Mała stabilizacja przed wyborami

Mateusz Morawiecki. Fot.: Flickr
Mateusz Morawiecki. Fot.: Flickr

Minister energii odparł ataki i jest gotów do wyborów samorządowych. Następne zamieszanie szykuje się przed wyborami do Parlamentu Europejskiego – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Niezatapialny minister

Wbrew sugestiom krążącym po mediach nie doszło do dymisji ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego. Otrzymał on sygnał poparcia premiera Mateusza Morawieckiego przy okazji ogłoszenia planu przyspieszonej gazyfikacji Polski. Dzięki temu resort może kontynuować rozmowy z Komisją Europejską na temat rosnących cen energii. Resort podejrzewa nieuczciwą spekulację i ma 15 października dalej interweniować w Brukseli w tej sprawie. Stała się ona przedmiotem sporu politycznego przed wyborami samorządowymi, a rząd ogłosił, że rozważa ulgi dla gospodarstw domowych.

Chociaż ministerstwo przedsiębiorczości i technologii Jadwigi Emilewicz zabiegało o ulgi dla przemysłu energochłonnego, przed wyborami może zwyciężyć plan wsparcia gospodarstw domowych, o którym informowała już Rzeczpospolita pod hasłem „Energia plus”. Pozostał jeszcze tydzień do głosowania zaplanowanego na 21 października, więc do przełomowych deklaracji w tej sprawie może dojść podczas Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego 2018 w Siedlcach, gdzie na stanowisko prezydenta miasta startuje Karol Tchórzewski, syn ministra. Wszystko wskazuje na to, że wygra wybory, a minister utrzyma stanowisko.

Kolejne wybory przed nami

Do zmian może dojść jednak nie wskutek walk partyjnych, ale zmian kadrowych wywołanych dużą atrakcyjnością Parlamentu Europejskiego. Równie niezatapialny, co minister Tchórzewski, jego zastępca – Grzegorz Tobiszowski, rozważa start w wyborach do europejskiej izby parlamentarnej zaplanowanych na maj przyszłego roku. Jeżeli wygra i wyjedzie do Brukseli, z resortu zniknie człowiek odpowiedzialny za utrzymanie dialogu o reformie górnictwa ze stroną społeczną, którego trudno będzie zastąpić.

Mała stabilizacja

Zapowiada się więc na okres małej stabilizacji następujący po wyborach samorządowych. Wzrost cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych może rekompensować system ulg. Rząd przekonuje, że nie jest jeszcze przesądzony, bo – zdaniem premiera RP – Urząd Regulacji Energetyki nie planuje podwyżek dla tego sektora na 2019 roku. Czy tak będzie? Na pewno przed wyborami zostanie wysłany pozytywny sygnał uspokajający wyborców. Rząd zajmie się ich rachunkami za energię elektryczną, a przemysł będzie sobie musiał poradzić.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s