Rosnieft idzie tam, gdzie Gazprom nie może | FP: USA blisko decyzji o sankcjach wobec Nord Stream 2

Rury Nord Stream 2. Fot.: Konsorcjum Nord Stream 2
Rury Nord Stream 2. Fot.: Konsorcjum Nord Stream 2

:Agencja Reuters podaje, że rosyjskie spółki Gazprom i Rosnieft coraz intensywniej rywalizują ze sobą poza granicami Federacji Rosyjskiej.

:Źródła Foreign Policy przekonują, że administracja USA jest bliska decyzji o objęciu projektu Nord Stream 2 sankcjami. Póki co jednak oficjele amerykańscy mają szukać innego sposobu na zablokowanie jego realizacji, bo sankcje pogorszyłyby ich relacje z częścią sojuszników europejskich, na czele z Niemcami.

:Różnica między ceną europejskiej mieszanki ropy Brent a amerykańskiej WTI wyniosła ponad 11 dolarów. To największy spread od 2015 roku, który premiuje konkurencyjność surowca z USA. To argument za poluzowaniem porozumienia naftowego rozważanym przez kraje OPEC+.

Rosnieft idzie tam, gdzie Gazprom nie może

Agencja Reuters podaje, że rosyjskie spółki Gazprom i Rosnieft coraz intensywniej rywalizują ze sobą poza granicami Federacji Rosyjskiej.

Reuters/Wojciech Jakóbik

Źródła agencji przekonują, że w ostatnim czasie Rosnieft zdobył wielomiliardowy kontrakt, na który liczył Gazprom. Poza tym podpisał nowe umowy na wydobycie i dostawy gazu w irackim Kurdystanie. Mają one dotrzeć do Europy i Turcji, czyli na rynki kluczowe dla Gazpromu.

Rosnieft dostarczy firmie Ghana National Petroleum Corporation 1,7 mln ton LNG przez dwanaście lat. Kontrakt jest wart 10 mld dolarów przy obecnych cenach. W zeszłym roku, we wrześniu, Gazprom miał podpisać wstępną umowę w tej sprawie, jednak stracił kontrakt przez powolne prace ze względu na restrukturyzację spółki-córki Gazprom Export – przekonują źródła Reutersa. Polega ona na cięciu etatów i przenoszeniu miejsc pracy z zagranicy do Petersburga.

Reuters ustalił na podstawie danych z portalu LinkedIn, że Rosnieft przejął od Gazpromu Dżamila Bulgakowa, odpowiedzialnego za ocenę ryzyka w filii niemieckiej. Od zeszłego roku pracuje w Niemczech dla Rosnieftu.

Podobnie było w Kurdystanie. Gazprom podpisał wstępną umowę pod koniec zeszłej dekady, ale ostatecznie kontrakt otrzymał Rosnieft. W celu uruchomienia dostaw z tamtejszych złóż ma zbudować gazociąg o przepustowości do 30 mld m sześc. rocznie. Ma on rozpocząć pracę na początku następnej dekady. Z tego po 10 mld m sześc. mogłoby trafić do Turcji i Europy – twierdzą rozmówcy Reutersa. Na Stary Kontynent mogłyby trafić także dostawy z egipskiego złoża Zohr, na których spółka Sieczina współpracuje z włoskim ENI i brytyjskim BP.

Agencja zaznacza jednak, że naftowy gigant pod wodzą Igora Sieczina nie złamie dominacji spółki Aleksieja Millera, bo posiada ona monopol na eksport gazociągowy z Rosji. Dzięki temu jest największym dostawcą do Unii Europejskiej. Rosnieft od lat lobbuje za zniesieniem monopolu na eksport gazociągami, póki co bezskutecznie. Z tego względu firma poszukuje źródeł gazu poza granicami kraju, by dzięki nim rozwijać eksport. Na razie wydobywa 68 mld m sześc. rocznie. Gazprom produkuje zaś 471 mld m sześc. na rok.

 

FP: USA blisko decyzji o sankcjach wobec Nord Stream 2

Źródła Foreign Policy przekonują, że administracja USA jest bliska decyzji o objęciu projektu Nord Stream 2 sankcjami. Póki co jednak oficjele amerykańscy mają szukać innego sposobu na zablokowanie jego realizacji, bo sankcje pogorszyłyby ich relacje z częścią sojuszników europejskich, na czele z Niemcami.

Foreign Policy/Wojciech Jakóbik

Byłby to kolejny powód do sporów po działaniach prezydenta Donalda Trumpa w polityce handlowej wobec Europy i jego decyzji o wycofaniu się USA z porozumienia nuklearnego z Iranem. Mimo to źródła FP utrzymują, że Biały Dom nie zawaha się obłożyć sankcjami Nord Stream 2. Departament Stanu nie odpowiedział na pytanie na ten temat, ale podkreślił, że europejskie firmy zaangażowane w projekt, robią to „na własną zgubę”.

– Wyraziliśmy się jasno, że firmy pracujące w rosyjskim sektorze gazociągów esportowych są zaangażowane w biznes, który niesie ze sobą ryzyko sankcji – powiedziała FP rzecznik Departamentu Stanu. Prezydent USA narzekał, że Niemcy wydają miliardy na Nord Stream 2 zamiast zwiększać budżet obronny pomimo faktu, że do jego realizacji nie są wykorzystane finanse publiczne. Krytykował także politykę handlową Repulbiki Federalnej. Spięcia były widoczne podczas wizyty ministra spraw zagranicznych Heiko Maasa w Waszyngtonie.

Nord Stream 2 to projekt budowy gazociągu z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie. Magistrala ma osiągnąć przepustowość 55 mld m sześc. rocznie i razem z istniejącym Nord Stream 1 pozwolić na zmniejszenie dostaw przez Ukrainę na korzyść szlaku niemieckiego. Spółki europejskie: E.on, Uniper, ENGIE, Shell i OMV, zaangażowały się w finansowanie przedsięwzięcia. Wyłącznym udziałowcem spółki Nord Stream 2 pozostaje Gazprom. Zwolennicy budowy liczą na tani gaz, a krytycy obawiają się negatywnego wpływu na rynek, politykę, bezpieczeństwo, środowisko i regulacje w Unii Europejskiej.

 

Rekordy ropy w USA to argument za poluzowaniem porozumienia naftowego

Różnica między ceną europejskiej mieszanki ropy Brent a amerykańskiej WTI wyniosła ponad 11 dolarów. To największy spread od 2015 roku, który premiuje konkurencyjność surowca z USA. To argument za poluzowaniem porozumienia naftowego rozważanym przez kraje OPEC+.

Financial Times/Wojciech Jakóbik

Brent kosztował w czwartek 31 maja 78 dolarów, a WTI – 66 dolarów. Potem różnica uległa zmniejszeniu, jednak trend jest widoczny. Rośnie wydobycie w USA, a razem z nim wykorzystanie tamtejszych ropociągów. Rosną przez to notowania rafinerii Phillips 66 i Marathon Petroleum, o odpowiednio 13 i 11 procent w maju. Wydobycie sięgnęło 10,5 mln baryłek dziennie, a zapotrzebowanie 2 mln baryłek na dzień. Szlak z magazynów w Cushing w Oklahomie do Zatoki Meksykańskiej jest w tym roku wykorzystywany w ponad 90 procentach, w porównaniu do 79 procent rok wcześniej.

W niektórych częściach USA różnica ceny ropy w stosunku do Brent sięga ponad 20 dolarów za baryłkę. Wynika to z faktu, że surowiec jest transportowany w sposób alternatywny, na przykład cysternami. Według BP Capital Fund Advisors tym roku wydobycie w USA ma przekroczyć dostępną przepustowość ropociągów o 300-400 tysięcy baryłek dziennie. Tę ilość będzie trudno przetransportować torami bądź drogami.

Tymczasem kraje porozumienia naftowego OPEC+ mają w czerwcu podjąć decyzję o ewentualnym poluzowaniu cięć wydobycia ropy naftowej w celu obniżenia cen surowca notujących wyże. Zwolennicy luzowania twierdzą, że w ten sposób zmniejszy się konkurencyjność ofert z USA, będących zagrożeniem dla pozycji dostawców OPEC+. Przeciwnicy chcą maksymalizować korzyści z drogiej ropy dla budżetu i nie tylko. Arabia Saudyjska przygotowuje się do prywatyzacji Saudi Aramco, której wartość będzie zależała od kosztu baryłki.

 

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s