Ropa drożeje, bo sygnatariusze porozumienia naftowego OPEC+ pozostają niewzruszeni | Gazprom chce zapełnić Nord Stream 2 gazem i liczy na prowizorkę unijną w obliczu drożyzny

Ropa drożeje, bo sygnatariusze porozumienia naftowego OPEC+ pozostają niewzruszeni

Producenci ropy naftowej z grupy OPEC+ podpisani pod porozumieniem naftowym zdecydowali o utrzymaniu planu zwiększania wydobycia o 400 tysięcy baryłek dziennie na miesiąc do listopada 2021 roku. Ceny ropy rosną w odpowiedzi na te doniesienia.

Zgodnie z terminarzem luzowania cięć wydobycia ropy naftowej Federacja Rosyjska i Arabia Saudyjska wydobędą w listopadzie po 9,9 mln baryłek dziennie. Układ zakład redukcję o w sumie 9,7 mln baryłek dziennie od kwietnia 2020 roku i został zrewidowany do 5 mln baryłek dziennie od września 2021 roku. Układ ma zostać wyczerpany w październiku 2022 roku, kiedy cięcia zostaną całkowicie zniwelowane.

Rekordowe ceny gazu mogą spowodować wzrost zapotrzebowania na ropę w sektorze elektroenergetycznym o nawet milion baryłek dziennie – przekonuje Rystad Energy. Cena baryłki Brent wynosi już ponad 81 dolary po systematycznym wzroście od końca sierpnia 2021 roku. Jednak analitycy spodziewają się spadku jej wartości wraz ze wzrostem podaży ropy na świecie.

Kommiersant przypomina, że Arabia Saudyjska jest największym beneficjentem obecnej sytuacji, bo potrzebuje wysokich cen do realizacji budżetu oraz dalszej prywatyzacji Saudi Aramco.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Gazprom chce zapełnić Nord Stream 2 gazem i liczy na prowizorkę unijną w obliczu drożyzny

Rosyjski Gazprom chce zapełnić gazem pierwszą nitkę spornego Nord Stream 2. Liczy na certyfikację tymczasową przez regulatora niemieckiego w nadziei, że wysokie ceny gazu przekonają Niemców do skorzystania z takiej opcji.

Kommiersant podaje, że operator spornego gazociągu Nord Stream 2 rozpoczął zapełnianie pierwszej nitki tego gazociągu gazem, bo według informacji tej gazety zdołał przeprowadzić certyfikację techniczną niezbędną do rozpoczęcia dostaw. Gazeta spekuluje, że może być to skutek porozumienia USA-Niemcy w sprawie Nord Stream 2 z lipca 2021 roku. Dostawy będą mogły ruszyć dopiero po certyfikacji regulacyjnej, czyli zatwierdzeniu zgodności pracy tej magistrali z przepisami unijnymi.

Gazprom przygotowuje się do zapełnienia pierwszej nitki Nord Stream 2 gazem pomimo obowiązujących sankcji amerykańskich wobec firm certyfikujących technicznie i ubezpieczających ten gazociąg. – W celu rozpoczęcia dostaw Nord Stream 2 AG (operator należący w stu procentach do Gazpromu – przyp. red.) musi zostać certyfikowany w roli niezależnego operatora a ta procedura może się przeciągnąć do wiosny 2022 roku – czytamy w Kommiersancie. Rozmówcy tej gazety przekonują jednak, że niemiecki regulator odpowiedzialny za ten proces może zastosować rozwiązanie tymczasowe ze względu na niedobory gazu w Europie.

– Wieści o zapełnieniu gazociągu gazem już nieznacznie obniżyły ceny gazu – przekonują autorzy artykułu. To potwierdzenie tezy o tym, że Rosjanie chcą użyć wysokich cen gazu do przyspieszenia startu Nord Stream 2. Ewentualna certyfikacja dokonana przez regulatora niemieckiego Bundesnetzagentur wymaga jeszcze akceptacji Komisji Europejskiej. Rozstrzygnięcie w tej sprawie może być kwestionowane w sądzie.

Gazprom podaje, że może zapełnić gazem pierwszą nitkę Nord Stream 2 ponieważ jej odcinek w duńskiej wyłącznej strefie ekonomicznej przeszedł proces certyfikacji technicznej potwierdzony przez Duńską Agencję energetyczną. Nie informuje jaka firma dokonała certyfikacji, ale norweski DNV GL wycofał się z tego procesu przez ryzyko sankcji USA. Gazociąg ma zostać zapełniony gazem w około 12 dni, a potem przejdzie stosowne testy.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Niderlandy jak Polska chcą atomu w taksonomii. Rzucą wyzwanie Niemcom

Rząd Niderlandów będzie sprzymierzeńcem Polski w dyskusji o tym, czy atom będzie narzędziem polityki klimatycznej. Chce włączenia tej technologii do taksonomii unijnej wbrew opinii Austrii czy Niemiec, które domagają się denuklearyzacji Europy.

Holenderski portal Energeia informuje, że rząd holenderski uznaje atom za technologię zrównoważoną, która powinna pozyskać finansowanie zgodnie z taksonomią unijną, czyli regulacjami opisującymi listę rozwiązań zasługujących na takie wsparcie w Unii Europejskiej.

Poinformował o tym sekretarz stanu Dilan Yesilgoz-Zegerius w liście do parlamentu holenderskiego, w którym pojawiła się kilka miesięcy temu inicjatywa na rzecz przyłączenia Holandii do innych krajów domagających się uznania energetyki jądrowej za rozwiązanie korzystne dla klimatu i zasługujące na dofinansowanie. Wśród nich są Polska i Francja, które wraz z większą grupą państw skierowały list do Komisji Europejskiej w obronie atomu jako narzędzia polityki klimatycznej.

Przeciwko są Austria i Niemcy. Te ostatnie sformułowały nawet postulat denuklearyzacji Europy.

Energeia/Wojciech Jakóbik

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s