USA wciąż grożą sankcjami wobec Nord Stream 2 | Pożyczkodawca projektu umywa ręce w sprawie opóźnienia

Nord Stream. Grafika: Gazprom

:Ambasador USA w Niemczech Richard Grenell ponownie zagroził wprowadzeniem sankcji wobec spornego Nord Stream 2.

:Pożyczkodawca Nord Stream 2 zrzuca odpowiedzialność za ewentualne opóźnienie projektu na Gazprom.

USA wciąż grożą sankcjami wobec Nord Stream 2

Ambasador USA w Niemczech Richard Grenell ponownie zagroził wprowadzeniem sankcji wobec spornego Nord Stream 2.

TASS/Wojciech Jakóbik

 

Powiedział na łamach niemieckiego pisma Focus, że „gazociąg ten zapewni gaz, ale także zwiększy ryzyko sankcji”. Jego zdaniem gazociąg Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec uzależni kraje europejskie od gazu rosyjskiego.

Wcześniej Grenell wystosował list do firm niemieckich, w którym ostrzegał przed możliwością wprowadzenia sankcji USA wobec inwestorów Nord Stream 2. Władze niemieckie uznają projekt za czysto ekonomiczny i nie obawiają się uzależnienia od gazu rosyjskiego. Przekonują, że mają liczne alternatywy i inwestują w LNG.

 

Pożyczkodawca Nord Stream 2 umywa ręce w sprawie opóźnienia

Pożyczkodawca Nord Stream 2 zrzuca odpowiedzialność za ewentualne opóźnienie projektu na Gazprom.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

 

Mario Merehn, prezes nowopowstałej spółki wydobywczej Wintershall DEA, mówi o spornym Nord Stream 2. Jego zdaniem ewentualne opóźnienie projektu nie zagrozi finansowo Wintershall, partnerowi finansowemu projektu.

Wintershall DEA to spółka-córka niemieckiego Wintershall i DEA oraz funduszu LetterOne należącego do rosyjskich oligarchów. Wintershall jest partnerem finansowym Nord Stream 2 i spółką-córką BASF. Mario Mehren stojący na czele koncernu przekonuje, że ewentualne opóźnienie budowy Nord Stream 2 nie będzie problemem finansowym.

– Zadaniem operatora Nord Stream 2 AG jest teraz zbadanie, czy projekt będzie opóźniony, czy też nie, o ile i jak to na niego wpłynie – mówi Kommiersantowi prezes pożyczkodawcy Nord Stream 2 o spółce należącej w stu procentach do Gazpromu. – To raczej sprawa płynności, nie rentowności. Z finansowego punktu widzenia nie jesteśmy zaniepokojeni.

– Bardziej niepokoi nas sprawa bezpieczeństwa dostaw. Mogę tylko powtórzyć, że Europa potrzebuje tyle infrastruktury gazowej, ile się da. Nord Stream 2 może by ważnym elementem tego obrazka. W zeszłym roku podczas srogiej zimy trwającej nawet do marca Europa potrzebowała dużo gazu. Niestety było też zimno w USA i Azji i dosłownie ani jeden gazowiec LNG nie dotarł do hubów w Europie. Tylko dzięki dobrym połączeniom gazowym z Rosją udało się pokryć całe zapotrzebowanie – przekonuje menadżer. Jego zdaniem alternatywa to „wyciśnięcie przemysłu europejskiego z wykorzystaniem taniego gazu łupkowego z USA”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s