Ukraina już nie obawia się kryzysu gazowego | Afera Burismy może uderzyć w LNG z USA

Donald Trump i Jean-Claude Juncker. Fot. EEAS

:Premier Ukrainy Ołeksij Honczaruk przekonuje, że jego kraj jest przygotowany na tegoroczny sezon grzewczy i nie obawia się kryzysu dostaw gazu.

:Koszty Odnawialnych Źródeł Energii stale spadają, ale te źródła nadal będą potrzebować wsparcia finansowego. Według EDF koszt budowy magazynów energii może iść w biliony funtów.

:Syn wiceprezydenta USA Joe Bidena zasiadł w 2014 roku w zarządzie ukraińskiej spółki Burisma Holdings, największej prywatnej firmy gazowej na Ukrainie. Współcześnie prezydent USA Donald Trump miał naciskać na administrację w Kijowie, aby rozpoczęła śledztwo w tej sprawie.

Ukraina już nie obawia się kryzysu gazowego

Premier Ukrainy Ołeksij Honczaruk przekonuje, że jego kraj jest przygotowany na tegoroczny sezon grzewczy i nie obawia się kryzysu dostaw gazu.

RIA Novosti/Wojciech Jakóbik

 

W magazynach nad Dnieprem znajduje się ponad 20 mld m sześc. gazu ziemnego. Państwowy Naftogaz uznaje, że ta ilość wystarczy do przetrwania zimy nawet w razie zatrzymania dostaw gazu z Rosji przez terytorium ukraińskie w 2020 roku.

Ukraina nie kupuje gazu z Rosji od listopada 2015 roku. Zamiast niego sprowadza surowiec z Unii Europejskiej. Trwają rozmowy na temat przyszłości dostaw gazu przez jej terytorium do Unii po 2019 roku, kiedy skończy się kontrakt przesyłowy Naftogaz-Gazprom. Są prowadzone w formacie trójstronnym Komisja Europejska-Ukraina-Rosja. Następna runda rozmów ma się odbyć pod koniec października. Kijów obawia się, że Moskwa nie podpisze umowy długoterminowej i doprowadzi do zakłóceń dostaw w sezonie grzewczym.

 

 

OZE tanieją, ale kto zapłaci za niestabilność?

Koszty Odnawialnych Źródeł Energii stale spadają, ale te źródła nadal będą potrzebować wsparcia finansowego. Według EDF koszt budowy magazynów energii może iść w biliony funtów.

Financial Times/Wojciech Jakóbik

 

Departament Biznesu, Energetyki i Strategii Przemysłowej w rządzie brytyjskim opublikował stanowisko, z którego wynika, że OZE mają być instalowane poniżej cen rynkowych i bez dodatkowych subsydiów. To reakcja na informację o tym, że nowe morskie farmy wiatrowe będą powstawać przy cenach gwarantowanych w wysokości 39,65-41,61 funtów. Jeszcze w 2014 roku ta cena musiała wynosić 15 funtów, aby inwestycje były rentowne. Obecna cena gwarantowana jest niższa od rynkowej, planowanej w 2023 roku. Jeżeli prognoza się sprawdzi, będzie wtedy możliwa budowa offshore bez subsydiów.

Financial Times podkreśla jednak, że projekty offshore o planowanej mocy 6 GW wciąż będą korzystać z subsydiów w postaci wspomnianej ceny gwarantowanej finansowanej przez konsumenta. Do tego dojdą opłaty za zatrzymanie pracy turbin w czasie nadmiernej produkcji energii i dostaw z nich do oddalonych części Wysp. Według OECD Nuclear Energy Agency koszty systemowe źródeł odnawialnych mogą wzrosnąć z 7 dolarów (5,68 funtów) za MWh przy 10-procentowym udziale w miksie do nawet 50 dolarów przy wysokim udziale (40,63 funtów). Przy obecnej cenie kontraktów na dostawy energii na poziomie około 39,65 funtów, koszty energii z OZE wraz z systemowymi nie jawią się jako konkurencyjne, choć wciąż są niższe od prognozowanej ceny gwarantowanej energii z elektrowni jądrowej Hinkley Point szacowanej na 92,50 funtów za MWh.

Obniżenie kosztów wynikających z niestabilności OZE będzie możliwe dzięki znacznym inwestycjom w magazyny energii. Francuski EDF biorący udział w projekcie Hinkley Point szacuje, że koszt magazynów pozwalających zapewnić tygodniowe dostawy energii w Wielkiej Brytanii wyniósłby bilion funtów. Financial Times sugeruje, że te koszty powinny zostać zrzucone na inwestorów OZE, których źródła są potem powodem niestabilności, albo proponowana przez Dietera Helma aukcja na dostęp do sieci z uwzględnieniem „pewnych dostaw” z OZE, czyli takich, których nie zakłócą zmiany pogodowe.

 

Afera Burismy może uderzyć w LNG z USA

Syn wiceprezydenta USA Joe Bidena zasiadł w 2014 roku w zarządzie ukraińskiej spółki Burisma Holdings, największej prywatnej firmy gazowej na Ukrainie. Współcześnie prezydent USA Donald Trump miał naciskać na administrację w Kijowie, aby rozpoczęła śledztwo w tej sprawie.

Wojciech Jakóbik

 

Na czele spółki stoi Mykoła Złoczewski związany z obalonym prezydentem Wiktorem Janukowyczem, w którego rządzie odpowiadał za tekę do spraw surowców naturalnych. Po rewolucji godności z 2014 roku Złoczewski opuścił Ukrainę, a jego aktywa zostały zamrożone. Włączenie syna Bidena do zarządu spółki mogło być próbą jej uwiarygodnienia pomimo faktu, że jest podejrzewana o „pranie pieniędzy” Złoczewskiego. W Stanach Zjednoczonych trwa dyskusja na temat tego, czy problemem jest udział rodziny Bidena w takim procederze, czy naciski Trumpa na Ukraińców z groźbą blokady pomocy wojskowej wartej 400 mln dolarów.

24 września spiker Izby Reprezentantów Nancy Pelosi ogłosiła wszczęcie procedury impeachmentu prezydenta Donalda Trumpa. W mediach rosyjskich i amerykańskich można znaleźć tezę, że elementem działań Trumpa będącym przedmiotem krytyki są nie tylko naciski w sprawie syna Bidena, ale także dostaw gazu skroplonego. Są one przedstawiane jako oferta nieinteresująca ekonomicznie, ale forsowana przez prezydenta USA w celu maksymalizacji sprzedaży tego surowca za granicą. W tym świetle osiągnięcie Polski, USA i Ukrainy w postaci memorandum o wzmocnieniu współpracy na rzecz zwiększenia dostaw gazu skroplonego jawi się jako nowy element nacisku. Dalsza eskalacja napięcia wokół afery Burismy może zaszkodzić tej inicjatywie.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s