Białoruś i Rosja są bliżej nowej umowy o dostawcach ropy. Rewers polski czeka | Koronawirus zagraża pośrednio rentowności Nord Stream 2 i nie tylko

:Porozumienie Białorusi i Rosji o warunkach dostaw ropy może zostać zawarte przed marcem. Białorusini wciąż sugerują możliwość dywersyfikacji, w tym z wykorzystaniem rewersu w Polsce.

:Epidemia koronawirusa obniża ceny węglowodorów, uderzając w rentowność Nord Stream 2 i notowania amerykańskich firm energetycznych.

Białoruś i Rosja są bliżej nowej umowy o dostawcach ropy. Rewers polski czeka

Porozumienie Białorusi i Rosji o warunkach dostaw ropy może zostać zawarte przed marcem. Białorusini wciąż sugerują możliwość dywersyfikacji, w tym z wykorzystaniem rewersu w Polsce.

Rosja chce zrekompensować Białorusi straty związane z manewrem podatkowym – poinformował prezydent Aleksandr Łukaszenko 21 lutego po rozmowie z prezesem Rosnieftu Igorem Sieczinem. Białoruś wyliczyła, że dostawy 24 mln ton ropy w 2020 roku będą się wiązały z 420-430 mln dolarów strat związanych z manewrem. Białoruś jest z kolei gotowa płacić więcej za ropę. Dostawy mogłyby ruszyć ponownie w marcu 2020 roku.

Firmy rosyjskie dostarczały dotąd ropę do rafinerii białoruskich bez cła, ale z premią podwyższającą cenę w stosunku do tej oferowanej na terenie Federacji Rosyjskiej. Wiedomosti ustaliły, że premia różni się w zależności od umowy i wynosi od 6 do 10 dolarów za tonę. Firmy rosyjskie chciałaby 12 dolarów premii. Rosjanie rozważają jednak obniżkę premii o dwa dolary, by wyjść naprzeciw oczekiwaniom Białorusi i oszczędzić do 36 mln dolarów w 2020 roku. Manewr podatkowy zakłada obniżkę ceł eksportowych na ropę i wzrost podatku od wydobycia. Cło ma zostać zredukowane do zera w 2024 roku. Mińsk oblicza, że utrata rabatu z tego tytułu będzie go kosztować do 10 mld dolarów do czasu wyzerowania manewru. Moskwa rozważa zwiększenie wówczas rabatu do 8 dolarów oznaczające 144 mln dolarów oszczędności rocznie.

Porozumienie międzyrządowe Białoruś-Rosja daje możliwość dostarczenia do 24 mln ton ropy odpowiadające przepustowości rafinerii białoruskich. Poziom przerobu jest jednak niższy i wyniósł 18,1 mln ton w 2019 roku. Główni dostawcy to Rosnieft (8,8 mln ton), Łukoil (2,8), Surgutnieftegaz (2,6), Gazprom Nieft (1,64) i Tatnieft (1,15). Dostawy z tych źródeł zostały zawieszone w Nowym Roku, kiedy Mińsk i Moskwa nie doszły do porozumienia w sprawie warunków dostaw. Ropa z Rosji dociera nad Dniepr dzięki Grupie Safmar należącej do jednego z oligarchów rosyjskich Michaiła Guceriewa. Jednak rafinerie pracują na jedną czwartą mocy i brakuje im zapasów. Białorusi grożą niedobory ropy i produktów naftowych. Nawet po uruchomieniu dostaw w marcu rafineria w Nowopołocku będzie potrzebowała około dwóch tygodni na zapełnienie instalacji przerobowych – ostrzegł Biełneftechim.

Białorusini sugerują, że mogliby sprowadzić ropę spoza Rosji. Mówią o rozmowach na temat rewersowych dostaw przez Polskę (ropociąg Przyjaźń), których nie potwierdzają oficjalnie Polacy. USA zaoferowały zastąpienie 100 procent dostaw z Rosji importem surowca amerykańskiego. Różnice między mieszanką rosyjską (ciężką) a amerykańską (lekką) ropy stawiają taką możliwość pod znakiem zapytania. Mińsk sprowadził kilka testowych dostaw spoza Rosji, w tym Norwegii, ale nie podpisał umowy terminowej na dostawy.

Kommiersant/Wiedomosti/Wojciech Jakóbik

 

Koronawirus zagraża rentowności Nord Stream 2 i nie tylko

Epidemia koronawirusa obniża ceny węglowodorów, uderzając w rentowność Nord Stream 2 i notowania amerykańskich firm energetycznych.

Federalna Służba Celna zanotowała obniżkę rocznych przychodów ze sprzedaży gazu z Rosji o 15,4 procent w związku z rosnącą konkurencją i epidemią koronawirusa. Rosjanie zarobili 37,7 mld dolarów na sprzedaży gazu. Dostawy LNG wzrosły 1,8 razy, ale przychody tylko 1,5 razy. Tymczasem dostawy gazu skroplonego na największy rynek świata w Chinach są coraz częściej przekierowane do Europy, gdzie Gazprom musi zmagać się z rosnącą konkurencją. Wzmaga ją ciepła zima, rekordowe zapasy gazu i niż cen LNG na światowych rynkach. Te warunki mogą zagrozić rentowności Nord Stream 2, z kosztem dostaw wyliczanym przez Niezawiesimaję Gazietę na 70 dolarów na 1000 m sześc. Według gazety oznacza to, że przestrzeń na marżę projektu mającego rozpocząć dostawy z Rosji do Niemiec z końcem 2020 roku stale się kurczy.

Gazeta przypomina, że przychody Gazpromu będą się dalej kurczyć wraz ze spadkiem dostaw do Turcji i możliwym porzuceniem dostaw z Rosji przez Polskę, a także rewizją kontraktów na korzyść klientów wskutek negocjacji bądź arbitrażu. Wynik sporu arbitrażowego z Polakami z PGNiG jest zapowiadany na koniec marca.

Jednak nie tylko Nord Stream 2 i Gazprom mają problemy. Financial Times wskazuje, że notowania spółek energetycznych w USA notują depresję niewidzianą od czasów ataku na Pearl Harbor w 1941 roku. Spadek cen węglowodorów wywołany między innymi epidemią koronawirusa obniżył wartość indeksu S&P 500 do 78-letniego niżu. Baryłka Brent staniała od Nowego Roku o 15 procent. Ceny gazu ziemnego w USA spadły poniżej 2 dolarów za mmBtu znajdując się blisko historycznego niżu.

Niezawiesimaja Gazieta/Financial Times/Wojciech Jakóbik

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s