Ruszyła budowa Nord Stream 2 w Szwecji | Rosjanie obawiają się potopu LNG. PGNiG może liczyć na lepsze ceny z USA

Baltic LNG. Grafika: Gazprom
Baltic LNG. Grafika: Gazprom

:Budowa Nord Stream 2 postępuje pomimo sporów. Prace ruszyły na wodach szwedzkich.

:Rosyjski ośrodek analityczny Vygon Consulting przewiduje, że w następnych siedmiu latach podaż gazu skroplonego na rynku wzrośnie półtorakrotnie. Jeżeli Rosjanom nie powiodą się wszystkie projekty LNG, będą mogli liczyć tylko na mały fragment tego rynku.

:Konserwatywna prognoza Rosnieftu zakłada, że w 2019 roku ropa będzie kosztowała 50-53 dolary. Łukoil przewiduje cenę w okolicach 60 dolarów za tę samą ilość.

Ruszyła budowa Nord Stream 2 w Szwecji

Budowa Nord Stream 2 postępuje pomimo sporów. Prace ruszyły na wodach szwedzkich.

UA Wire/Wojciech Jakóbik

Szwedzki Aftonbladet donosi, że 26 grudnia statek Solitaire rozpoczął układanie rur Nord Stream 2 w wyłącznej strefie ekonomicznej Szwecji. Rury pochodzą z bazy w Karlshamn.

Prace mają potrwać do lata 2019 roku. We wrześniu ruszyły w wyłącznej strefie ekonomicznej Finlandii. Do tej pory wybudowano 370 km gazociągu, a według spółki odpowiedzialnej za projekt, jest on realizowany zgodnie z terminarzem.

Projekt nie uzyskał jednak zgodny na budowę w wyłącznej strefie ekonomicznej Danii. W razie odmowy, będzie niezbędna rewizja szlaku, która opóźni budowę Nord Stream 2. Według części analityków budowa może być już teraz opóźniona, choć budowniczowie gazociągu z Rosji do Niemiec mogą nadrobić zaległości.

Trwa spór o projekt Nord Stream 2. Według zwolenników zapewni on tani gaz dla Europy, a zdaniem krytyków zagrozi bezpieczeństwu dostaw przez Ukrainę, utrudni rozwój rynku w Europie Środkowo-Wschodniej i realizację polityki dywersyfikacji wspieraną przez Komisję Europejską.

 

Rosjanie obawiają się potopu LNG. PGNiG może liczyć na lepsze ceny z USA

Rosyjski ośrodek analityczny Vygon Consulting przewiduje, że w następnych siedmiu latach podaż gazu skroplonego na rynku wzrośnie półtorakrotnie. Jeżeli Rosjanom nie powiodą się wszystkie projekty LNG, będą mogli liczyć tylko na mały fragment tego rynku.

Wiedomosti/Wojciech Jakóbik

Vygon Consulting przewiduje, że podaż LNG na rynku światowym wzrośnie z obecnych 291 mln ton rocznie do 438 mln ton w 2025 roku. W razie nieukończenia na czas projektów Arctic LNG 2, Baltic LNG i trzeciego etapu Sachalin 2 udział Rosji w tym rynku sięgnie „zaledwie” 6 procent. Tymczasem potencjał rosyjskich projektów na gaz skroplony ograniczają sankcje zachodnie oraz obecna, niska cena gazu.

Ośrodek zapowiada rozpoczęcie się nowego cyklu inwestycyjnego w sektorze LNG. Wyższe ceny gazu w 2015 roku sprowokowały wydanie szeregu ostatecznych decyzji inwestycyjnych o budowie gazoportów. W planach jest 61 projektów LNG na 93 mln ton, z których 51 procent znajduje się w USA. Jeżeli wszystkie powstaną na czas, rynek czeka nadpodaż gazu skroplonego, która w 2020 roku może sięgnąć około 21 mln ton.

Byłaby to dobra wiadomość dla PGNiG, które zakontraktowało istotny wolumen LNG z USA w kilku kontraktach zawartych na przestrzeni listopada i grudnia 2018 roku. W 2023 roku PGNiG ma mieć łącznie do dyspozycji 5,5 mld m sześc. gazu skroplonego ze Stanów Zjednoczonych. Nadpodaż na rynku gazu skroplonego mogłaby spowodować obniżkę ceny dostaw, które Polacy dostarczą na rynek krajowy lub sprzedadzą dalej.

 

W przyszłym roku ropa będzie tańsza

Konserwatywna prognoza Rosnieftu zakłada, że w 2019 roku ropa będzie kosztowała 50-53 dolary. Łukoil przewiduje cenę w okolicach 60 dolarów za tę samą ilość.

Wiedomosti/Wojciech Jakóbik

Ropa Brent potaniała z 86 dolarów za baryłkę w październiku do obecnych okolic 50 dolarów. Zdaniem prezesa Rosnieftu Igora Sieczina spadek cen notowany w ostatnich dniach wynika z interwencji amerykańskiej rezerwy federalnej FED i obniżki prognozy wzrostu PKB oraz inflacji w przyszłym roku, która miała większy wpływ na rynek, niż nowe porozumienie naftowe OPEC+ o mniejszej ambicji, niż poprzednie.

W prognozach rządu rosyjskiego można znaleźć przewidywanie spadku średniej ceny mieszanki Urals do 63,4 dolarów. Jednak wydatki budżetowe są wciąż uzależnione od założenia, że ropa będzie kosztować 40 dolarów za baryłkę, więc prognozowany spadek cen nie wpłynie na budżet. Do końca roku Fundusz Bogactwa Narodowego gromadzący rezerwy ze sprzedaży ropy ma wzrosnąć do 6,4-6,5 bln rubli.

Jednak przy cenie ropy na poziome 53 dolarów przychody z eksportu spadną z 26 dolarów za baryłkę w pierwszych dziewięciu miesiącach 2018 roku do 22 dolarów w 2019 roku, co przełoży się na spadek EBITDA firm naftowych z Rosji.

To jednak dobra wiadomość dla Polski, która czerpie premię do wzrostu PKB z tytułu taniejącej ropy. Polacy z PKN Orlen i Grupy Lotos importują surowiec taniej i obniżają ceny na stacjach paliw. Razem ze spadkami cen na stacjach obniżają się koszty działalności gospodarczej oraz ceny produktów. Ten efekt można było zaobserwować w okresie kryzysu cen ropy naftowej w latach 2015-2016.

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s