Głosy za Nord Stream 2 w Niemczech i Czechach | Narasta spór uczestników porozumienia naftowego

Posiedzenie OPEC+, czyli sygnatariuszy porozumienia naftowego. Fot. Ministerstwo Energetyki FR
Posiedzenie OPEC+, czyli sygnatariuszy porozumienia naftowego. Fot. Ministerstwo Energetyki FR

:Niemieckie i czeskie media wskazują na interes ekonomiczny stojący za projektem Nord Stream 2. Polska oraz USA przypominają o zagrożeniu politycznym i rynkowym z nim związanym.

:Szczyt OPEC+ zakończył się brakiem jasnej konkluzji w sprawie zmian w porozumieniu naftowym. W listopadzie wracają sankcje USA wobec Iranu, które zdejmą z rynku istotną część jego ropy i mogą podnieść ceny surowca. Narasta rywalizacja Irańczyków z konkurencją: Arabią Saudyjską i Rosją.

Głosy za Nord Stream 2 w Niemczech i Czechach

Niemieckie i czeskie media wskazują na interes ekonomiczny stojący za projektem Nord Stream 2. Polska oraz USA przypominają o zagrożeniu politycznym i rynkowym z nim związanym.

Suddeutsche Zeitung/iDnes/Wojciech Jakóbik

Niemiecki biznes chce budowy gazociągu Nord Stream 2. To projekt magistrali z Rosji do Niemiec o przepustowości do 55 mld m sześć. rocznie, który ma zostać zrealizowany do końca 2019 roku.

– Niemiecki przemysł nie chce kłaniać się rosnącej presji rządu USA na rzecz porzucenia Nord Stream 2 i kupowania w zamian amerykańskiego LNG – podaje. – Możemy także odbierać gaz gazociągami. Mamy takie. Ze względu na bezpieczeństwo dostaw gospodarka upomina się o drugą nitkę – powiedział Dieter Kempf, przewodniczący Federalnego Stowarzyszenia Niemieckiego Biznesu w rozmowie z Suddeutsche Zeitung. Odrzuca on powiązanie Nord Stream 2 z LNG z USA. – Mam duży problem z ingerencją krajów trzecich w nasze bezpieczeństwo dostaw. Czy chodzi o sankcje, czy o argumenty jak: „po co Wam druga linia, kupcie mój gaz”. To od państwa i firm powinno zależeć, czy sięgną po inne źródło.

Kempf ocenia, że LNG z USA nie będzie konkurencyjne cenowo. – Niska cena produkcji nic nie znaczy. Gaz musi dotrzeć przez Atlantyk. Nie przyleci przecież sam. Na potrzeby transportu trzeba go potem znów zgazyfikować. Dochodzimy więc do kwestii ceny i bezpieczeństwa dostaw – zakończył Niemiec cytowany przez Suddeutsche Zeitung.

Mlada Fronta Dnes wypowiedź rzecznika ministerstwa przemysłu i handlu Milana Repki o Nord Stream 2. Jego zdaniem projekt jest korzystny dla Czech, bo podwoi dostawy gazu przez ich terytorium. Przy tym Repka zastrzega, że istotne jest utrzymanie dostaw gazu przez Ukrainę. Ten nowy rzecznik ministerstwa był wcześniej wieloletnim dziennikarzem, a potem rzecznikiem prasowym czeskiego operatora gazociągów przesyłowych Net4Gas. Czeski dziennik tłumaczy, że dzięki odnodze Nord Stream 2 przez Niemcy o nazwie EUGAL, gaz będzie docierał do Czech i uczyni z nich „centrum przesyłu gazu” w Europie.

Krytycy projektu Nord Stream 2, wśród których ostatnio głos zabrały Polska i USA, ostrzegają przed politycznymi i rynkowymi zagrożeniami płynącymi z jego realizacji. Już teraz dzieli Europę, a w przyszłości może ugruntować dominację Gazpromu na rynku Europy Środkowo-Wschodniej. Mimo to, Amerykanie nadal nie zdecydowali się na wprowadzenie sankcji wobec jego partnerów. Oznaczałoby to uderzenie w zachodnioeuropejski biznes, w tym niemieckie firmy BASF/Wintershall i E.on/Uniper zaangażowanie finansowo w to przedsięwzięcie. Rosjanie przekonują, że w razie wprowadzenia sankcji będą mogli sfinansować budowę samodzielnie.

 

Narasta spór uczestników porozumienia naftowego

Szczyt OPEC+ zakończył się brakiem jasnej konkluzji w sprawie zmian w porozumieniu naftowym. W listopadzie wracają sankcje USA wobec Iranu, które zdejmą z rynku istotną część jego ropy i mogą podnieść ceny surowca. Narasta rywalizacja Irańczyków z konkurencją: Arabią Saudyjską i Rosją.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Kommiersant sugeruje, że brak rozstrzygnięć na szczycie w Algierii oznacza, że Arabia Saudyjska i Rosja zamierzają poczekać z działaniem na pierwsze skutki powrotu sankcji USA wobec Iranu. Takie podejście może jednak oznaczać dalszy wzrost cen ropy naftowej, która obecnie kosztuje już prawie 80 dolarów za Brent i ponad 71 dolarów za WTI.

Gazeta przypomina, że porozumienie naftowe zakładające skoordynowaną redukcję wydobycia ropy w krajach uczestniczących o łącznie 1,8 mln baryłek dziennie, jest realizowane w 129 procentach ze względu na niekontrolowany spadek wydobycia w Wenezueli ogarniętej kryzysem. Dodatkowy spadek podaży ropy przyniosą sankcje USA wobec Iranu, które wykluczą transakcje z wykorzystaniem dolarów. Mimo to grupa OPEC+ nie zdecydowała się na zwiększenie produkcji.

Przeciwko unilateralnej decyzji o zwiększaniu wydobycia opowiedział się Iran, który obawia się utraty udziałów rynkowych na rzecz konkurentów z Arabii Saudyjskiej i Rosji. Jedynie Saudyjczycy byliby w stanie szybko zwiększyć wydobycie w celu zwiększenia podaży, co skończyłoby się poprawą ich pozycji, np. w Chinach, gdzie rywalizują z Irańczykami. Tymczasem Rosja już teraz zwiększyła wydobycie powyżej poziomu redukcji w wysokości 10,9 mln baryłek do blisko 11,2 mln baryłek. Taki poziom notowała ostatnio w październiku 2016 roku, czyli przed wejściem w życie porozumienia naftowego.

Narastająca rywalizacja może utrudnić koordynację polityki naftowej i doprowadzić do powrotu wojny cenowej między producentami, o czym można przeczytać w BiznesAlert.pl.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s