Niemcy przyznają, że sankcje USA mogą zablokować Nord Stream 2 | RWE nie chce energii z ostatniego bloku węglowego w Niemczech

:Stowarzyszenie branży gazowej Zukunft Erdgas przekonuje, że wprowadzenie w życie proponowanych sankcji USA wobec Nord Stream 2 może uniemożliwić ukończenie spornego gazociągu.

:Niemiecka RWE nie chce energii z kontrowersyjnej elektrowni węglowej Datteln, która zyskała w 2019 roku nowy blok numer cztery.

 

Niemcy przyznają, że sankcje USA mogą zablokować Nord Stream 2

Stowarzyszenie branży gazowej Zukunft Erdgas przekonuje, że wprowadzenie w życie proponowanych sankcji USA wobec Nord Stream 2 może uniemożliwić ukończenie spornego gazociągu.

Der Tagesspiegel/Wojciech Jakóbik

 

Projekt doprecyzowujący sankcje USA wobec Nord Stream 2 z grudnia 2019 roku został złożony w Senacie i Kongresie USA. Jeżeli prezydent Donald Trump zdecyduje się na podpis pod takim projektem, umożliwiając jego wejście w życie, projekt gazociągu z Rosji do Niemiec będzie zagrożony.

Media informowały o tym, że Niemcy mogą mediować w Waszyngtonie w celu zablokowania sankcji wobec Nord Stream 2. Komisja do spraw gospodarki Bundestagu ma zająć się tym tematem pierwszego lipca – donosi Der Tagesspiegel. Najbardziej radykalni obrońcy Nord Stream 2 w parlamencie niemieckim domagają się kontrsankcji w postaci ograniczeń importu LNG z USA. Administracja w Berlinie przekonuje tylko, że projekt ma charakter biznesowy, a ewentualne obostrzenia amerykańskie uderzą w firmy niemieckie.

 

 

RWE nie chce energii z ostatniego bloku węglowego w Niemczech

Niemiecka RWE nie chce energii z kontrowersyjnej elektrowni węglowej Datteln, która zyskała w 2019 roku nowy blok numer cztery.

Bizz-Energy/Reuters/Wojciech Jakóbik

 

RWE zamierza limitować wykorzystanie źródeł emisyjnych i nie kupuje energii z Datteln 4. Docelowo zamierza przejąć aktywa energetyki odnawialnej od spółki-córki Innogy, której aktywa przesyłowe i dystrybucyjne trafią w ręce E.ona, kolejnej firmy niemieckiej na rynku. RWE pozwała Unipera odpowiedzialnego za Datteln 4 za opóźnienie budowy bloku o około dekadę. Chciała w ten sposób anulować umowę o zakupie energii z tej jednostki. Nie udało mu się dotąd zwyciężyć.

RWE zgodziła się w 2005 roku na zakup 450 MW mocy z bloku o planowanej mocy 1055 MW, który miał być gotowy w 2011 roku. Firma ta jest celem krytyki ekologów za zaangażowanie w aktywa węglowe, w tym wydobycie węgla brunatnego w Garzweiler, gdzie 26 czerwca odbyły się kolejne protesty. RWE otrzymało wsparcie federalne sięgające 2,6 mld euro na szybsze odejścia od paliwa tego typu. Niemcy chcą porzucić węgiel w energetyce do 2035 lub 2038 roku.

 

 

Spór o politykę energetyczną w kampanii prezydenckiej w USA

Harold Hamm stojący na czele Continental Resources, będący donatorem kampanii wyborczej prezydenta Donalda Trumpa, skrytykował politykę energetyczną jego konkurenta Joe Bidena.

Financial Times/Wojciech Jakóbik

 

Hamm doradzał Białemu Domowi w sprawach dotyczących energetyki. Biden zaproponował, żeby Ameryka poparła cel neutralności klimatycznej do 2050 roku i wróciła do porozumienia klimatycznego z Paryża. Tymczasem prezydent Trump forsuję politykę rozwoju wydobycia węglowodorów oraz ich eksportu w celu napędzania wzrostu gospodarczego.

Hamm przekonuje, że biznes łupkowy rozwija się bez subsydiów w przeciwieństwie do energetyki odnawialnej. Mimo to sektor doświadcza trudności wobec kryzysu cen ropy rozpoczętego wiosną 2020 roku

 

 

 

Kryzys cen ropy zmusza pioniera rewolucji łupkowej do złożenia wniosku o bankructwo

Chesapeake Energy współodpowiedzialna za boom wydobycia gazu łupkowego w USA złożyła wniosek o ogłoszenie bankructwa przez niskie ceny surowców. To największa firma z tej branży zgłaszająca wniosek tego rodzaju.

Reuters/Wojciech Jakóbik

 

Chesapeake gromadziła dług od 2013 roku i do tej pory radziła sobie z jego refinansowaniem, ale kryzys cen ropy i gazu uniemożliwił jej kontynuowanie tego procesu. Firma zamierza usunąć około 7 z 13 mld dolarów długu. Weszła w porozumienie o ochronie w obliczu bankructwa, która ma umożliwić wsparcie kredytodawców.

Kryzys cen ropy naftowej z wiosny 2020 roku przełożył się na spadek cen węglowodorów. Ropa Brent spadła w ciągu miesiąca z około 65 do poniżej 40 dolarów za baryłkę i do tej pory nie wróciła powyżej tego poziomu.

 

 

Łukaszenka przekonuje, że Rosji została tylko Białoruś i liczy na rabat gazowy

Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka przekonuje, że Rosja nie może porzucić współpracy z jego krajem, ponieważ jest on jej „ostatnim sojusznikiem”. W międzyczasie oczekuje rabatu na dostawy gazu rosyjskiego.

RBK/Wojciech Jakóbik

 

Łukaszenka spotkał się z przedstawicielami władz samorządowych, a fragmenty jego przemówienia zostały wyemitowane przez telewizję państwową na Białorusi. Przekonywał w nim, że Rosjanie nie mogą sobie pozwolić na utratę współpracy z Białorusią ze względu na to, że są „wypychani z kluczowych rynków na Ukrainie i w Unii Europejskiej”, więc obecnie kraj Łukaszenki jest drugim importerem gazu rosyjskiego po Niemczech, a także znacznym importerem ropy rosyjskiej. Jego zdaniem Rosja ma szereg problemów wewnętrznych wywołanych przez pandemię koronawirusa oraz kryzys cen ropy, a także związanych ze zmianą konstytucji. Polska, Ukraina i kraje bałtyckie uznały Federację Rosyjską za główne zagrożenie dla ich bezpieczeństwa, więc zdaniem prezydenta Białorusi, „jedyne okno możliwości w Europie” pozostaje dla Rosji otwarte w Mińsku.

Białoruś negocjuje z Rosją warunki dostaw gazu w 2021 roku. Łukaszenka liczy na rabat cenowy, którego nie chce przyznać Gazprom wyliczający dług za surowiec, który został już dostarczony. W międzyczasie Mińsk deklaruje wolę dywersyfikacji dostaw ropy, sprowadzając próbne dostawy spoza Rosji.

 

 

Węgrzy chcą uzyskać dostęp do gazu z Turkish Stream

Węgierski plan rozbudowy gazociągów uwzględnia połączenie gazowe z Serbią, które może w przyszłości pozwolić na dostawy gazu rosyjskiego z pomocą Turkish Stream.

Daily Sabah/Wojciech Jakóbik

 

Węgierski MOL poinformował, że przyłączy się do projektu Turkish Stream, czyli gazociągu z Rosji do Turcji, który mógłby także dostarczyć gaz na południe Europy. Firma przyjęła dziesięcioletni plan rozwoju sieci gazowej zakładający budowę połączenia gazowego Serbia-Węgry o mocy 6 mld m sześc. rocznie, którym mógłby popłynąć gaz rosyjski z Turcji.

Turkish Stream ma przepustowość 31,5 mld m sześc. rocznie, z której połowa jest przeznaczona na rynek europejski. Dostawy komercyjne tą magistralą ruszyły z początkiem 2020 roku.

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s