Rewizja dyrektywy gazowej pozostaje w impasie | Niemcy chcą coraz więcej LNG. Konkurencja dla Nord Stream 2 i Baltic LNG

Nord Stream. Grafika: Gazprom

:Austria informuje o fundamentalnych różnicach zdań między państwami Unii Europejskiej na temat rewizji dyrektywy gazowej, która może ochronić je przed negatywnym wpływem Nord Stream 2 na rynek. Projekt czekają dalsze analizy.

:Niemcy rozmawiają z konkurentami Gazpromu o dostawach LNG – ostrzega Kommiersant. Tymczasem gazoport Gazpromu na Bałtyku ma problemy.

:Wobec braku ambicji nowego porozumienia naftowego i przewidywań spowolnienia gospodarczego ropa naftowa nadal tanieje. Taki scenariusz przewidywałem w BiznesAlert.pl.

Rewizja dyrektywy gazowej chroniąca przed Nord Stream 2 pozostaje w impasie

Austria informuje o fundamentalnych różnicach zdań między państwami Unii Europejskiej na temat rewizji dyrektywy gazowej, która może ochronić je przed negatywnym wpływem Nord Stream 2 na rynek. Projekt czekają dalsze analizy.

Wojciech Jakóbik

Prezydencja austriacka poinformowała o tym, że rewizja dyrektywy gazowej zaproponowana przez Komisję Europejską „wymaga dalszych analiz”. Nowa regulacja mogłaby podporządkować projekt Nord Stream 2 prawu europejskiemu, a przez to zmniejszyć jego szkodliwość i opóźnić realizację.

Austriacy informują o tym, że po przedstawieniu kompromisowego projektu rewizji dyrektywy gazowej między państwami członkowskimi Unii Europejskiej utrzymały się „fundamentalne różnice stanowisk”. Na mocy zrewidowanej dyrektywy gazociągi importowe podlegałyby zasadom antymonopolowym rynku wewnętrznego Unii europejskiej.

– Oceny zrewidowanego tekstu różnią się między sobą znacznie i będą wymagały dalszych analiz – podaje prezydencja austriacka. Austriacy dzierżą przewodnictwo prac Rady Unii Europejskiej do końca roku. Po nich przejmą ją Rumuni, być może bardziej przychylni zmianie dyrektywy, ale ograniczeni czasowo, bo w kwietniu 2019 roku instytucje europejskie będą miały przerwę w pracy w związku z wyborami do Parlamentu Europejskiego.

Przewodniczący Komisji ds. Przemysłu Badań Naukowych i Energii Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek pisze list do obecnej prezydencji austriackiej i przyszłej – rumuńskiej.

Jerzy Buzek sporządził list do Elisabethy Kostinger, minister zrównoważonego rozwoju i turystyki Austrii stojącej na czele prezydencji Rady Unii Europejskiej w tym roku oraz do Antona Antona, ministra energetyki Rumunii, która ma przejąć przewodnictwo w przyszłym półroczu.

– Rozbudowane i stabilne otoczenie prawne jest warunkiem wstępnym osiągnięcia podstawowych celów Unii Energetycznej – przekonuje Buzek. – Musimy sfinalizować ostatnie projekty legislacyjne jak proponowana rewizja dyrektywy gazowej – dodaje.

– Wobec zbliżającego się spotkania Rady Ministrów odpowiedzialnych za energetykę w UE zaplanowanego na 19 grudnia 2018 roku wzywamy prezydencję austriacką wraz z nadchodzącą prezydencją Rumunii do przygotowania gruntu dla tej kluczowej regulacji najpóźniej do wyborów europejskich w maju 2019 roku – pisze przewodniczący. Jego zdaniem rewizja pozwoli usunąć różnorodność interpretacji istniejącego prawa i „selektywne podejście” niektórych państw do stosowania trzeciego pakietu energetycznego wobec gazociągów przesyłowych na terenie Unii Europejskiej.

Chociaż Buzek nie wspomina wprost o spornym Nord Stream 2, planowany gazociąg z Rosji do Niemiec w myśl zrewidowanej dyrektywy podlegałby prawu antymonopolowemu Unii Europejskiej, co ograniczyłoby jego negatywny wpływ na rynek, ale też mogłoby opóźnić jego realizację przez konieczność dostosowania projektu do wymogów prawa lub doprowadzić do zablokowania projektu w razie decyzji rosyjskiego właściciela o niepodporządkowaniu się regulacjom.

 

Niemcy chcą coraz więcej LNG. Konkurencja dla Nord Stream 2 i Baltic LNG

Niemcy rozmawiają z konkurentami Gazpromu o dostawach LNG – ostrzega Kommiersant. Tymczasem gazoport Gazpromu na Bałtyku ma problemy.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Niemcy chcą LNG

Gazeta dowiedziała się, że niemiecki Uniper wraz z japońskim Mitsui podpisał porozumienie o budowie FSRU (pływającego obiektu do magazynowania i regazyfikacji, pływającego gazoportu – przyp. red.) o przepustowości 10 mld m szesc. rocznie do 2022 roku w Wilhelmshaven. Oprócz niego, Niemcy chcą zbudować terminal w Brunsbuttel o przepustowości 3-5 mld m sześc. rocznie do 2022 roku oraz w Stade o mocy do 8 mld m szesc. na rok.

Kommiersant przekonuje, że decyzje Niemców o inwestycjach w LNG mogą być skutkiem „presji politycznej USA” na promocję ich gazu skroplonego w Europie. Jednak autor tekstu przyznaje, że powodem mogło być także zainteresowanie niemieckiego rynku bunkierką LNG na Morzu Północnym coraz bardziej atrakcyjną wobec zaostrzających się regulacji środowiskowych dla sektora transportu morskiego.

Konkurencja dla Rosji

Przepustowość wszystkich projektów na gaz skroplony w Niemczech rośnie tym samym do ponad 25 mld m sześc. rocznie, czyli połowy mocy Nord Stream 2, gazociągu z Rosji do Niemiec, który ma być gotowy do końca 2019 roku, ale budzi kontrowersje w Europie.

W międzyczasie Gazprom informuje o tym, że japońskie Itochu interesuje się udziałem w projekcie rosyjskiego gazoportu na Morzu Bałtyckim o nazwie Baltic LNG. Projekt został jednak zamrożony przez Shell. Powstał za to importowy FSRU w Obwodzie Kaliningradzkim, który posłuży uniezależnieniu eksklawy od dostaw przez terytorium Unii Europejskiej.

 

Porozumienie naftowe przegrywa z nadpodażą na rynku ropy

Wobec braku ambicji nowego porozumienia naftowego i przewidywań spowolnienia gospodarczego ropa naftowa nadal tanieje. Taki scenariusz przewidywałem w BiznesAlert.pl.

Reuters/Wall Street Journal/Wojciech Jakóbik

Indeks Dow Chemicals stracił prawie 500 punktów przez obawy rynku o spowolnienie gospodarcze. Inwestorzy oceniają również krytycznie nowe porozumienie naftowe grupy producentów OPEC+, w którym zaproponowano na 2019 rok cięcia mniejsze od tych, które wprowadzono w tym roku. Tymczasem główni producenci ropy notują rekordy wydobycia: Rosja zanotowała 11,42 mln baryłek dziennie.

Amerykanie gromadzą zapasy ropy w magazynie Cushing, które wzrosły w dniach 11-14 grudnia o ponad milion baryłek. Było to możliwe dzięki rekordowemu wydobyciu, które według Energy Information Administration ma wzrosnąć do końca roku do 8,03 mln baryłek dziennie.

Spowolnienie gospodarcze i nadpodaż w USA mogą mieć większy wpływ na cenę, niż mało ambitne cięcia wydobycia OPEC+. Ropa Brent kosztowała 18 grudnia o 6.30 czasu polskiego 58,74 dolary za baryłkę. WTI kosztowała w tym czasie 49,16 dolarów za tę samą ilość. Obie notowały spadki.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s