„Odchodzenie od węgla już się dzieje. Czy chcemy czy nie ten proces już zachodzi. Udział węgla w produkcji energetycznej w Polsce wyniósł 73,5%. To spadek o ponad 5% ” – powiedział w poranku „Siódma 9” Wojciech Jakóbik z portalu BiznesAlert.pl.
„Kopalnie trzeba było chwilowo zamknąć, aby uniknąć zawalenia produkcji węgla w Polsce. Cały czas te 73,5% energii elektrycznej bierzemy z węgla, musimy mieć więc zapasy węgla” – powiedział redaktor naczelny Biznes Alert.
Zapytany o oświadczenie Ursuli von der Leyen w sprawie zwiększenia celów redukcji emisji gazów cieplarnianych co najmniej do 55 proc., odpowiedział:
„Unia Europejska to organizacja, w której jesteśmy pełnoprawnym członkiem i dobrowolnie zgodziliśmy się na to, podpisując się pod tzw. pakietem energetyczno-klimatycznym, w 2015 roku. Jesteśmy podpisani pod tą polityką, jesteśmy jej częścią. To nie jest nic zewnętrznego. Nie ma jednak narzędzi, które mogłyby nas efektywnie karać za opóźnienia realizacji celów polityki klimatycznej”.
W kontekście realizacji celów europejskich przez inne kraje, takie jak Francja czy Niemcy, ekspert Instytutu Jagiellońskiego, stwierdził że pozostałe kraje UE także mają z nimi problem.
„Niemcy wcale nie radzą sobie tak świetnie jakby chcieli. Do 2022 roku żadna elektrownia atomowa ma nie działać. W związku z tym Niemcy uzależnili się bardziej od węgla brunatnego, bardziej „brudnego” niż kamienny, który dominuje w tamtejszym miksie energetycznym i jest jego zabezpieczeniem” – mówił rozmówca Michała Kłosowskiego.
Na pytanie o sytuację wokół gazociągu Nord Stream 2 i związane z tym dla Polski zagrożenia, odpowiedział:
„Ten gazociąg to symbol tego, że te relacje, które doprowadziły do paktu Ribbentrop – Mołotow, są aktualne. Niemcy wspierają gospodarczo Rosję poprzez projekt Nord Stream 2, dając jej pieniądze”.
Źródło: Siodma9.pl