Zjednoczona Prawica kłóci się o rezerwę węglową, ale Polacy i tak za nią zapłacą

Elektrownia Opole

Wydzielenie aktywów węglowych niezbędne do reformy górnictwa oraz energetyki w celu stworzenia rezerwy pod pieczą państwa także staje się przedmiotem sporu w Zjednoczonej Prawicy. Niezależnie od jego rozstrzygnięcia za bezpieczeństwo energetyczne zapłacimy wszyscy z własnej kieszeni – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Pomysł wydzielenia aktywów węglowych zakładał, że powstanie Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego, która wyjmie z spółek notowanych na giełdzie kłopotliwe elektrownie wykorzystujące węgiel i pozwoli im funkcjonować dzięki dotacjom państwowym. Polska musiałaby wywalczyć w Komisji Europejskiej zgodę na pomoc publiczną tego typu oraz możliwość wykorzystania środków unijnych do dotowania takiego podmiotu. Polska zapewniłaby bezpieczeństwo dostaw poprzez utrzymanie w sposób nierynkowy takiej rezerwy węglowej, a spółki energetyczne pozbyłyby się balastu i poprawiły wyniki giełdowe, stawiając już tylko na źródła mniej i zeroemisyjne, czyli gaz oraz Odnawialne Źródła Energii.

To rozwiązanie preferowane głównie przez Polską Grupę Energetyczną, która domagała się potem konsolidacji spółek pod wodzą jednego podmiotu energetycznego. Rząd wciąż nie rozstrzygnął czy faktycznie miałby powstać jeden nowy koncern zgodnie z intencją PGE, czy więcej, jak chcieliby jej konkurenci pod kontrolą Skarbu Państwa. PGE chciałaby, aby wydzielenie nastąpiło do końca 2021 roku, aby umożliwić inwestycje niezbędne do transformacji energetycznej.  – Kluczową decyzją, podjętą w zeszłym roku jest konieczność zabezpieczenia aktywów węglowych, stanowiących strategiczną rezerwę energetyczną, która będzie stanowić podstawę do rozwoju odnawialnych źródeł energii. W tym celu konieczny jest podział grup energetycznych na część węglową i niewęglową. Ministerstwo Aktywów Państwowych jest gospodarzem procesu wydzielenia aktywów węglowych. Proces jest bardzo zaawansowany, MAP prowadzi konsultacje ze stroną społeczną. Jesteśmy dobrej myśli. Uważamy, że to jedyna droga do transformacji polskiej energetyki. Pozwoli to spółkom, które wydzielą aktywa na pozyskiwanie tańszego finansowania inwestycji i uzyskiwanie niższych ubezpieczeń. Nie widzimy zagrożenia dla tego procesu, prace są prowadzone bardzo intensywnie – przekonuje Polska Grupa Energetyczna.

Innego zdania jest wspomniana strona społeczna w Tauronie, która obawia się dominacji najsilniejszej spółki energetycznej w nowym rozdaniu. Komitet Protestacyjno-Strajkowy Związków Zawodowych Taurona zainterweniował w tej sprawie do Ministerstwa Rozwoju Pracy i Technologii kierowanego przez Jarosława Gowina, szefa frakcji Zjednoczonej Prawicy o nazwie Porozumienie. Zareagowała wiceminister Olga Semeniuk kojarzona z frakcją Antoniego Macierewicza.

– Połączenie aktywów węglowych w jedną grupę energetyczną w ramach „państwowej spółki” niesie ze sobą duże ryzyko zaburzenia konkurencji (blisko 75 procent energii elektrycznej w Polsce wytwarzane jest z węgla), a więc jedna spółka będzie dostarczała prawie trzy czwarte energii elektrycznej – odpowiada w piśmie z 23 lutego 2021 roku. – Poza zaburzeniem konkurencji samo powstanie spółki energetycznej obejmującej same aktywa węglowe niesie ze sobą ryzyko związane z rentownością tej spółki, zgodnie z planami transformacji energetycznej Polski przedstawionymi w PEP 2040 (Polityka została przyjęta przez RM w lutym br.) udział węgla w produkcji energii elektrycznej ma systematycznie spadać (w 2030 roku ma nie przekraczać 56 procent) – może to spowodować problemy z rentownością takiej spółki – odpisała minister. PEP 2040 to Polityka Energetyczna Polski do 2040 roku zwana strategią energetyczną.

– Dodatkowym problemem mogą być ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla w UE, które w 2021 roku biją kolejne rekordy, obecnie dochodzą do 39 EUR za tonę (w PEP2040 prognozowana cena uprawnień do emisji CO2 w systemie EU ETS w 2040 roku wynosi 40 EUR, w 2035 roku – 35 EUR, a w 2020 roku prognozowana cena wynosił 17 EUR). Może to znacznie wpływać na rentowność spółki z samymi aktywami węglowymi; dominująca pozycja spółki z aktywami węglowymi pogłębia fakt, że elektrownie węglowe są praktycznie jedynymi źródłami energii elektrycznej pracującymi w „podstawie systemu”, co niesie ze sobą ryzyko nadużycia pozycji dominującej (jeżeli jakiś odbiorca, np. energochłonny, nie dojdzie do porozumienia z taką spółką w kwestii ceny, może mieć problem z zakupem energii elektrycznej u innego dostawcy) – czytamy w odpowiedzi minister Semeniuk.

Oznacza to, że wydzielenie aktywów węglowych może stać się kolejnym przedmiotem sporu w Zjednoczonej Prawicy, który oddziałuje już na rozmowy o Programie Polskiej Energetyki Jądrowej, Funduszu Sprawiedliwej Transformacji oraz Krajowym Planie Odbudowy. Rozkład koalicji rządzącej rodzi zatem inercję w kolejnych obszarach polskiej polityki energetycznej. Okaże się, czy uda się wydzielić aktywa węglowe i w jakiej formule. Nowopowstała Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego zapewni stabilność dostaw na koszt Polaków dotujących ją z budżetu. Nowa spółka lub spółki energetyczne będą działać bez tego balastu, pod warunkiem, że Zjednoczona Prawica przezwycięży spory o tę reformę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s