Czy grozi nam blackout? Komentarz dla eNewsroom.pl

Polskie Sieci Elektroenergetyczne, operator, który zarządza polską elektroenergetyką zapewnia, że na razie nie grozi nam blackout. W zapasie mamy odpowiednią liczbę elektrowni różnego rodzaju, które możemy wykorzystać w trakcie kryzysu. Jedną z możliwości jest tzw. zimna rezerwa, czyli dopłacenie, aby część z nich uruchomić ponownie, a także zwiększenie użycia niewykorzystanych dotąd obiektów czy sprowadzenie części energii z zagranicy.

Według PSE, dzięki temu zagrożenie dla polskiej energetyki w tej chwili nie istnieje. Gdyby doszło do poważniejszej sytuacji, zapewne czekałby nas scenariusz książkowy, czyli reakcja łańcuchowa i wyłączanie się kolejnych jednostek, aż do wygaszenia całego kraju. Odpowiednie instytucje pracują jednak nad tym, aby do takiej sytuacji nie dopuścić i teraz wydaje się im ona wielce nieprawdopodobna.

http://enewsroom.pl/iframe.php?vid=b7c1660cb73244eed4b8767d121ee824%20&pic=39894f6303b49b301679a1dedc34e222&src=1&w=640&h=360

– Modernizowana energetyka poradzi sobie z zagrożeniem blackoutu. Polska negocjuje z Niemcami rozwiązania, które mają stabilizować współpracę naszej energetyki na łączącym się rynku – powiedział serwisowi eNewsroom Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny Biznes Alert – Nasz system musi działać razem z zagranicznymi i łączyć się w bezpiecznym sposób z innymi regionami, o co dbają sieci elektroenergetyczne i rząd. Na modernizację i nowe linie wydawane są miliony złotych. Ważnym aspektem, który muszą brać pod uwagę nasi elektroenergetycy, jest także cyberbezpieczeństwo. W Stanach Zjednoczonych i Niemczech dochodziło już do prób przejęcia wpływu na sieci. Przyczyną mogła być chęć pozyskania haseł i informacji. Być może celem było jednak prowadzenie działań hybrydowych z wykorzystaniem elektroenergetyki USA. Jak się okazało, za akcje odpowiedzialni byli Rosjanie i Chińczycy. Kraje, które mają słabe relacje z państwami zachodnimi. Jeżeli jednak doszłoby do przełomowych, utrzymujących się przez dłuższy okres upałów, a do tego pojawiłaby się usterka jednej z ważnych elektrowni, zapewne powtórzyłaby się sytuacja z 2015 roku. Wtedy trzeba było zmierzyć się z awarią obiektu w Bełchatowie – zaczęło brakować mocy, choć nie było jeszcze blackoutu. PSE i Urząd Regulacji Energetyki nałożyły ograniczenia na gospodarkę. Przedsiębiorcy zostali zmuszeni do ograniczenia poboru energii. Choć pewnie stracili na tym pod względem ekonomicznym, to dzięki temu system się nie załamał – dodał Jakóbik.

Enewsroom.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s