: Potęgi naftowe będą rozmawiać o interwencji na rynku ropy za pomocą porozumienia naftowego OPEC+, która zależy coraz bardziej od finału rozmów o porozumieniu nuklearnym z Iranem, które może mu umożliwić powrót na rynek ropy i dać dodatkową podaż w obliczu ryzyka niedoborów surowca windujących cenę baryłki.

: Rząd niemiecki chce stworzyć rynek zielonego wodoru i przekonać do niego cały świat. Póki co jednak nie zyskał aprobaty poza Unią Europejską, na przykład w USA.

Powrót Iranu albo jeszcze droższa ropa. Rozmowy o dwóch układach we Wiedniu

Potęgi naftowe będą rozmawiać o interwencji na rynku ropy za pomocą porozumienia naftowego OPEC+, która zależy coraz bardziej od finału rozmów o porozumieniu nuklearnym z Iranem, które może mu umożliwić powrót na rynek ropy i dać dodatkową podaż w obliczu ryzyka niedoborów surowca windujących cenę baryłki.

Platts/Interfax/Wojciech Jakóbik

Wspólna Komisja Techniczna (JTC) grupy sygnatariuszy porozumienia naftowego OPEC+ będzie obradować 31 maja we Wiedniu. Połączona Ministerialna Komisja Monitorująca (JMMC) OPEC+ będzie rozmawiać pierwszego czerwca.

Sygnatariusze układu na czele z Arabią Saudyjską i Rosją mogliby teoretycznie dalej luzować cięcia, bo nadwyżka ropy na rynku została już usunięta dzięki luzowaniu restrykcji pandemicznych możliwemu dzięki szczepieniom, ograniczeniom porozumienia naftowego oraz wzrostowi popytu w USA oraz Chinach. Jednakże czynnikiem niepewności pozostaje ryzyko rozprzestrzenienia się kolejnej, czwartej fali koronawirusa z Indii i nie tylko oraz możliwy powrót Iranu na rynek ropy po ewentualnej renegocjacji porozumienia nuklearnego JCPOA.

Kraje układu są formalnie zobowiązane do ograniczenia wydobycia o 5,6 mln baryłek dziennie do kwietnia 2022 roku, ale mogą dokonać rewizji zaskakującej rynek, bo zdarzało się to już w przeszłości. Źródła Bloomberga w OPEC+ przekonują, że jest możliwe zwiększenie wydobycia o około 840 tysięcy baryłek dziennie w lipcu 2021 roku. W ostatnich trzech miesiącach zostało podniesione o ponad 2 mln baryłek. Arabia Saudyjska jest przekonana, że należy uzupełnić niedobór ropy, który może się pojawić jeśli OPEC+ nie poluzuje wydobycia. Rosja szacuje, że zapotrzebowanie globalne na ropę przewyższa podaż o około milion baryłek dziennie.

Międzynarodowa Agencja Energii zaleca OPEC+ luzowanie układu w drugiej połowie roku w celu uniknięcia niedoboru ropy na rynku. Zapasy mają się szybko wyczerpać w tempie 1,6 mln baryłek dziennie, grożąc podwyżką cen baryłki. Bank Goldman Sachs znany z przeszacowanych cen ropy obstawia 80 dolarów za baryłkę w tym roku. Jednak powrót Iranu na rynek może zrewidować te założenia. Jeżeli renegocjacja porozumienia nuklearnego JCPOA z Iranem pozwoli mu zwiększyć eksport o 1-1,5 mln baryłek dziennie do końca roku, cena baryłki spadnie. Rozmowy o porozumieniu naftowym mogą zatem uwzględnić rozwiązanie chroniące przed takim scenariuszem. Platts Analytics szacuje, że układ z Iranem może być zawarty jeszcze przed wyborami prezydenckimi w tym kraju zaplanowanymi na 18 czerwca. Iran i USA zgodziły się co do zasady, że należy zdjąć sankcje wobec irańskiego sektora naftowego po podpisaniu nowego porozumienia nuklearnego. Rozmowy na ten temat toczą się w stolicy Austrii.

OPEC+ może podjąć temat rekomendacji MAE, która domaga się zaprzestania inwestycji w paliwa kopalne w celu ochrony klimatu. Potęgi naftowe uważają ten postulat za zagrożenie dla rynku i cen surowców. OPEC+ będzie rozmawiać z firmami naftowymi o rosnącej presji na redukcję emisji gazów cieplarnianych przez koncerny jak Exxon Mobil czy Shell. Ostatecznie los porozumienia naftowego OPEC+ zależy głównie od tempa wzrostu zapotrzebowania na ropę zależnego z kolei od sytuacji pandemicznej na świecie. Póki co gospodarka odzyskuje tempo, czego przykładem może być wzrost importu ropy w Stanach Zjednoczonych.

Rosyjski Interfax donosi, że USA sprowadziły w marcu 2021 roku milion baryłek ropy z Iranu po raz pierwszy w historii. W przeszłości zaimportowały z tego kierunku jedynie 1,1 mln baryłek produktów naftowych w październiku 2020 roku. Amerykanie wprowadzili sankcje uniemożliwiające import irańskiej ropy od listopada 2018 roku, zwalniając potem osiem krajów z tego ograniczenia.

USA zwiększyły w marcu import z Rosji o jedną czwartą w porównaniu z lutym do 197 tysięcy baryłek dziennie, z Arabii Saudyjskiej o jedną trzecią do 309 tysięcy baryłek dziennie. Import z krajów kartelu naftowego OPEC wzrósł o 14 procent w porównaniu z lutym 2021 roku.

Póki co ceny ropy naftowej sięgają około 70 dolarów za baryłkę. Platts Analytics szacuje wzrost zapotrzebowania na ropę o 5,1 mln baryłek dziennie w czerwcu i lipcu, który nie przezwycięży deficytu sięgającego 1,5 mln baryłek dziennie.

Niemcy chcą przekonać świat do zazielenienia przemysłu, ale na razie nie ma entuzjazmu

Rząd niemiecki chce stworzyć rynek zielonego wodoru i przekonać do niego cały świat. Póki co jednak nie zyskał aprobaty poza Unią Europejską, na przykład w USA.

Die Welt/Wojciech Jakóbik

Rząd federalny Niemiec zamierza zainwestować osiem mld euro w zielony wodór. Zagłębie Saary z którego pochodzi minister gospodarki i energetyki Peter Altmaier ma otrzymać z tej sumy około 400 mln euro, między innymi na wykorzystanie wodoru w sektorze stali.

Niemcy zamierzają wykorzystać unijny program wsparcia wodoru IPCEI by zbudować elektrolizery o mocy 2 GW. Docelowo chcą mieć 5 GW do 2030 roku. Jednakże ciężki przemysł zasilany zielonym wodorem może mieć problem z konkurencyjnością na rynku międzynarodowym.

To dlatego Komisja Europejska zamierza wprowadzić mechanizm dostosowania śladu węglowego na granicy CBAM obciążający produkty importowane spoza Unii w zależności od emisji towarzyszących ich produkcji.

Niemcy mówią zaś o wprowadzeniu kwot udziału produkcji przemysłowej przyjaznej klimatowi w swych produktach, licząc na to, że inne potęgi gospodarcze jak USA czy Chiny wezmą z nich przykład. Póki co jednak Amerykanie zachowali rezerwę wobec CBAM oraz innych regulacji klimatycznych proponowanych przez Unię Europejską.

W marcu 2021 roku przedstawiciel USA do spraw polityki klimatycznej John Kerry ostrzegł Unię Europejską, że CBAM powinien być „środkiem ostatecznym” w rozmowie z Financial Times. Wyraził obawy o plany Brukseli, która chce za pomocą tego rozwiązania obciążyć finansowo import towarów z krajów nieposiadających polityki klimatycznej analogicznej od unijnego systemu handlu emisjami EU ETS, by zachęcić je do wprowadzenia takiego rozwiązania i wyrównać konkurencyjność własnych produktów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s