Gazprom zmniejsza dostawy przez Gazociąg Jamalski. Zaczyna przegrywać z LNG | Główny ekonomista Kremla ostrzega, że Rosja musi się uniezależnić od sprzedaży ropy

:Kommiersant donosi, że Rosjanie zmniejszyli dostawy przez Gazociąg Jamalski na terenie Polski ze względu na spadek zapotrzebowania w Europie. Jeżeli trend się utrzyma, czeka ich spadek ceny, a co za tym idzie, przychodów, a także utrata rynku na rzecz konkurencji w postaci LNG.

:Aleksiej Kudrin uznawany za głównego ekonomistę Kremla przekonuje, że Rosja straci po pandemii koronawirusa rentę ze sprzedaży ropy oraz gazu i musi szukać innowacji.

Gazprom zmniejsza dostawy przez Gazociąg Jamalski. Zaczyna przegrywać z LNG

Kommiersant donosi, że Rosjanie zmniejszyli dostawy przez Gazociąg Jamalski na terenie Polski ze względu na spadek zapotrzebowania w Europie. Jeżeli trend się utrzyma, czeka ich spadek ceny, a co za tym idzie, przychodów, a także utrata rynku na rzecz konkurencji w postaci LNG.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

 

– Po zakończeniu kontraktu długoterminowego na przesył gazu rosyjskiego przez Polskę, Gazprom znacznie zmniejszył wolumen dostaw przez gazociąg Jamał-Europa. Ta strategia może być sposobem na redukcję kosztów w obliczu rekordowego spadku zapotrzebowania i cen gazu w Europie – podaje Kommiersant. Gazeta obliczyła, że cena gazu Gazpromu może spaść w 2020 roku poniżej 100 dolarów za 1000 m sześc., a jego udział na rynku europejskim może spaść z 39 do 34 procent.

Kommiersant podaje, że rezerwacja przepustowości w punkcie wejścia SGT Kondratki na granicy polsko-białoruskiej wyniosła w 24 maju 18 procent przepustowości. Dzień później miało to być już 10 procent. Gazeta przyznaje jednak, że Gazprom zarezerwował już około 80 procent mocy Jamału w trzecim kwartale 2020 roku. Rezerwacja odbywa się w drodze aukcji po zastąpieniu kontraktu przesyłowego regulacjami europejskimi. Według gazety rosyjskiej Gazprom ma przestrzeń tylko do początku lipca na redukcję dostaw przez Gazociąg Jamalski i zwiększanie dostaw innymi szlakami – ukraińskim i Nord Stream, których wykorzystanie także zostało już opłacone.

Kommiersant przypomina, że ceny gazu są rekordowo niskie na całym świecie w związku ze spadkiem zapotrzebowania wywołanym pandemią koronawirusa oraz kryzysem gospodarczym. Spadek cen LNG na w amerykańskim Henry Hub do 1,7 dolara za MMBtu (około 60,1 dolarów za 1000 m sześc.) powoduje, że dostawy gazociągowe do Europy z Rosji, Norwegii i Algierii tracą rynek na rzecz gazu skroplonego. Gazprom musiał także obniżyć ceny gazu w sprzedaży z użyciem platformy elektronicznej. Wynosiła ona w maju około 80 dolarów za 1000 m sześc.

Siergiej Kapitonow z Szkoły Energetycznej Skolkowo ocenia, że cena gazu rosyjskiego uplasuje się między 110 a 120 dolarami za 1000 m sześc. Maria Bielowa z Vygon Consulting jest bardziej pesymistyczna i szacuje ją w drugim kwartale 2020 roku na 72-75 dolarów za 1000 m sześc., a w trzecim nawet około 50 dolarów ze względu na dalszy wzrost presji cenowej w Europie. Dostawy od Gazpromu odpowiadały za realizację 39 procent zapotrzebowania europejskiego w 2019 roku. Ten wskaźnik może spaść do 35 procent, jeżeli zapotrzebowanie w Europie utrzyma się na poziomie z zeszłego roku, ale jeżeli spadnie, udział Rosjan na rynku europejskim może spaść do 34 procent.

 

 

Główny ekonomista Kremla ostrzega, że Rosja musi się uniezależnić od sprzedaży ropy

Aleksiej Kudrin uznawany za głównego ekonomistę Kremla przekonuje, że Rosja straci po pandemii koronawirusa rentę ze sprzedaży ropy oraz gazu i musi szukać innowacji.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

 

– Jaka będzie rola ropy po pandemii? – zapytał na łamach Kommiersanta. Jego zdaniem polityka walki ze zmianami klimatami osłabiła znaczenie węglowodorów na rynku globalnym jeszcze przed pojawieniem się koronawirusa, ale obecnie ten trend zostanie wzmocniony. – Rosja nie zmniejszy wydobycia, ale nie będzie już miała takiej renty ze sprzedaży, jak w ostatnich dwudziestu latach. To wyzwanie dla wszystkich programów ekonomicznych, w tym polityki fiskalnej, jeżeli gospodarka poza sektorem ropy i gazu nie będzie się rozwijać bardziej aktywnie – napisał Kudrin. Zaapelował o inwestycje w innowacje oraz przekształcenie rosyjskiej gospodarki naftowej w gospodarkę „wiedzy i technologii”.

Rosjanie podpisali się pod porozumieniem naftowym OPEC+, które poprzez redukcje wydobycia ropy przez kraje-producentów ma doprowadzić do ponownego wzrostu cen ropy znajdujących się nadal w okolicach 35 dolarów za baryłkę Brent, czyli o kilkadziesiąt procent niżej, niż na początku 2020 roku, kiedy kosztowała ona ponad 60 dolarów.

Kreml spełnia oczekiwania sektora naftowego pomimo apelu Kudrina. Zdejmuje z niego obciążenia i nie zamierza wprowadzać kar za niewywiązywanie się z kwot cięć porozumienia naftowego. Rosja jest petrostate, czyli krajem uzależnionym od sprzedaży ropy naftowej. Według danych z 2020 roku sprzedaż tego surowca odpowiada za 31 procent przychodów budżetowych. To spadek w stosunku do 40 procent w zeszłym roku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s