Zwierzęta blokują Nord Stream 2. Rosjanie chcą budować zimą | Nowe porozumienie naftowe wisi na włosku

Rury Nord Stream 2. Fot.: Konsorcjum Nord Stream 2
Rury Nord Stream 2. Fot.: Konsorcjum Nord Stream 2

:Niemiecka agencja prasowa donosi, że budowniczowie Nord Stream 2 AG chcą kontynuować prace zimą i wiosną, aby zmniejszyć opóźnienie projektu.

:Stany Zjednoczony i Chiny zakończyły pierwszą fazę negocjacji na temat układu handlowego, który kończyłby spory skutkujące między innymi spadkiem ceny ropy.

:Reuters ustalił, że Rosja chce w tym tygodniu ogłosić z dawna oczekiwany program prywatyzacji w latach 2020-22 który ma uwzględnić także sprzedaż akcji Transnieftu, operatora ropociągów przesyłowych.

:Agencja Bloomberg opisuje dlaczego przedłużenie porozumienia naftowego do końca 2020 roku i podniesienie cięć do 1,7 mln baryłek nie zmieni wiele na rynku ropy.

Zwierzęta blokują Nord Stream 2. Rosjanie chcą budować zimą

Niemiecka agencja prasowa donosi, że budowniczowie Nord Stream 2 AG chcą kontynuować prace zimą i wiosną, aby zmniejszyć opóźnienie projektu.

Rzecznik Nord Stream 2 AG odpowiedzialnej za projekt poinformował, że jego spółka zwróciła się do Federalnego Urzędu Żeglugi i Kartografii o poprawkę zezwolenia, które obecnie pozwala Rosjanom budować odcinek niemiecki spornego gazociągu z Rosji do Niemiec dopiero w maju po zakończeniu zimowania zwierząt morskich na obszarze planowanej budowy. Pisaliśmy o tym w BiznesAlert.pl we wrześniu tego roku.

Niemieckie Towarzystwo Ochrony Przyrody (NABU) wskazuje w rozmowie z Suddeutsche Zeitung na to, że Nord Stream 2 nie powinien zostać potraktowany wyjątkowo, bo jego szlak na odcinku niemieckim przebiega przez ważne obszary zimowania zwierząt morskich na Morzu Bałtyckim, które będą tam spędzać czas we wnioskowanym okresie prac.

Wniosek Nord Stream 2 AG ma zostać rozpatrzony w poniedziałek 16 grudnia. Spółka należy w stu procentach do rosyjskiego Gazpromu. Jest odpowiedzialna za projekt budowy gazociągu Nord Stream 2 mającego połączyć Rosję i Niemcy przez Morze Bałtyckie. Miał być gotowy do końca roku, ale już teraz jest opóźniony. Oczekiwanie na okienko możliwości w Niemczech może opóźnić rozpoczęcie dostaw do połowy 2020 roku. To opóźnienie miałoby znaczenie dla rozmów o przyszłości dostaw gazu przez Ukrainę, które trwają przed końcem roku.

DPA/Suddeutsche Zeitung/Wojciech Jakóbik

 

Przełom w sporze handlowym USA-Chiny

Stany Zjednoczony i Chiny zakończyły pierwszą fazę negocjacji na temat układu handlowego, który kończyłby spory skutkujące między innymi spadkiem ceny ropy.

Państwa te doszły do porozumienia 13 grudnia. Zakłada ono, że powstrzymają się od wprowadzania nowych ceł, Waszyngton obniży te istniejące o połowę, a Pekin sprowadzi więcej dóbr z USA. Amerykanie i Chińczycy mieliby docelowo podpisać porozumienie handlowe kończące spór.

Napięcia handlowe między wspomnianymi państwami wpływają na spadek cen ropy naftowej w oczekiwaniu spowolnienia gospodarczego na świecie. Porozumienie USA-Chiny mogłoby się przełożyć na szybszy wzrost gospodarczy, a co za tym idzie wzrost zapotrzebowania na ropę i wyższą cenę baryłki.

Reuters/Wojciech Jakóbik

 

Transnieft do prywatyzacji?

Reuters ustalił, że Rosja chce w tym tygodniu ogłosić z dawna oczekiwany program prywatyzacji w latach 2020-22 który ma uwzględnić także sprzedaż akcji Transnieftu, operatora ropociągów przesyłowych.

Lista spółek przeznaczonych do częściowej prywatyzacji nie była publikowana przez kilka lat. Można było przeczytać, że powodem były niekorzystne warunki rynkowe lub opory spółek. Teraz został ogłoszony plan jej publikacji 19 grudnia. Wśród firm przeznaczonych do sprzedaży części akcji znalazł się Transnieft.

Ministerstwo finansów Federacji Rosyjskiej odmówiło komentarza w tej spraiwe. Transnieft jest odpowiedzialny za wiosenny kryzys zanieczyszczonej ropy. Trwa dyskusja o wysokości odszkodowań za niedostarczenie surowca odpowiedniej jakości oraz stworzenie zagrożenia dla infrastruktury z udziałem m.in. PERN, Grupy Lotos i PKN Orlen z Polski.

Reuters/Wojciech Jakóbik

 

Nowe porozumienie naftowe wisi na włosku

Agencja Bloomberg opisuje dlaczego przedłużenie porozumienia naftowego do końca 2020 roku i podniesienie cięć do 1,7 mln baryłek nie zmieni wiele na rynku ropy.

Wcześniejszy układ zakładał redukcję o 1,2 mln baryłek do marca 2020 roku. Jeszcze wcześniejsze zakładało redukcję o 1,8 mln baryłek (w 2018 roku). Nowy cel redukcji wydobycia w Arabii Saudyjskiej jest zaledwie o 5000 baryłek niższy od średniej wydobycia z ostatnich dziewięciu miesięcy. Oznacza to, że ciężar nowych cięć spada na pozostałych udziałowców porozumienia naftowego. Ponadto, Angola planuje zwiększać, a nie zmniejszać wydobycie.

Realne cięcia mogą zatem wynieść około 385 tysięcy baryłek dziennie pod warunkiem, że Irak i Nigeria wywiążą się z własnych ograniczeń. W 2019 roku im się to nie udało. Irak zmaga się z niepokojami społecznymi i naciskiem na zwiększenie wydobycia w celu podniesienia przychodów budżetowych, a Nigeria zabiega o nową klasyfikację złóż pozwalającą jej wydobywać więcej bez zrywania układu. Rosjanie zdołali wynegocjować podobną zmianę, dzięki czemu mogą słać na rynek o 40 tysięcy baryłek więcej.

Arabia Saudyjska może utrzymywać porozumienie do czasu ogłoszenia oferty publicznej Saudi Aramco, bo cena baryłki będzie miała wpływ na jej wycenę. Potem jednak może dojść do rozluźnienia porozumienia naftowego lub wręcz jego zakończenia.

Bloomberg/Wojciech Jakóbik

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s