustalony dalszy model działania. Według ministerstwa energetyki Rosji w drugiej połowie 2018 roku dojdzie do zrównoważenia cen ropy na rynku, co było celem porozumienia. Chociaż Arabia liczy na jego przedłużenie, to Rosjanie mogą nie włączyć się w dalszy trud. Miałoby to wpływ na ceny baryłki. Na razie windują ją nadzieje na przedłużenie układu.

Smaku rywalizacji dodaje fakt, że w  styczniu 2018 roku Rosja wyprzedziła Arabię Saudyjską w wydobyciu ropy naftowej. Wyniosło ono 10,53 mln baryłek i było o 5,5 procent wyższe od notowanego w Arabii. W rozmowie z telewizją Bloomberg minister energetyki Aleksander Nowak otwarcie przyznał, że jego kraj rozważy wycofanie się z porozumienia naftowego do końca roku.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s