USA chcą wspólnej polityki klimatycznej z Chinami, ale nie zapominają o prawach człowieka | Rosjanie szykują się na uderzenie klimatyczne Europy

:Narasta dyskusja o sankcjach wobec Nord Stream 2 w Ameryce i Europie po skazaniu Aleksieja Nawalnego. Amerykanie nie porzucają obecnych i mogą wprowadzić kolejne, ale Europa nie, bo część krajów broni współpracy z reżimem Władimira Putina.

:Przedstawiciel USA do spraw polityki klimatycznej John Kerry wyraził wolę współpracy z jego chińskim odpowiednikiem Xie Zhenhua, który został nominowany trzeciego lutego. Amerykanie nie zapominają jednak o wrogim działaniu Państwa Środka, w tym łamaniu praw człowieka.

:Największe spółki energetyczne i przemysłowe w Rosji obradowały na temat zagrożenia, za które uważają pomysł mechanizmu dostosowania śladu węglowego proponowanego przez Unię Europejską. Postulują wprowadzenie norm emisji CO2 w celu uniknięcia uderzenia mechanizmem CBAM.

Sprawa Nawalnego napędza dyskusję o nowych sankcjach wobec Nord Stream 2

Narasta dyskusja o sankcjach wobec Nord Stream 2 w Ameryce i Europie po skazaniu Aleksieja Nawalnego. Amerykanie nie porzucają obecnych i mogą wprowadzić kolejne, ale Europa nie, bo część krajów broni współpracy z reżimem Władimira Putina.

Reuters/Wojciech Jakóbik

 

Aktywistka klimatyczna Greta Thunberg skrytykowała na twitterze pomysł gazociągu Nord Stream 2. Prezydent USA Joe Biden zapowiedział w prezentacji na temat swej polityki zagranicznej, że Amerykanie nie będą ignorować działań Kremla w sprawie opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Tymczasem wysoki przedstawiciel ds. zagranicznych i bezpieczeństwa Unii Europejskiej Josep Borell odwiedził Moskwę.

Greta Thunberg znana z aktywizmu klimatycznego skomentowała wyrok skazujący opozycjonistę rosyjskiego Aleksieja Nawalnego na więzienie. – A zatem w 2021 roku Europa wybiera realizację swego zapotrzebowania na energię poprzez budowę gazociągu transportującego więcej paliw z od kogoś odpowiedzialnego za to (uwięzienie Nawalnego – przyp. red.) – napisała na Twitterze.

Przeciwnicy Nord Stream 2 to między innymi organizacje ekologiczne przekonujące, że ten projekt zwiększy wykorzystanie paliw kopalnych w Europie. Jednak jego krytyka wykracza poza aspekty środowiskowe i dotyczy polityki zagranicznej, bezpieczeństwa, rynku oraz prawa międzynarodowego. Nord Stream 2 jest objęty sankcjami USA, a jego budowa nie została wznowiona od połowy stycznia pomimo deklaracji.

– Dałem prezydentowi Władimirowi Putinowi jasno do zrozumienia, w sposób inny niż mój poprzednik, że dni, w których USA odwracały oblicze od agresywnych działań Rosji, to znaczy ingerowania w nasze wybory, cyberataków i trucia jej obywateli – powiedział Biden w przemowie w Departamencie Stanu USA z czwartego lutego. Zapowiedział, że USA nie będą się wahać i podniosą koszty działań rosyjskich.

Departament Stanu USA zapowiedział, że będzie monitorował aktywność związaną z budową i certyfikacją Nord Stream 2, a jeśli taką odnotuje, zastosuje sankcje. – To zła propozycja – powiedział rzecznik departamentu Ned Price. – Będziemy ściśle współpracować z naszymi sojusznikami i partnerami w celu wzmocnienia europejskiego bezpieczeństwa energetycznego i ochrony przed drapieżnym zachowaniem, w tym przypadku Rosji – dodała. Zdaniem Price projekt Nord Stream 2 i jego odpowiednik na południu o nazwie Turkish Stream mają zwiększyć nacisk Rosji na sojuszników i partnerów amerykańskich oraz podważyć bezpieczeństwo transatlantyckie.

Sześć państw europejskich domaga się nowych sankcji personalnych wobec Rosji. Chodzi o Polskę, kraje bałtyckie, Czechy oraz Rumunię. Nieoficjalne źródła Reutersa przekonują, że Europejczycy są gotowi wprowadzić nowe restrykcje, jeżeli rozmowy wysokiego przedstawiciela ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Josepa Borella z prezydentem Władimirem Putinem zaplanowane na piątego lutego nie przyniosą przełomu.

Jednakże nie należy spodziewać się sankcji Unii Europejskiej wobec projektu Nord Stream 2. Borell przyznał, że nie jest to projekt paneuropejski, więc decyzja o jego losie należy do państw członkowskich, które są w niego zaangażowane.

 

USA chcą wspólnej polityki klimatycznej z Chinami, ale nie zapominają o prawach człowieka

Przedstawiciel USA do spraw polityki klimatycznej John Kerry wyraził wolę współpracy z jego chińskim odpowiednikiem Xie Zhenhua, który został nominowany trzeciego lutego. Amerykanie nie zapominają jednak o wrogim działaniu Państwa Środka, w tym łamaniu praw człowieka.

Reuters/Wojciech Jakóbik

 

Xie przewodził chińskiej delegacji podczas globalnych rozmów klimatycznych w latach 2007-18, także z udziałem Kerryego w roli wiceprezydenta. Obecny prezydent USA Joe Biden podpisał dekret o powrocie USA do porozumienia klimatycznego z Paryża zakładającego globalną współpracę na rzecz walki ze zmianami klimatu.

Kerry podkreślił, że współpraca USA z Chinami w polityce klimatycznej nie będzie oznaczać, że Amerykanie zaniedbają obawy o łamanie praw człowieka w tym kraju. – To nie targowanie klimatem za inne sprawy. Mamy jednak do czynienia ze swoistym kryzysem międzynarodowym, któremu musimy razem stawić czoła bez względu na wszystko – ocenił cytowany przez Reutersa.

W podobnym tonie wypowiadał się prezydent Joe Biden w przemowie w Departamencie Stanu USA. Zapowiedział, że będzie walczył z wrogimi działaniami Chin w sektorze gospodarki, łamaniem praw człowieka, kradzieżą własności intelektualnej, ale będzie też z nimi współpracował, gdy taki będzie interes amerykański.

 

Rosjanie szykują się na uderzenie klimatyczne Europy

Największe spółki energetyczne i przemysłowe w Rosji obradowały na temat zagrożenia, za które uważają pomysł mechanizmu dostosowania śladu węglowego proponowanego przez Unię Europejską. Postulują wprowadzenie norm emisji CO2 w celu uniknięcia uderzenia mechanizmem CBAM.

Wiedomosti/Wojciech Jakóbik

 

Rada ekspercka przy ministerstwie rozwoju gospodarczego Rosji obradowała z udziałem menadżerów Rosatomu, Sbierbanku, Rosbanku, Metalloinvestu, Rusalu, Alrosy, Gazprom Nieftu, Fosagro, Inter RAO, Sachalin Energy oraz specjalistów z ośrodków badawczych. Wszystkie powyższe firmy sygnalizowały obawy względem pomysłu Unii Europejskiej, aby wprowadzić CBAM, czyli mechanizm dostosowania śladu węglowego znany podatkiem od tego śladu, który miałby wprowadzić obciążenia finansowe towarów importowanych do Europy uzależnione od emisji CO2 towarzyszącej ich produkcji.

Przemysł rosyjski postrzega CBAM jako zagrożenie i apeluje o wprowadzenie norm emisyjnych w Rosji na poziomie krajowym oraz korporacyjnym. To nowość w stosunku do wcześniejszych komentarzy rosyjskich, które sugerowały raczej walkę z regulacją planowaną przez Europejczyków. Komisja Europejska ma przedstawić propozycje CBAM do czerwca 2021 roku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s