Wojna cenowa trwa w przeddzień nowego porozumienia naftowego | Długi Gazpromu i Rosnieftu wynoszą prawie tyle, co rezerwy finansowe Rosji

Tankowiec Sirius Star. Fot. Wikimedia Commons
Tankowiec Sirius Star. Fot. Wikimedia Commons

:Nowe porozumienie naftowe wchodzi w życie w maju, ale Rosjanie i Saudyjczycy wykorzystują ostatnie dni wojny cenowej do rywalizacji o Chiny, największy rynek zbytu ropy na świecie. Źródła przekonują jednak, że pierwsze cięcia już wchodzą w życie.

:Lewica krytykuje nacisk rządu federalnego na zielony wodór w szkicu strategii, która miała zostać przyjęta jeszcze w 2019 roku, ale nie stało się tak przez spór o zapisy dokumentu.

:Lewica krytykuje nacisk rządu federalnego na zielony wodór w szkicu strategii, która miała zostać przyjęta jeszcze w 2019 roku, ale nie stało się tak przez spór o zapisy dokumentu.

Wojna cenowa trwa w przeddzień nowego porozumienia naftowego

Nowe porozumienie naftowe wchodzi w życie w maju, ale Rosjanie i Saudyjczycy wykorzystują ostatnie dni wojny cenowej do rywalizacji o Chiny, największy rynek zbytu ropy na świecie. Źródła przekonują jednak, że pierwsze cięcia już wchodzą w życie.

Energy Intelligence/Bloomberg/Reuters/Wojciech Jakóbik

 

Dostawy saudyjskiej ropy do Chin spadły w marcu o 1,6 procent do 1,71 mln baryłek dziennie w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego miesiąca. Dostawy z Rosji wzrosły o 31 procent do 1,66 mln baryłek dziennie. Rosjanie sprzedawali Chińczykom o 72 tysiące baryłek ropy dziennie mniej.

Rozmówcy Energy Intelligence z Chin przekonują, że obecnie prawdopodobnie zmniejszą zamówienia z Arabii Saudyjskiej przez konieczność ograniczenia pracy rafinerii w związku z pandemią koronawirusa. Rosjanie mają jednak przewagę w postaci ropociągu ESPO, którego przepustowość jest dostępna na aukcjach i pozwala sprowadzać surowiec mniejszym, niezależnym odbiorcom chińskim.

Źródła Bloomberga podawały już jednak, że Arabia Saudyjska zaczyna wdrażać cięcia w ramach nowego porozumienia naftowego jeszcze przed rozpoczęciem obowiązywania układu, który zakłada skoordynowaną redukcję wydobycia o w sumie 9,3 mln baryłek ropy dziennie w krajach OPEC+.

Reuters dotarł do danych, z których wynika, że rosyjski Tatnieft także wyprzedził porozumienie i zamierza zmniejszyć wydobycie o jedną piątą z 80 do 66 tysięcy baryłek ropy dziennie. jeszcze w kwietniu. Jednak powodem cięć Tatnieftu może być fakt, że nie ma on dostępu do mocy magazynowych ani rynku azjatyckiego, więc musi ograniczyć wydobycie, bo nie jest w stanie już utylizować nowej ropy.

 

Trwa spór o strategię wodorową Niemiec

Lewica krytykuje nacisk rządu federalnego na zielony wodór w szkicu strategii, która miała zostać przyjęta jeszcze w 2019 roku, ale nie stało się tak przez spór o zapisy dokumentu.

DPA/Wojciech Jakóbik

Rzecznik Die Linke w Bundestagu Lorenz Gosta Beutin przekonuje niemiecką agencję prasową, że projekt strategii wodorowej promujący zielony wodór to „myślenie życzeniowe”, a elektryczność z energetyki odnawialnej musi być tańsza od wodoru wytwarzanego z wykorzystaniem tych źródeł. Minister środowiska Svenja Schulze (SPD) twierdzi jednak, że zielony wodór powinien być używany wszędzie tam, gdzie nie ma możliwości użycia energii elektrycznej bezpośrednio. Minister gospodarki Peter Altmaier (CDU) przekonuje, że wciąż trwają konsultacje międzyresortowe strategii.

Polska także przygotowuje strategię wodorową, ale minister odpowiedzialny za ten temat poinformował BiznesAlert.pl, że będzie neutralna technologicznie. – Nasz plan musi być racjonalny i zgodny z rachunkiem ekonomicznym. Nie należy ideologizować rozwiązań technologicznych. Zajmuję się w pracy głównie OZE, ale dekarbonizacja na siłę byłaby szkodliwa i obniżała konkurencyjność polskiej gospodarki. Będziemy dążyć do rozwoju OZE skojarzonego z produkcją wodoru, ale to nie jest jedyna technologia w obszarze naszych zainteresowań – mówił wiceminister klimatu i pełnomocnik ds. OZE Ireneusz Zyska w rozmowie z BiznesAlert.pl.

 

Długi Gazpromu i Rosnieftu wynoszą prawie tyle, co rezerwy finansowe Rosji

Według wyliczeń uznanego ekonomisty Slawy Rabinowicza dług Rosnieftu i Gazpromu wynosi mniej więcej tyle, ile całe rezerwy Funduszu Bogactwa Narodowego zbierające środki ze sprzedaży petrodolarów na emerytury. Jego zdaniem Kreml będzie ratował te firmy zamiast wspierać obywateli.

Facebook/Wojciech Jakóbik

 

– Przyjaciele, czy wiecie dlaczego Putin nie chce wydawać środków FBN i pomagać małemu oraz średniemu biznesowi oraz obywatelom podczas pandemii oraz zatrzymania aktywności handlowej? – pyta retorycznie Rabinowicz. Przypomina, że wspomniany Fundusz zgromadził w marcu 2020 roku 123 mld dolarów. Tymczasem dług Rosnieftu wynosi według jego informacji około pięciu bilionów rubli, czyli 67 mld dolarów, a Gazpromu – około czterech bln rubli, czyli 53 mld dolarów. Większość ich długów jest notowana w amerykańskiej walucie. – Dodając te dwie liczby otrzymujemy łącznie 120 mld dolarów, czyli tyle, ile wynoszą środki FBN. Rosja przepadła przy obecnych cenach ropy i gazu. Bez dalszej pomocy państwo może zbankrutować – pisze Rabinowicz. – Jednakże Putin i jego złodzieje nie chcą upaść, nawet jeśli to oni doprowadzili własne firmy do grobu swym „skutecznym zarządzaniem.

Zdaniem Rabinowicza Putin wykorzysta środki FBN do ratowania Gazpromu oraz Rosnieftu. – Putin i jego banda pokryją swe długi Twoimi pieniędzmi z FBN, które przekazałeś im w podatkach – alarmuje Rabinowicz odnosząc się do obywatelki Federacji Rosyjskiej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s