:Prezydent USA Joe Biden po raz kolejny oskarżył kraje porozumienia naftowego OPEC+ o podwyżki cen ropy naftowej, a co za nimi idzie, cen paliw na stacjach w Stanach Zjednoczonych. Zrobił to tym razem w trakcie szczytu klimatycznego COP26 w Glasgow. Jednak producenci boją się działać, bo liczą się z nowym spadkiem cen przez czwartą falę koronawirusa.

:Gaz na giełdzie tanieje pomimo faktu, że Rosja nadal nie zwiększa dostaw do Europy, a przywódcy Ukrainy, USA i Kanady rozmawiali o spornym Nord Stream 2 na szczycie klimatycznym COP26.

:Prezydent Węgier Janos Ader ogłosił na szczycie klimatycznym COP26, że jego kraj zamierza odejść od energetyki węglowej w 2030 roku w celu osiągnięcia neutralności klimatycznej w 2050 roku. Ta deklaracja stawia Budapeszt w centrum unijnej polityki klimatycznej pomimo retoryki wojny z Brukselą.

:PGNiG potwierdza, że wykorzystało fakt zatrzymania dostaw gazu z Rosji przez Gazociąg Jamalski do Niemiec do zwiększenia importu na terytorium Polski.

USA apelują do OPEC+ o akcję w celu obniżenia cen ropy. Na dwoje babka wróżyła

Prezydent USA Joe Biden po raz kolejny oskarżył kraje porozumienia naftowego OPEC+ o podwyżki cen ropy naftowej, a co za nimi idzie, cen paliw na stacjach w Stanach Zjednoczonych. Zrobił to tym razem w trakcie szczytu klimatycznego COP26 w Glasgow. Jednak producenci boją się działać, bo liczą się z nowym spadkiem cen przez czwartą falę koronawirusa.

– Jeśli spojrzeć na ceny paliw i ropy, można zobaczyć, że są konsekwencją faktu, że Rosja czy kraje OPEC odmawiają zwiększenia wydobycia. Niebawem się przekonamy, czy dojdzie do zmian w tym obszarze – powiedział Biden na szczycie klimatycznym COP26 w przeddzień kolejnego szczytu OPEC+ poświęconego comiesięcznej rewizji układu zakładającego stopniowe zwiększenie wydobycia ropy o 400 tysięcy baryłek dziennie.

Biden wezwał OPEC+ do przyspieszenia wzrostu produkcji. Agencja Bloomberg ustaliła, że USA, Indie oraz Japonia zakulisowo naciskają na producentów ropy, aby ci zwiększyli wydobycie w odpowiedzi na skokowy wzrost podaży następujący wraz z odrodzeniem gospodarki. OPEC+ zachowuje rezerwę wobec obaw o powrót ograniczeń pandemicznych wraz z czwartą falą koronawirusa. Spotkanie grupy w tej sprawie ma się odbyć czwartego listopada.

Dane na temat zgodności cięć w krajach OPEC+ z kwotami przyznanymi im w ramach porozumienia naftowego pokazują, że część producentów ma problem ze zwiększeniem wydobycia do ustalonego poziomu ze względu na niedostateczne inwestycje oraz trudności operacyjne w Angoli oraz Nigerii. Mimo to Arabia Saudyjska broniła obecnego podejścia OPEC+ pomimo wcześniejszych apeli USA o zwiększenie produkcji.

Baryłka ropy Brent pozostaje na wysokim poziomie powyżej 80 dolarów za baryłkę, ale notuje spadek wartości od końca października. Cena spada w odpowiedzi na uwolnienie rezerw paliw w Chinach oraz rosnące zapasy w USA.

Reuters/Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Gaz tanieje pomimo presji Rosji i bez Nord Stream 2, który był tematem na COP26

Gaz na giełdzie tanieje pomimo faktu, że Rosja nadal nie zwiększa dostaw do Europy, a przywódcy Ukrainy, USA i Kanady rozmawiali o spornym Nord Stream 2 na szczycie klimatycznym COP26.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński spotkał się z premierem Kanady Justinem Trudeau, by rozmawiać między innymi o spornym projekcie gazociągu Nord Stream 2. – Strony omówiły zagrożenie stanowione przez ten projekt dla bezpieczeństwa energetycznego Europy, kryzys energetyczny oraz środki walki z nim – podało biuro prasowe Zełeńskiego.

W międzyczasie Trudeau ogłosił, że jego kraj zamierza wprowadzić limity emisji gazów cieplarnianych z sektora węglowodorowego w celu zbliżenia się do realizacji celu osiągnięcia neutralności klimatycznej w 2050 roku. Ten ruch został odczytany przez jego krytyków jako oddawanie rynku Nord Stream 2.

Zełeński rozmawiał także z sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem, który obiecał „obniżyć ryzyko związane z gazociągiem Nord Stream 2”. Amerykanie zrezygnowali jednak z nowych sankcji wobec tego gazociągu w nadziei na układ z Niemcami o warunkach jego uruchomienia. Berlin i Waszyngton zastrzegły jednak, że restrykcje zostaną wprowadzone, jeżeli Rosja użyje znów gazu jako broni. Jest o to osądzana w dobie kryzysu energetycznego.

W międzyczasie ceny gazu w Europie sięgnęły 850 dolarów za 1000 m sześc. według danych z giełdy ICE w Londynie. Okresowo spadły nawet do 740 dolarów. Zamówienia na grudzień były warte 854 dolary. Warto przypomnieć, że cena gazu sięgnęła w październiku rekordowych 2000 dolarów za 1000 m sześc. przez kryzys energetyczny. Rosja została oskarżona o celowe ograniczanie podaży w celu wymuszenia startu wspomnianego Nord Stream 2.

Te podejrzenia podsyca fakt, że rosyjski Gazprom nie zarezerwował dodatkowej przepustowości dostaw gazu do Europy w aukcjach odnoszących się do Gazociągu Jamalskiego ciągnącego się przez Białoruś i Polskę oraz Sojuz ułożonego przez Ukrainę oraz Słowację. Stało się to pomimo zapowiedzi prezydenta Rosji Władimira Putina o tym, że jego kraj zwiększy dostawy na Stary Kontynent po tym, jak uzupełnił zapasy na własnym terytorium. Putin zastrzegł, że wzrost ma nastąpić po ósmym listopada. Rozmówcy Reutersa przekonują, że Rosjanie chcą zwiększyć dostawy z użyciem Nord Stream 2 stawiając na jego szybkie uruchomienie.

Do tego potrzebna jest jednak certyfikacja przez regulatora niemieckiego Bundesnetzagentur do zatwierdzenia przez Komisję Europejską. Będzie to możliwe tylko w razie zgodności pracy Nord Stream 2 z przepisami europejskimi. Polskie PGNiG przyłączyło się do tej procedury. Wnioski o to samo złożyły ukraińskie Naftogaz i OGTSUA.

Reuters/Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Węgry walczą z Brukselą, ale pozycjonują się w głównym nurcie polityki klimatycznej na COP26

Prezydent Węgier Janos Ader ogłosił na szczycie klimatycznym COP26, że jego kraj zamierza odejść od energetyki węglowej w 2030 roku w celu osiągnięcia neutralności klimatycznej w 2050 roku. Ta deklaracja stawia Budapeszt w centrum unijnej polityki klimatycznej pomimo retoryki wojny z Brukselą.

Węgrzy mogą spierać się z Komisją Europejską o praworządność, ale w polityce klimatycznej płyną w głównym nurcie. Jest to możliwe dzięki rosnącej energetyce jądrowej w tym kraju pozostałej w spadku po współpracy ze Związkiem Sowieckim i rozbudowywanej przez rosyjski Rosatom. Ader przyznał, że odejście od węgla mogłoby nastąpić nawet szybciej, w 2026 roku.

Neftegaz.ru/Wojciech Jakóbik

PGNiG potwierdza: Rosjanie zakręcili kurek Niemcom, więc Gazociąg Jamalski posłużył Polakom

PGNiG potwierdza, że wykorzystało fakt zatrzymania dostaw gazu z Rosji przez Gazociąg Jamalski do Niemiec do zwiększenia importu na terytorium Polski.

– PGNiG realizuje dostawy gazu ziemnego do krajowego systemu przesyłowego przy wykorzystaniu wszystkich istniejących interkonektorów, w ramach mocy umownych zakontraktowanych na poszczególnych punktach wejścia. Dostawy gazu obejmują również punkt wejścia Mallnow. Spółka planowo od 1 listopada zwiększyła dostawy z kierunku niemieckiego. Poziom dostaw w kolejnych dobach będzie zależny od wysokości zapotrzebowania na gaz, jak również warunków rynkowych – podaje koncern w odpowiedzi na pytania BiznesAlert.pl.

Rosjanie zatrzymali w weekend dostawy gazu przez Jamał do Niemiec, rodząc podejrzenia o działania celowe mające wymusić rozpoczęcie pracy spornego gazociągu Nord Stream 2. Gazociąg Jamalski ma docelowo służyć Polsce do rozprowadzania gazu po jej terytorium, w tym dostaw LNG oraz z Baltic Pipe. Póki co w okresie fizycznych dostaw na Zachód jest używany do dostaw rewersowych (rozliczanych wirtualnie na giełdzie) na Wschód. Zatrzymanie dostaw na Zachód pozwoliło jednak uruchomić dostawy fizyczne na Wschód.

Wojciech Jakóbik

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s